Wyciekło narzędzie do ataków na iPhone’y. Jak się przed nim zabezpieczyć?
Do sieci wyciekło narzędzie hakerskie, które pozwala atakować niezaktualizowane iPhone’y i iPady. Eksperci ostrzegają, że jego obsługa jest na tyle prosta, że zagrożenie dotyczy milionów użytkowników na całym świecie.
Badacze cyberbezpieczeństwa ujawnili niedawno szeroko zakrojoną kampanię hakerską wymierzoną w użytkowników urządzeń Apple, którzy nie instalują aktualizacji systemu. W centrum sprawy znalazło się narzędzie DarkSword, które wcześniej było używane przez zaawansowane grupy hakerskie, a teraz trafiło do publicznego obiegu. O sprawie alarmuje też założyciel serwisu Niebezpiecznik:
"Słuchajcie, bo to ważne. Jeśli macie iPhona lub iPada, to NATYCHMIAST upewnijcie się, że wgraliście im najnowszą aktualizację, bo ktoś właśnie całemu światu upublicznił kod groźnego ataku. Groźnego i bardzo, bardzo łatwego do przeprowadzenia" - ostrzega Piotr Konieczny w mediach społecznościowych.
Aktualizacja iPhona lub iPada pilnie wymagana
Największy problem polega na prostocie jego działania. DarkSword to zestaw fragmentów kodu wykorzystujących luki w systemie. Dzięki nim można uzyskać dostęp do danych na urządzeniu bez wiedzy właściciela. Bazuje na plikach HTML i JavaScript, co sprawia, że nawet osoby bez dużej wiedzy technicznej mogą przygotować atak. W praktyce wystarczy skopiować kod i umieścić go na serwerze, by próbować włamań do urządzeń.
Ekran Samsunga Galaxy S26 Ultra pod mikroskopem
Rosyjskie powiązania i przejęte serwery
To jednak nie jest narzędzie amatorskie. Jak wskazują analitycy Google i Lookout, wcześniej korzystali z niego hakerzy powiązani z rosyjskimi służbami (UNC6353), prowadząc działania szpiegowskie m.in. w Ukrainie. W ujawnionym kodzie znaleziono też elementy odpowiadające za przesyłanie danych do strony ukraińskiego sklepu odzieżowego, która najpewniej została przejęta i wykorzystywana jako serwer sterujący (C2).
Niebezpiecznik opisuje, że to kolejny podobny incydent w tym miesiącu, po sprawie exploitpacka Coruna tworzonego przez L3Harris dla amerykańskiego rządu.
Kogo dotyczy zagrożenie i jak je ograniczyć?
Po udanym ataku DarkSword ma po cichu wykradać dane z urządzenia. Z opisu wynika, że to nie ma działać jak Pegasus, rozumiany jako długotrwała inwigilacja, tylko raczej zestaw do szybkiego wejścia, kradzieży i wyjścia. Materiał wskazuje też na funkcje kradzieży kryptowalut.
Po skutecznym ataku narzędzie potrafi po cichu przejąć z urządzenia m.in.:
- kontakty,
- wiadomości,
- historię połączeń,
- dane z pęku kluczy iOS (Keychain), gdzie przechowywane są hasła, np. do Wi-Fi i usług.
DarkSword ma atakować iOS 18, jeśli na urządzeniu nie włączono mechanizmu Lockdown. Apple ma szacować, że ok. 25 proc. użytkowników nadal korzysta z iOS 18 lub starszych wersji systemu, co w praktyce oznacza bardzo dużą liczbę potencjalnie narażonych urządzeń. Dla starszych urządzeń, które nie dostają iOS 26, Apple miało wydać ratunkową łatkę bezpieczeństwa 11 marca.
W praktyce, by ograniczyć ryzyko, kluczowe są:
- aktualizacja iPhone'a lub iPada do najnowszej dostępnej wersji iOS,
- sprawdzenie, czy urządzenie ma wsparcie dla iOS 26, a jeśli nie, czy ma zainstalowaną łatkę z 11 marca,
- włączenie mechanizmu Lockdown tam, gdzie to możliwe.
Amanda Grzmiel, dziennikarka Wirtualnej Polski