Facebook zanotował przychód wysokości 1,18 miliarda dolarów, co jest powyżej oczekiwań analityków. 84% przychodu (992 miliony dolarów) wygenerowały reklamy. Niestety w ostatecznym rozrachunku firma znalazła się pod kreską ze stratą netto wysokości 157 milionów dolarów. Akcje firmy straciły wczoraj 18% wartości, zaś od dnia debiutu 37%. Obecnie mają najniższą wartość w swojej krótkiej historii.
Firma podała również statystyki dotyczące liczby użytkowników, która tak naprawdę ma decydujący wpływ na jej kondycję. Liczba miesięcznie aktywnych użytkowników wyniosła w minionym kwartale 995 milionów, czyli o 29% więcej, niż przed rokiem. znaczący wzrost zanotowano wśród użytkowników mobilnych — 543 miliony aktywnych miesięcznie, co oznacza 67% wzrost rok-do-roku. O 32% względem analogicznego okresu ubiegłego roku wzrosła liczba użytkowników aktywnych dziennie — obecnie jest ich 552 miliony.
Perspektywy są dobre, ale spodziewającym się, że Mark Zuckerberg zamieni w złoto wszystko, czego dotknie, wylano kubeł zimnej wody na głowy. Facebook jest firmą z przyszłością, która zacznie przynosić porządne zyski za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. O ile oczywiście model biznesowy oparty na czerpaniu zysków z reklam będzie nadal działać. Problemem może być fakt, że w końcu ustabilizuje się liczba użytkowników serwisu, gdyż pula internautów jest jednak ograniczona. Jedynym logicznym kierunkiem rozwoju są platformy mobilne, a własnego telefonu Facebook produkować nie ma zamiaru — bardziej opłaca się zaistnieć na wszystkich innych.