Serwis Windows Latest zwraca uwagę na zmianę podejścia Microsoftu do definiowania domyślnych programów w Windows 11. Dotychczasowe rozwiązanie nie pozwala łatwo zmienić domyślnego Edge'a na inną przeglądarkę tak, jak w Windows 10, bo w systemie rozbito na wiele składowych opcje przeglądarek. Osobno decyduje się o samym przeglądaniu internetu, a osobno np. o otwieraniu plików PDF czy dokumentów HTML.
Docelowo jednak ma się to zmienić. Microsoft ugiął się pod presją konkurencji, która oficjalnie skrytykowała takie podejście. Nie da się ukryć, że w praktyce jest to swego rodzaju forsowanie Edge'a jako domyślnego programu przynajmniej do części zadań związanych z szeroko rozumianym dziś "internetem".
Problem został już rozwiązany w kompilacji 22509 Windowsa 11, która jest obecnie testowana przez insiderów. Przy okazji rozwiązano także szereg błędów w systemie, o których można przeczytać w oficjalnej dokumentacji tego wydania.