Tronsmart Apollo Air+, sprawdzam bezprzewodowe pchełki z przyzwoitym ANC

Strona głównaTronsmart Apollo Air+, sprawdzam bezprzewodowe pchełki z przyzwoitym ANC
22.10.2021 23:08
autor: Krzysztof Fiedor
autor: Krzysztof Fiedor

Testujemy douszne słuchawki True Wireless z aktywnym tłumieniem hałasu (ANC). Czy Tronsmart Apollo Air+ są w stanie zadowolić tradycjonalistę?

Słuchawki TWS (True Wireless) szturmem zdobyły rynek. Zapoczątkowana przez Apple moda rozlała się na większość producentów elektroniki użytkowej. Bezprzewodowe modele słuchawek w swojej ofercie posiada niemal każdy, liczący się gracz. Osobiście jestem zwolennikiem rozwiązań nausznych i do tego na kablu. Jednak i do mnie wkroczyła bezprzewodowa moda, a to za sprawą słuchawek Tronsmart Apollo Air+, które jakiś czas temu kupiłem córce. Udało się na kilka dni je przejąć i osobiście przekonać się o ich całkiem sporych możliwościach.

Tronsmart to znany producent elektroniki użytkowej z Chińskiej Republiki Ludowej. W swojej ofercie posiada szeroką gamę sprzętów odsłuchowych, od zwykłych głośników, przez głośniki bezprzewodowe po słuchawki, przewodowe jak i bezprzewodowe właśnie. Marka jest obecna w wielu krajach, a jej produkty można kupić na platformach Amazon, Aliexpress czy nawet na rodzimym Allegro. Ja swój egzemplarz zakupiłem w sklepie Geekbuing.pl

  • autor: Krzysztof Fiedor
  • autor: Krzysztof Fiedor
[1/2]
autor: Krzysztof Fiedor

Paczka przyjechała dosłownie w dwa dni. W pudełku cała masa użytecznych dodatków. Dodatkowe cztery komplety silikonowych "grzybków", kabel USB-C do ładowania i woreczek do przenoszenia zestawu. Oczywiście jest też karta gwarancyjna i instrukcja. Niestety nie uświadczymy tu języka polskiego. Pewnym pocieszeniem jest, że instrukcja to bardziej szybki start w formie obrazkowej niż książka do czytania.

Same słuchawki skryły się w etui. To wielofunkcyjny sarkofag, gdzie słuchawki bezpiecznie przetransportujemy, naładujemy i przechowamy. Etui ma też dodatkową funkcję, jeśli jesteśmy w posiadaniu ładowarki indukcyjnej, zestaw zasilimy bezprzewodowo. Cały zestaw jest wręcz bajecznie lekki i waży 43 gramy, z czego same słuchawki ważą zaledwie 9 gramów! Miłym zaskoczeniem jest umieszczenie gniazda ładowania z boku etui. Wierzcie mi, spotkałem się już nie raz i nie dwa z rozwiązaniem, gdzie gniazdo na kabel było umieszczone od spodu etui.

  • autor: Krzysztof Fiedor
  • autor: Krzysztof Fiedor
[1/2]
autor: Krzysztof Fiedor

Słuchawki to konstrukcja wzorująca się na Apple AirPods, cóż... Jeśli kopiować to od najlepszych :) Ok, nie są wierną kopią. Mają nieco krótszy element wystający z ucha. Na nim znalazły się styki do ładowania. Tam, gdzie logo znajdują się czujniki do sterowania multimediami. Zero przycisków, tylko gesty i pacnięcia. Jakość wykonania nie razi. Ot plastik, dobrze spasowany. Trudno tu znaleźć coś, do czego można się przyczepić.

Skrócona specyfikacja:

  • chip: Qualcomm QCC3046 z obsługą aptX, aptX Adaptive, SBC i AAC,
  • Wersja Bluetooth: 5.2,
  • kompatybilność: HFP/HSP/AVRCP/A2DP
  • zasięg transmisji: do 15 metrów,
  • Norma odporności: IP45,
  • pojemność akumulatorów: słuchawka - 35 mAh, etui - 300 mAh,
  • czas pracy: do 5 godzin, ok. 20 godzin (wraz z etui),
  • czas ładowania: około 2,5 godziny, przez etui, przez kabel USB-C, bezprzewodowo
  • przetwornik: grafenowy, 10 mm,
  • impedancja: 32 Ω.

Tu ważna uwaga, standard aptX Adaptive jest dostępny tylko dla wybranych urządzeń. Warto przed zakupem zaznajomić się z pełną listą kompatybilnych sprzętów.

Sprzęt naładowany, otwieramy etui.... I już w tym momencie możemy sparować słuchawki z naszym smartfonem, tabletem czy komputerem. Migająca na czerwono-niebiesko w środku dioda po chwili zaświeci na niebiesko, słuchawki zostały sparowane i można już z nich korzystać. Banał. Jednak tutaj też producent zaskoczył pozytywnie. Dla urządzeń z systemem Android Tronsmart oferuje aplikację do sterowania, modyfikacji ustawień i innych przydatnych funkcji. W sklepie Play szukajcie aplikacji o nazwie Tronsmart :)

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/3]

To prawdziwe centrum dowodzenia. Pod względem funkcjonalności jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Oczywiście możemy tu połączyć nasze sprzęty Tronsmart, sprawdzać stan baterii, dostać się do prostego equalizera czy ustawień. To tu mamy też możliwość wgrania nowego oprogramowania. Na głównym ekranie możemy się przełączać między trybami Ambient (tryb mieszany, z włączonym ANC, ale z przepuszczanie odgłosów z zewnątrz), ANC OFF (wyłączona aktywna redukcja hałasu), ANC ON (włączona aktywna redukcja hałasu).

