Zapowiada oto, że żadne z narzędzi, które stworzy, nie umożliwi przygotowania czy używania nielegalnych kopii gier. Rozwiązanie nad którym pracuje, z uwagi na uzyskiwany poziom dostępu, w ogóle nie pozwoli na tego typu operacje, aczkolwiek naturalnie nie da się przewidzieć, czy korzystając z jednej „dziury” systemowej nie odkryje się przypadkiem innych… Na razie jednak Yifan jest spokojny. Niczego nie upublicznił, furtka do świata fanowskiego oprogramowania uchyliła się tylko dla niego, a na jej otwarcie dla innych poczekamy przynajmniej kilka miesięcy.
Sony rzecz jasna będzie zapewne dążyło do zamknięcia projektu już teraz, albo najpóźniej od chwili jego pełnego ujawnienia, niemniej wobec powyższych zapewnień niekoniecznie z powodu obawy o niższą sprzedaż oryginalnych gier — raczej z uwagi na mniejszy dochód z możliwości korzystania z pełnego SDK PlayStation Mobile. Licencja na rok to w tej chwili w końcu wydatek rzędu 99 dolarów.