Pornografia w TikTok zaniepokoiła indyjski rząd. Wydano nakaz wycofania aplikacji z rynku

Strona główna Aktualności
Indyjski rząd nakazał wycofać TikTok ze sklepów z aplikacjami
Indyjski rząd nakazał wycofać TikTok ze sklepów z aplikacjami

O autorze

Aplikacja TikTok, która bardzo szybko zyskuje na popularności, również w Polsce, straci niebawem ponad 120 milionów użytkowników. Wszystko za sprawą analizy jej wpływu na społeczeństwo przez indyjski rząd, który zdecydował się nakazać Google i Apple usunąć TikToka ze sklepów z aplikacjami w Indiach.

Powodem są tendencje do wykorzystywania programu przez młodzież do dzielenia się treściami pornograficznymi. Pierwsze plany zablokowania aplikacji w Indiach z tego powodu pojawiły się w lutym bieżącego roku.

Na szczegóły zwraca uwagę serwis The Guardian. Jak się okazuje, zablokowanie aplikacji w Indiach nie jest pierwszą tego typu decyzją. TikTok nie jest już bowiem dostępny w Bangladeszu, a w konsekwencji dochodzenia w USA, twórcy aplikacji musieli się zmierzyć z karą za niezgodne z prawem gromadzenie informacji o dzieciach.

To istotne, ponieważ użytkownicy TikToka to głównie młodzież. Aplikacja szybko dołączyła do "klasycznego" zestawu popularnych społecznościowych programów, takich jak Instagram czy Snapchat, zachęcając użytkowników do dzielenia się z innymi krótkimi filmami. Praktyka pokazuje, że nierzadko są to treści związane z erotyką i pornografią, a platforma może być łatwo wykorzystana także przez przestępców.

Zakazanie aplikacji w Indiach bez wątpienia odbije się na pozycji TikToka na całym świecie. W tym kraju znajduje się bowiem najwięcej jej użytkowników – jak wynika ze styczniowych statystyk, jest to prawie 40 procent wszystkich użytkowników TikToka na świecie.

W Polsce prawie 98 procent użytkowników TikToka to osoby niepełnoletnie

Wykorzystanie mediów społecznościowych do rozpowszechniania erotycznych i pornograficznych materiałów nie jest nowością. W przypadku TikToka głównym problemem w tym kontekście jest wiek użytkowników, z których w Polsce niemal 98 procent to osoby niepełnoletnie, a znakomita większość z nich to dziewczęta.

Jak informuje serwis Statista, w naszym kraju prawie 65 procent korzystających z TikToka jest w wieku 13-15 lat, a ponad 17 procent to jeszcze młodsze osoby. Użytkownicy w wieku 22 lat i starsi stanowią mniej niż 0,5 procent wszystkich użytkowników.

W sieci tymczasem nie brakuje doniesień o zaniepokojeniu rodziców. W części przypadków nie są oni w stanie lub nie wiedzą jak mogliby w pełni kontrolować treści, które przeglądają ich pociechy w internecie, a tu przydatny może się okazać nasz poradnik.

Głos w sprawie, dość zaskakująco, postanowiła zabrać agencja GetHero, autorzy badania na temat społeczności TikToka.

- W platformie niecenzuralne treści są blokowane przez specjalne algorytmy, hasztagi z obraźliwymi słowami nie wyświetlają się w wynikach wyszukiwania, a odpowiednie filtry nie pokazują młodszym użytkownikom kontrowersyjnych hasztagów – tłumaczy Magdalena Bliźniak z GetHero.

Brzmi to tak, jakby kłopotu nie było. Jednak chwilę później dodaje: "kłopotem jest fakt, że jego społeczność składa się głównie z ludzi młodych, do których łatwo dotrzeć - również z nieodpowiednimi treściami".

Zatem problem jest i rozbija się o różnicę między "niecenzuralnym" a "nieodpowiednim". A faktem pozostaje, że na TikToku nie brakuje rozerotyzowanych treści, tworzonych przez osoby grubo poniżej 18 roku życia.

© dobreprogramy