Xiaomi Mi Band 2 – najlepszy przedłużacz smartfona

Od kilku dobrych lat poszukiwałem czegoś, co pokazałoby mi aktualny czas, powiadomiło o nowej wiadomości, czy nadchodzącym połączeniu telefonicznym. Pierwszym strzałem był Sony Ericsson Live View MN800, który ledwo wytrzymywał dzień na baterii i miał bardzo duży problem, aby utrzymać połączenie BT – bez którego nie potrafił nawet zaktualizować godziny.
Dalej był Oukitel A28 i na końcu Zeaplus Band, który sprawdzał się w swojej roli, lecz umarł po pół roku. Po ogłoszeniu przez Xiaomi swojej drugiej wersji opaski dla sportowców wiedziałem, że prędzej czy później wyląduje ona na moim nadgarstku. Jednak wolałem odczekać jakiś czas, aby mieć pewność, że producent nie popełnił jakieś gafy. Recenzje oczywiście były pozytywne, dlatego zdecydowałem się na zakup. Dzięki zniżce, którą otrzymałem z serwisu Gearbest, mogłem zakupić Mi Band 2 w cenie poniżej 24$ (aktualnie cena jest troszeczkę wyższa, ale chińskie sklepy non-stop organizują „wyprzedaże”).

Mi Band 2 przyszedł do mnie w małym kartonowym pudełku z nadrukowanym logo „mi”. Poza urządzeniem znalazłem silikonową bransoletkę, niedługi kabel do ładowania gadżetu i kilku stronicową instrukcję napisaną w krzaczkowatym języku.

Obudowa Mi Band 2 posiada prostą konstrukcję, wykonaną z bardzo dobrej jakości plastiku. Na przednim panelu znajdziemy mały ekran OLED o przekątnej 0,42 cala, a poniżej mały guzik pojemnościowy umożliwiający przełączanie trybów opaski. Będąc przy wyświetlaczu warto wspomnieć, że w dużym słońcu jest on mało czytelny. Całość jest pokryta szkłem odpornym na zarysowania.

Na spodzie zaś znajdziemy czujnik tętna. Opaska posiada zabezpieczenia przed kurzem i zanurzeniem (do 1m) - IP67. Bez problemu powinna przetrwać w deszczową pogodę, czy kąpiel pod prysznicem, lecz nie jest zalecane, aby zabierać ją na basen.

Silikonową bransoletkę bardzo dobrze spasowano z samym urządzeniem i nie można o niej nic złego powiedzieć. Cześć recenzentów narzeka na samo zapięcie, mi nie sprawia żadnego problemu, więc nie wiem, czy czasem nie jest to szukanie wad na siłę. Jednak mi nie odpowiada sam materiał, z którego opaska jest wykonania.

Dlatego doinwestowałem około 8 dolarów i wyposażyłem mój Mi Band 2 w metalową bransoletkę.

Aby, zacząć przygodę z opaską musimy wyposażyć nasz telefon w dedykowaną aplikację MiFit, którą pobierzemy ze sklepu Google Play lub za pomocą kodu QR dostępnego w ulotce. Plusem aplikacji jest to, że posiada w większości spolszczony interfejs. Parowanie i pierwsza synchronizacja przebiega naprawdę bezproblemowo – wystarczy na telefonie włączyć Bluetooth i uruchomić aplikację, a Mi Banda położyć tuż obok. Po wykryciu urządzenia na ekranie wyświetli się prośba o potwierdzenie procesu parowania poprzez naciśnięcie pojemnościowego przycisku na opasce.

Na głównym ekranie aplikacji wyświetlane są podstawowe dane o naszej codziennej aktywności: wykonanych krokach, spalonych kaloriach, tętnie i danych o śnie. Dodatkowo możemy sami uzupełniać informacje o naszej wadze, wzroście i płci.

Mi Band 2 także ma możliwość informowania użytkownika przez delikatną wibrację o przychodzących połączeniach, wiadomościach sms, alarmach (budzikach) oraz innych powiadomieniach z dowolnych aplikacji. Program MiFit jest kompatybilna z Google Fit, do którego mogą być synchronizowane dane o krokach i śnie.

Za pomocą gadżetu możemy odblokować ekran naszego smartfona, jeśli posiadamy Androida w wersji 5.0 lub wyższej. Natomiast jeśli mamy siedzący tryb pracy możemy skonfigurować opaskę, aby co godzinę przypominała nam, że czas się ruszyć!

Bransoleta Mi Band 2 zawiera czujnik kardio, który od czasu do czasu włącza się, aby zmierzyć tętno. Wyniki pomiarów wydają się być poprawne. Również możemy wymusić pomiar za pomocą pojemnościowego przycisku lub wybierając konkretną opcję w aplikacji. W MiFit istnieje tryb „Asystenta snu”, która zwiększa precyzję pomiarów snów (zmniejszając czas pracy na baterii). Z włączoną taką opcją czujnik tętna działa nieustannie przez całą noc.

Zdumiewającą rzeczą w gadżecie od Xiaomi jest żywotność baterii. Gdy otrzymałem Banda (a było to 8 sierpnia), był on naładowany na 26% pojemności akumulatora i starczył on równo na tydzień — pierwszej zabawy z gadżetem. Po kolejnym ładowaniu wskaźnik zużycia baterii spada o 2% na dzień! Jeśli taki stosunek się utrzyma, to akumulatora powinno wystarczyć na równo 50 dni (dam znać jak jemu pójdzie) – jeśli tak będzie, to duży szacun dla Xioami.

Mi Band 2 jest niezłym krokiem naprzód w dziedzinie wearable devices. Firma nadal utrzymuje doskonałą jakość, wraz z atrakcyjną ceną, co zostawia konkurencję daleko z tyłu. Dla mnie bransoletka Xiaomi odkąd ją ubrałem stała się niezbędnym gadżetem na nadgarstku. Jest najlepszym przedłużeniem smartfona, z jakim miałem przyjemność pracować. Prócz opcji, których szukałem, otrzymałem jeszcze długi czas pracy na baterii.

Naprawdę polecam!