Xiaomi Mi 8 Lite – test. Sprawdziliśmy, czy warto kupić tańszą wersję topowego smartfonu

Strona główna Lab Smartfony i tablety
image

O autorze

Jedną z ciekawszych propozycji wśród smartfonów ze średniej półki jest Xiaomi Mi 8 Lite, którego można określić tańszą wersją topowego Mi 8. Owszem to uboższy model, ale z pewnością nie można powiedzieć, że mamy do czynienia ze słabym smartfonem. Wręcz przeciwnie, Mi 8 Lite może być dobrym wyborem, zwłaszcza teraz, gdy jego cena spadła do około 1050 zł. Warto jednak mieć na uwadze, że wybierając ten model, trzeba zaakceptować kilka niedociągnięć.

Xiaomi Mi 8 Lite: specyfikacja

Ekran 6,26 cali, 1080×2246 pikseli, 403 ppi, LCD
Procesor Snapdragon 660
Pamięć 4/6 GB RAM, 64/128 GB + karta microSD
Główna kamera 12 MP f/1.9 (Sony IMX363) + 5 MP, Dual Pixel Autofocus.
Przednia kamera 24 MP, f/2.2 (Sony IMX576)
System Android Oreo 8.1 + MIUI
Akumulator 3350 mAh z Quick Charge 3.0
Łączność Wi-Fi 802.11 ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 5.0, GPS, LTE
Wymiary i waga 156,4×75,8×7,5 mm 169 g

Jakość wykonania i duża obudowa

Xiaomi Mi 8 Lite, podobnie jak większość smartfonów z oferty chińskiego producenta, potrafi pozytywnie zaskoczyć jakością wykonania, mimo niskiej ceny. Opisywany model jak najbardziej może pod tym względem konkurować z urządzeniami, które kosztują 2 tys. złotych.

Przód pokrywa szkło Gorilla Glass piątej generacji, które cechuje się wysoką odpornością na zarysowania. Po prawie trzech tygodniach na moim testowym egzemplarzu nie widać żadnych pierwszych śladów użytkowania. Muszę zaznaczyć, że przez ten okres Mi 8 Lite był noszony w kieszeni, w której kilkakrotnie znalazł się wraz z kluczykami do samochodu. Z pewnością przesadnie się o niego nie troszczyłem i nie korzystałem z etui czy folii ochronnej.

Tył również pokrywała szkło. Aczkolwiek Xiaomi nie precyzuje, z jakim dokładnie rodzajem szkła mamy do czynienia. Prawdopodobnie nie jest to Gorilla Glass piątej generacji. Mimo tego, całkiem dobrze radzi sobie z zachowaniem początkowej świetności. Tak, z tyłu również nie pojawiły się żadne ryski. Nie wykluczam jednak opcji, że po dłuższym czasie możemy zobaczyć ewentualne ślady użytkowania. Warto więc wyposażyć się w etui, które dodatkowo zapewni ochronę podczas upadków. Producent dorzuca dość dobrej jakości silikonowe etui do pudełka.

Boki zostały pokryte aluminium. Dzięki temu, że są zaokrąglone, to Mi 8 Lite dobrze leży w dłoni, a trzeba zauważyć, że mamy do czynienia z naprawdę sporym smartfonem. Dokładne wymiary wynoszą bowiem 156,4×75,8×7,5 mm, czyli tylko nieznacznie mniej niż iPhone XS Max. Wracając do użytych materiałów – przyciski boczne wykonane są już z plastiku. Mają nieznaczny, przyjemny skok, chociaż kojarzący się z urządzeniami z niższej półki cenowej.

