Raport Najwyższej Izby Kontroli pokazał bardzo pesymistyczne dane. Zbadane zostały 23 serwisy internetowe i po pół roku od wejścia w życie rozporządzenia tylko dwa (!) zostały odpowiednio dostosowane. Tym zaszczytnym wyróżnieniem może pochwalić się Ministerstwo Zdrowia i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON), co było do przewidzenia, gdyż strona 3 czerwca 2015 roku uzyskała certyfikat Strona internetowa bez barier. Biorąc pod uwagę, do kogo kierowany jest portal PFRON, nie ma innej możliwości.
Pozostałe witryny, a jest ich niemało, wymagają jeszcze wielu poprawek. Na pozostałych 21 badanych stronach NIK znalazł poważne błędy, przez co nie zostały one ocenione pozytywnie. Co więcej, trzy z tych stron dostały ocenę negatywną. Oznacza to, że osoby niepełnosprawne w ogóle nie byłyby w stanie z nich korzystać.
Gdy rozporządzenie w sprawie Krajowych Ram Interoperacyjności wchodziło w życie, odsetek stron spełniających wytyczne standardu WCAG 2.0 i zasługujących na ocenę AAA był żenująco niski. Fundacja Widzialni oszacowała, że było to mniej niż 13%. Po kilku miesiącach jest niewiele lepiej. Z perspektywy formalnej jest nawet gorzej, gdyż od 1 czerwca 2015 roku przytłaczająca większość stron łamie prawo.
Mogłoby się wydawać, że wymagania nie są wyśrubowane, ale to tylko pozory. Wytyczne obejmują między innymi odpowiednie dobieranie barw, publikowanie materiałów audiowizualnych z napisami czy umożliwić obsługę strony wyłącznie klawiaturą. Na stronach nie może być także zabezpieczeń CAPTCHA, muszą też dobrze wyglądać powiększone do 200%. Konieczne jest także tworzenie dokumentacji i przeprowadzanie audytów kontrolnych. Z wytycznymi można zapoznać się w opublikowanej przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji Mapie dostępności.