Cyberpunk 2077 – recenzja. Oni mówią "beep", ja mówię "sprawdzam". I mam dobre wieści
Czekanie dobiega końca, tak jak żarty z przekładania premiery. I było warto, oj jak było. Przebywanie w Night City to niesamowite doświadczenie, fabuła Cyberpunk 2077 kipi od futurystycznych zagadnień, ale najważniejsze, że wyjaśniła się zagadka tych elementów, o których jakość się obawialiśmy. I w większości wyjaśniła się na plus.
Barnaba Siegel