Idealnie niestety nie jest. Jak wspomniałem we wstępie, sięgając po Xiaomi Mi 8 Lite, trzeba zaakceptować kilka niedociągnięć. Pierwsze występują już w przypadku obudowy. Zbyt chętnie zbiera ona odciski palców. Wystarczy dosłownie kilka minut, aby cały tył pokrył się w tłustych śladach. Po drugie, kamera umieszczona z tyłu nieznacznie wystaje, co naraża ją na uszkodzenia. Dodatkowo może ona przeszkadzać, gdy smartfon leży na twardej powierzchni – wówczas opiera się na tylnej wysepce. Chociaż z związku z tym, że oba obiektywy umieszczone są horyzontalnie, nie występują niepożądany efekt kołysania się. Po trzecie, Mi 8 Lite może dla wielu osób być po prostu zbyt duży. Tak, do obsługi potrzebne są obie dłonie. Całą bryłę naprawdę czuć w kieszeni.

Wyświetlacz i notch

Dla osób preferujących duże smartfony, jednym z największych atutów Mi 8 Lite będzie wyświetlacz. Ekran może się bowiem pochwalić przekątną 6,26 cali. Dla porównania, Samsung Galaxy Note 9 ma ekran 6,4 cali, a iPhone X to „tylko” 5,8 cali. Rozdzielczość wynosi 1080×2246 pikseli, co zapewnia zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi. Otrzymujemy więc naprawdę ostry obraz, w którym przy normalnym użytkowaniu nie widać poszczególnych pikseli.

Nieźle wypadają kolory czy kąty widzenia. Jednakże doczepić muszę się do maksymalnej jasności, która powinna być nieznacznie większa, aby zapewnić wyższy komfort podczas korzystania na zewnątrz. Pewne braki odczuwalne są przede wszystkim w słoneczny dzień.

Na górze znalazł się notch. Przeciwnicy wątpliwe atrakcyjnych wycięć na ekranie z pewnością już piszą komentarz o nie, notch! nie kupię. Też nie jestem zachwycony tym rozwiązaniem nagminnie stosowanym po premierze iPhone’a X. Aczkolwiek ma ono także zalety – ze względu na brak ramki na górze, smartfon jest po prostu mniejszy. Co więcej, w przeciwieństwie do topowego Mi 8, Xiaomi w wydaniu Lite otrzymał zauważalnie mniejsze wycięcie. Jednak wciąż pojawia się problem z ograniczoną liczbą powiadomień wyświetlanych na górnej belce.

Notcha można „ukryć” w ustawieniach. Opcja to umożliwiająca nie znalazła się jednak w sekcji Wyświetlacz. Należy jest poszukać w menu Wyświetlacz pełnoekranowy. Takie rozbicie uważam za mało intuicyjnie i niepotrzebnie wprowadzające chaos. Po ukryciu wycięcia po bokach będzie wyświetlany czarny pasek z ikonami. Co ciekawe, jest on nieznacznie większy w pionie od fizycznego notcha. Ponadto, w związku z tym, że mamy do czynienia ze smartfonem z ekranem LCD, który nie zapewnia idealnej czerni, dość wyraźnie widać prawdziwego notcha.

Xiaomi potrafi wykorzystać potencjał dużego wyświetlacza. W Mi 8 Lite, tak samo jak w innych modelach, dostępna jest opcja podziału ekranu na dwie uruchomione obok siebie aplikacje. Przyznam, że mi ta opcja nigdy nie była potrzebna i naprawdę nie czuję jakiegoś wzrostu produktywności korzystając jednocześnie z dwóch aplikacji na smartfonie. Zwłaszcza, że często w takim trybie interfejs w aplikacjach jest ucinany i nie wszystkie opcje są łatwo dostępne. Oczywiście rozumiem, że znajdą się osoby, które będą z funkcji podziału korzystać. W związku z tym, jak najbardziej zasługuje ona na wpisanie na listę zalet.

