Nie wiesz, co obejrzeć? Netflix pomoże ci swoim AI
Netflix uruchomił w Stanach Zjednoczonych testy własnego wyszukiwania głosowego opartego na sztucznej inteligencji. Narzędzie pozwala mówić naturalnie o tym, na co ma się ochotę, zamiast wpisywać tytuł filmu czy serialu.
Jak donosi Digital Times, nowa funkcja jest na razie dostępna dla małej grupy użytkowników, ale pierwsze wrażenia są obiecujące. Po naciśnięciu przycisku Netflix w trakcie korzystania z aplikacji, na ekranie pojawiają się podpowiedzi związane z nastrojem, a osobna opcja, przycisk "Zapytaj", uruchamia wyszukiwanie głosowe w samej aplikacji.
System przyjmuje swobodne polecenia i wyświetla rekomendacje na ekranie w formie tekstu. Netflix nie odpowiada głosem, a jedynie pokazuje tytuły. Według pierwszych relacji funkcja radzi sobie także z mniej typowymi prośbami, a nie tylko z prostym szukaniem konkretnego tytułu.
Oto Google Health. AI przejmuje stery nad twoim zdrowiem
Netflix zrozumie nasz nastrój
W tekście podano przykłady zapytań takich jak "Potrzebuję czegoś, przy czym się wzruszę" czy "Coś do oglądania w tle". Testerzy mieli też sprawdzać bardziej nietypowe komendy, m.in. "Wypiłem dziś za dużo kawy, co powinienem obejrzeć?"
Wyszukiwanie głosowe pozwala też doprecyzować wynik kolejnymi poleceniami. Można poprosić o propozycje "bardziej odjechane" albo "bardziej gorzko-słodkie". Na obecnym etapie rekomendacje nie korzystają jeszcze z historii oglądania, więc nie są spersonalizowane.
Obecnie funkcja działa na Google TV dostarczanym przez Chromecast oraz w telewizorach TCL z tym systemem. Na razie nie skorzystamy z niej na innych platformach - podczas testów beta w Stanach Zjednoczonych nie działała na platformach Roku ani Fire TV. Jednocześnie coraz więcej producentów implementuje wyszukiwanie AI w telewizorze.
Na razie Netflix nie podał terminu szerszego wdrożenia. Jeśli test wypadnie dobrze, nowe wyszukiwanie głosowe może ograniczyć przewijanie katalogu bez celu i uprościć wybór filmu albo serialu bez wpisywania nazwy ręcznie.