Według ustaleń opisywanych przez The Information decyzję o ograniczeniu debiutu GPT-5.6 poprzedziły wewnętrzne rozmowy w OpenAI. Serwis napisał, że spółka nie zamierzała początkowo zawężać dostępu do nowego modelu, ale zmieniła podejście na prośbę Białego Domu.
Dlaczego OpenAI ogranicza premierę GPT-5.6
Szczegóły nowego modelu nie trafiły jeszcze do opinii publicznej. Z relacji dwóch osób znających kulisy rozmów wynika, że OpenAI konsultowało sposób wdrożenia z Biurem Polityki Naukowej i Technologicznej oraz Biurem Narodowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa. Firma nie odpowiedziała od razu na pytania o harmonogram i zasady udostępnienia GPT-5.6.
Światła gasną w samolocie przed lądowaniem? Tak ma być
Sam Altman miał napisać pracownikom, że kontrolowany start produktu nie był rozwiązaniem preferowanym przez OpenAI. Jednocześnie, jak wynika z przecieku cytowanego przez The Information, spółka liczy na wypracowanie z rządem bardziej trwałego sposobu wprowadzania kolejnych wersji modeli.
Biały Dom zaostrza nadzór nad modelami AI
Sprawa GPT-5.6 wpisuje się w szerszy kurs administracji Donalda Trumpa wobec sztucznej inteligencji w Stanach Zjednoczonych. Biały Dom pozostaje w sporze z konkurencyjną firmą Anthropic po premierze modelu Fable 5. Ten system zniknął z publicznego obiegu zaledwie kilka dni po udostępnieniu, gdy pojawiły się obawy, że zabezpieczenia były słabsze, niż sugerowała spółka.
W czerwcu Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze dotyczące publikowania bardzo zaawansowanych modeli AI, także tych z dużymi możliwościami w obszarze cyberataków. Impulsem miał być wcześniejszy model Claude Mythos od Anthropic, który firma przekazała tylko wybranym badaczom i spółkom z branży cyberbezpieczeństwa, ostrzegając, że w niepowołanych rękach mógłby posłużyć do poważnych ataków na sieci i systemy.
Niejasne reguły dla firm rozwijających AI
Czerwcowe rozporządzenie zakłada, że firmy mogą dobrowolnie przekazywać modele do rządowej oceny 30 dni przed planowaną premierą. Federalne agencje mają w tym czasie sprawdzić, jakie zagrożenia dany produkt może stwarzać dla finansów, bezpieczeństwa narodowego i innych kluczowych systemów.
Problem polega na tym, że sam mechanizm weryfikacji wciąż jest dopracowywany. Biały Dom prowadzi w tej sprawie spotkania z firmami i nadal nie ustalił jasno, które modele będą podlegać ocenie oraz według jakich kryteriów. Dla branży oznacza to niepewne zasady w momencie, gdy spółki jednocześnie ścigają się między sobą i konkurują z takimi państwami jak Chiny.