Kolejny ekran to uproszczony equalizer, gdzie możemy zmieniać charakterystykę brzmienia słuchawek. Do wyboru mamy Deep Bass, 3D, Hi-Fi, Classical, Vocal i Rock. W zależności od słuchanej muzyki możemy dobrać odpowiedni profil. Najciekawiej prezentuje się trzecie ekran, tu możemy według własnego uznania przeprogramować gesty i pacnięcia, którymi będziemy sterować słuchawkami. Takiej możliwości nie mają nawet dużo droższe słuchawki!

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/3]

Przechodząc płynnie do ANC (aktywna redukcja hałasu), tu już na wstępie trzeba sobie wyjaśnić, że słuchawki douszne nie będą tak skuteczne jak rozwiązania pełne. Tu niedoścignionym ideałem są modele WH-1000XM3 czy WH-1000XM4 firmy Sony. W Apollo Air+ ANC działa całkiem przyzwoicie i zwyczajnie słychać różnicę przy włączonej redukcji hałasu i przy wyłączonej. Przy głośności ustawionej na 50 procent nie usłyszymy spokojnych rozmów, odkurzacza samojezdnego podczas pracy, mocno przytłumione będzie też szczekanie psa. Dla mnie takie rozwiązanie jest wystarczające, w słuchawkach mogę się wyciszyć i skupić się na pracy a większość odgłosów z zewnątrz do mnie nie dociera.

  • autor: Krzysztof Fiedor
  • autor: Krzysztof Fiedor
[1/2]
autor: Krzysztof Fiedor

Tronsmart Apoll Air+ świetnie sprawdzą się też jako słuchawki do rozmów, podczas połączeń telefonicznych czy podczas zdalnych spotkań w pracy. Każda ze słuchawek wyposażona została w trzy mikrofony, przekłada się to na zdecydowanie lepszy wejściowy sygnał i rozmówcy potwierdzają, że różnica jest zarówno podczas telekonferencji jak i podczas zwyczajnych rozmów przez telefon.

Co do samego odsłuchu muzyki, filmów i innych multimediów nie będę się szeroko rozpisywał. To bardzo subiektywna i indywidualna kwestia. W moim odczuciu słuchawki Tronsmart grają bardzo dobrze, z wyraźnie zaznaczonym basem, jednak nieprzesadzonym. Do tego średnie i wysokie tony są ładnie wyeksponowane. Mam nieodparte wrażenie, że grają wyraźnie lepiej niż wysłużone już słuchawki kablowe Brainwavz M1. Kilka utworów, do których wróciłem po latach, wybrzmiało znakomicie. Przytoczę choćby Ucieczkę z tropików Marka Bilińskiego czy fenomenalny Taniec Eleny Michała Lorenca.

  • autor: Krzysztof Fiedor
  • autor: Krzysztof Fiedor
[1/2]
autor: Krzysztof Fiedor

Producent informuje o maksymalnie 5 godzinach działania na akumulatorze a ze wsparciem etui nawet do 20 godzin odsłuchu bez potrzeby ładowania. Mnie osobiście udało się dobić do nieco ponad 4 godzin. Jednak ponownie trzeba zaznaczyć, że warunki i ustawienia odsłuchu są skrajnie różne, co może przełożyć się na krótsze lub dłuższe działanie słuchawek.

Muszę przyznać, że słuchawki Tronsmart Apollo Air+ bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Już świetne wyposażenie na starcie podbiło moje serce. Trend jest przecież zupełnie odwrotny i każdy oszczędza, na czym się da. Kolejny plus to aplikacja, po której zupełnie nie spodziewałem się takiej użyteczności. System ANC działa tak jak ma działać i na dodatek generowany dźwięk jest na bardzo przyzwoitym poziomie. Normalnie ideał...

autor: Krzysztof Fiedor
autor: Krzysztof Fiedor

Prawie... Niestety dwie rzeczy mi nie przypasowały. Zdecydowanie to nie są słuchawki na przejażdżkę rowerem. O dziwo nie chodzi o to, że wypadają. Bo nie wypadają, za to niestety, szum wiatru przebija się przez wszelkie systemy redukcji hałasu na tyle skutecznie, że właściwie nie słychać odtwarzanej muzyki. Zdarzyło się też, że kilka razy dźwięk odtwarzany rwał się bez wyraźnej przyczyny. Były to mikro-przycięcia, jednak zauważalne i niweczące przyjemność ze słuchania ulubionego kawałka. Na całe szczęście nie działo się to często. Podczas tygodniowej sesji dosłownie dwa czy trzy razy.

Finalnie Tronsmart Apollo Air+ polecam i jestem z nich zadowolony. Córka, jeszcze bardziej, bo ona takich minusów jak ja, nie zauważyła, choć słuchawek używa od początku września. Jestem na tyle zadowolony, że zastanawiam się nad zakupem jeszcze jednej pary. Zwłaszcza że bazową cenę - 344 PLN (wcześniej płaciłem ponad 360 PLN) można obniżyć kodem AX2JJ4S1 o 30 PLN.

A Wy, jakie macie doświadczenia ze słuchawkami ANC? Czekam na Wasze komentarze.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (20)