Xiaomi Mi 8 Lite – pierwsze wrażenia. Mówimy, jaka jest tańsza wersja flagowego smartfonu

Strona główna Aktualności

O autorze

Śledząc premiery nowych smartfonów Xiaomi można odnieść wrażenie, że chiński producent w każdym miesiącu prezentuje przynajmniej jeden nowy model. Faktycznie, portfolio ciągle poszerza się o nowe urządzenia, które zaczynają konkurować same ze sobą. Często są prawie identyczne, a różnica w cenie potrafi wynosić około 100 zł.

W samych wersjach topowego Mi 8 można się pogubić. Mamy bowiem głównego Mi 8 w kilku wariantach różniących się pamięcią, specjalną edycję Explorer Edition, wersję Pro, a także słabsze i tańsze warianty Lite i SE. Na testy otrzymałem właśnie Mi 8 Lite.

Zawartość opakowania

Muszę przyznać, że Xiaomi Mi 8 Lite został zapakowany w jedno z ładniejszych opakowań, jakie ostatnio widziałem. Wiem, to tylko szczegół nie wpływający na sam smartfon. Jednakże lubię takie małe dodatki, które pokazują, że producentowi po prostu zależy, aby robić dobre wrażenie już od samego początku obcowania z urządzeniem.

Otrzymujemy ładowarkę wspierającą szybkie ładowanie Quick Charge 3.0 wraz z kablem USB. Xiaomi dorzuca przejściówkę z USB typu C na minijacka. Oczywiście nie zabrakło zestawu instrukcji. Z pewnością miłym akcentem jest silikonowe etui. Dobrze przylega do smartfonu i stawia przyjemny opór palcom, dzięki czemu Mi 8 Lite lepiej leży w dłoni.

Xiaomi Mi 8 Lite: specyfikacja

Ekran 6,26 cali, 1080×2246 pikseli, 403 ppi, LCD
Procesor Snapdragon 660
Pamięć 4/6 GB RAM, 64/128 GB + karta microSD
Główna kamera 12 MP f/1.9 (Sony IMX363) + 5 MP, Dual Pixel Autofocus.
Przednia kamera 24 MP, f/2.2 (Sony IMX576)
System Android Oreo 8.1 + MIUI
Akumulator 3350 mAh z Quick Charge 3.0
Łączność Wi-Fi 802.11 ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5.0, GPS, LTE
Wymiary i waga 156,4×75,8×7,5 mm 169 g

Jakość wykonania

Xiaomi Mi 8 Lite jest uboższym wydaniem flagowego Mi 8. Mamy do czynienia z urządzeniem tańszym o kilkaset złotych. Nie oznacza to jednak, że z gorzej wykonanym. Po kilkudziesięciu godzinach testów wydania Lite śmiem twierdzić, że prezentuje równie wysoki poziom, jak droższy wariant. Warto zaznaczyć, że testowany egzemplarz został wyceniony w Polsce na 1299 zł, a jak najbardziej pod względem użytych materiałów i jakości ich spasowania, może konkurować z urządzeniami kosztujący ponad 2000 zł.

Przód chroniony jest warstwą odpornego na zarysowania szkła Gorilla Glass piątej generacji. Tył również pokrywa warstwa szkła, aczkolwiek producent nie precyzuje, czy także mamy do czynienia z Gorilla Glass . Z kolei boki są metalowe. Jedyne poważniejsze zastrzeżenia mam do wystającej głównej kamery. Rozwiązanie to sprawia, że jest ona bardziej narażona na pierwsze ślady użytkowania i ewentualne uszkodzenia. Warto podkreślić, że moduł kamery został umieszczony horyzontalnie, więc Mi 8 leży stabilnie na twardej powierzchni.

Na dole umieszczone jest złącze USB typu C, maskownica głośnika i mikrofonu. Góra to tylko niewielka dziurka należąca do drugiego mikrofonu. Lewy bok należy do hybrydowej tacki na dwie karty SIM lub kartę SIM i kartę pamięci microSD. Po przeciwnej stronie, na prawym boku, mamy przycisk regulacji głośności i włącznik. Tak, zabrakło złącza minijack. No cóż, pozostaje przejściówka, korzystanie ze słuchawek z USB typu C lub słuchawek Bluetooth.

Trzeba mieć na uwadze, że Mi 8 Lite to naprawdę duży smartfon. Ma on bowiem dokładnie 156,4 × 75,8 mm, czyli tylko nieznacznie mniej niż iPhone XS Max. Do wygodnej obsługi będą więc potrzebne obie dłonie. Smartfon waży 169 gramów i sprawia wrażenie dość lekkiego, jak na swój rozmiar.

Wyświetlacz, wycięcie i wydajność

Xiaomi Mi 8 Lite otrzymał 6,26-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1080×2246 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi. To bardzo dobry ekran, aczkolwiek mógłby zapewniać wyższą maksymalną jasność. Nie będziemy jednak narzekać na odwzorowanie kolorów, kąty widzenia czy ostrość obrazu. Na listę zalet należy także wpisać warstwę chroniącą ekran, która dość dobrze radzi sobie z tłustymi odciskami. Nie można jednak tego samego powiedzieć o tyle smartfonu, który po kilku minutach jest pokryty odciskami palców.

Na górze znalazł się notch. Wycięcie nie jest jednak równie duże, jak w topowym Mi 8. Nie przeszkadza więc aż tak bardzo w codziennym użytkowaniu smartfonu. Mogę wręcz powiedzieć, że po kilku dniach nie będziemy w ogóle odczuwać jego obecności. Ponadto zawsze jest opcja programowego ukrycia wycięcia.

Sercem jest ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 660. Układ ten składa się z czerech wydajniejszych rdzeni Kryo 260 taktowanych zegarem 2,2 GHz i czterech rdzeni Kryo 260 1,8 GHz nastawionych na większą energooszczędność. Przetwarzaniem grafiki zajmuje się natomiast układ Adreno 512. Użytkownik do dyspozycji otrzymuje 4 GB RAM i 64 GB na pliki. W Polsce dostępna jest także mocniejsza wersja z 6 GB RAM i 128 GB na dane, która została wyceniona na 1499 zł.

Muszę przyznać, że Mi 8 Lite bardzo dobrze wypada pod względem wydajności. Android, jaki i aplikacje, działają naprawdę sprawnie. Nie zauważyłem żadnych przycięć i zwolnień w pracy. Przeglądarka Chrome, Messenger czy Spotify uruchamiane są prawie natychmiastowo. Nie brakuje też RAM-u, nawet jeśli nie zamykamy aplikacji uruchomiony w tle. Testy wydajności, a także sprawdzenie Mi 8 w grach, pojawi się w pełnej recenzji.

W Mi 8 Lite otrzymujemy Wi-Fi 802.11 ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5.0, GPS i LTE. Smartfon szybko łączy się z domową siecią Wi-Fi, zarówno w przypadku 5 GHz, jak i 2,4 GHz. Nie ma także problemów z działaniem GPS-u. Na listę zalet należy wpisać obsługę dwóch kart SIM jednocześnie. Szkoda, że zabrakło modułu NFC. Naprawdę, Xiaomi mogłoby się w tej kwestii postarać i modele sprzedawane na rynku europejskim wyposażyć we wspomniane NFC.

Android, oprogramowanie i nakładka MIUI

Do testów otrzymałem Mi 8 w wydaniu Global Version. Smartfon działa pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z nakładką MIUI Global 9.6. Szkoda, że zabrakło MIUI 10 już po wyjęciu z pudełka. No cóż, pozostaje więc czekać na aktualizację.

Co można napisać o Androidzie zmodyfikowanym przez Xiaomi? Z pewnością jest świetnie zoptymalizowany i jak najbardziej może podobać się pod względem wizualnym. Producent postarał się, aby całość wyglądała spójnie, więc większośc aplikacji ma więc interfejs dostosowany do całego systemu. Warto tutaj dodać, że Xiaomi zapewnia całkiem pokaźny zestaw własnego oprogramowania. Mimo tego nie mamy wrażenia, że nakładka jest przeciążona zbędnymi dodatkami. Z drugiej jednak strony, po pierwszym uruchomieniu zainstalowany jest zestaw aplikacji Microsoftu, a także folder z reklamami, tj. aplikacjami Amazonu, Facebooka i Joom. Na szczęście te reklamy można łatwo usunąć.

Kolejne zastrzeżenie mam do początkowej konfiguracji, która wymaga przeklikania się przez stanowo zbyt dużo ekranów, w których decydujemy, czy chcemy być śledzeni przez Xiaomi i Google. Warto dokładnie czytać każdy punkt, bowiem przy domyślnych ustawieniach Mi 8 Lite będzie często komunikował się z serwerami dwóch wspomnianych firm. Dodatkowo domyślnie zaznaczona jest opcja pokazywania w systemie spersonalizowanych reklam. Jakby tego było mało, to pojawia się ekran dodania konta Google, następnie ekran konta Xiaomi, a także dodatkowy ekran na drugi adres e-mail. Trochę tego za dużo.

Pierwsze zdjęcia

Wciąż za wcześnie, abym mógł dokładniej ocenić jakość zdjęć robionych przez Mi 8 Lite. Postanowiłem tylko wrzucić kilka pierwszych fotek. Muszę jednak dodać, że aparat ma małe problemy z poprawnym odwzorowaniem kolorów. Zauważyłem także, że zdjęciom trochę brakuje szczegółowości. Oczywiście najwięcej wad kamery widać nocą.

Smartfon został wyposażony w główną kamerę 12 MP z przysłoną f/1.9 (Sony IMX363). Wspomagana jest ona przez kamerkę 5 MP, której zadaniem jest zapewnienie lepszego efektu rozmytego tła. Na pokładzie znalazła się m.in. technologia Dual Pixel Autofocus. W przypadku przedniej kamerki 24 MP z przysłoną f/2.2 otrzymujemy tryb portretowy i funkcję upiększenia twarzy.

Podsumowanie: Xiaomi Mi 8 Lite robi dobre pierwsze wrażenie

Warto zauważyć, że Xiaomi Mi 8 Lite w podstawowej wersji kosztuje 1299 zł, więc tylko o 150 zł mniej od Pocophone’a, który został wyposażony w topowy procesor Snapdragon 845. Dla osób, które potrzebują urządzenia do grania lub po prostu szukają najwyższej wydajności, zakup Pocophone’a będzie lepszą decyzją. Jednakże Mi 8 Lite według mnie wygląda lepiej, a ponadto pod względem wykonania sprawia wrażenie urządzenia bardziej premium. Przyznam, że wybrałbym właśnie 8 Lite – po prostu bardziej podoba mi się wizualnie. Natomiast zastosowany procesor, mimo iż słabszy niż Snapdragon 845, spełniłby moje oczekiwania.

Wracając do użytych materiałów i Pocophone’a. Rozumiem, że nie wszyscy muszą podzielać mój entuzjazm. W końcu we wspomnianym modelu Xiaomi do pokrycia tyłu został użyty poliwęglan, który może prezentuje się gorzej, ale jest bardziej odporny na upadki i pierwsze rysy, a także mniej się palcuje.

Mi 8 Lite robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Jeśli podczas dalszych testów nie będzie sprawiał odczuwalnych problemów, to ma spore szanse na wysoką ocenę.

© dobreprogramy