Wydajność, gry i akumulator

Xiaomi Mi 8 Lite został wyposażony w ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 660, który osiąga maksymalne taktowanie na poziomie 2,2 GHz. Układ ten wykonany jest w 14-nanometrowym procesie litograficznym i składa się z rdzeni Kryo 260. Przetwarzaniem grafiki zajmuje się natomiast Adreno 512. Użytkownik do dyspozycji otrzymuje w podstawowej wersji 4 GB RAM i 64 GB na pliki. Z kolei w droższym wariancie mamy 6 GB RAM i 128 GB na dane. Warto dodać, że nie zabrakło gniazda na kartę pamięci microSD.

Podobny zestaw znajdziemy w innych smartfonach ze średniej półki. Chociaż warto zauważyć, że także w modelach, które potrafią kosztować kilkaset złotych więcej. Na wydajność raczej nikt nie będzie narzekał – owszem nie jest to topowy Snapdragon 845, ale model 660 sprawdzi się w większości zadań. Android z nakładką MIUI działa naprawdę sprawnie. Popularne aplikacje z Google Play, jak i oczywiście aplikacje systemowe, uruchamiają się prawie natychmiastowo. Pamięci operacyjnej również nie powinno zabraknąć, nawet jeśli korzystamy z kilku uruchomionych aplikacji w tle, a w Google Chrome zawsze mamy otwartych kilka kart. Dotyczy to testowanego podstawowego wariantu z 4 GB RAM, więc w droższym modelu z 6 GB RAM będzie jeszcze lepiej.

Zastosowana specyfikacja pozwala na komfortową rozgrywkę w Playerunknown's Battlegrounds przy średnich ustawieniach graficznych. Podczas grania zdarzają się tylko naprawdę sporadyczne spadki płynności. Mi 8 Lite poradzi sobie również z Asphalt 9. Aczkolwiek wyścigi, które oferują jedną z ładniejszych opraw graficznych, działają w niskiej rozdzielczości – naprawdę widać każdy piksel. Nie zauważyłem, aby obudowa robiła się zbyt ciepła, nawet podczas dłuższych sesji grania. Mniej rozbudowane produkcje nie są żadnym wyzwaniem dla Snapdragona 660.

Akumulator o pojemności 3350 mAh potrafi zapewnić cały dzień pracy bez ładowarki. Mi 8 Lite można odłączyć o 8 rano i następnie używać do późnego wieczora, bez obawy o rozładowanie. Oczywiście, jeśli postanowimy pograć lub będziemy odkładać smartfon tylko na kilka minut w ciągu każdej godziny, to wolnego gniazdka trzeba będzie szukać po kilku godzinach. Czas pracy na ekranie wynosi bowiem około 5 godzin. Warto dodać, że smartfon wspiera technologię szybkiego ładowania Quick Charge 3.0. Oczywiście odpowiednia ładowarka znalazła się w zestawie.

Android, nakładka MIUI i kilka przydatnych funkcji

Do testów otrzymałem model w wydaniu Global Version, który jest oficjalnie dostępny w polskich sklepach. W dniu publikacji testu działa on pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z nakładką MIUI 9.6. Trochę słabo, że wciąż trzeba czekać na oficjalnie dostępną aktualizację do MIUI 10, nie mówiąc o Androidzie 9.0 Pie.

Jednym z największych atutów nakładki jest mnogość funkcji dostarczanych przez Xiaomi. Mimo wielu opcji, nie odnosimy wrażenia, że wszystkiego jest za dużo, a wybrane aplikacje tylko dublują funkcjonalność pozostałych. MIUI może podobać się także pod względem wizualnym. Nakładka nastawiona jest na przyjemny dla oka minimalizm, a poszczególne elementy starają się stworzyć spójną całość. Oczywiście nie dotyczy to aplikacji firm trzecich – na Androidzie wciąż panuje samowolka.

W Mi 8 Lite nie znajdziemy żadnych opcji, które nie byłyby dostępne w innych smartfonach Xiaomi. W związku z tym, właściciele modeli chińskiego producenta mogą już teraz przejść do opisu kamer i jakości dźwięku. Na liście oprogramowania, któremu warto poświęcić trochę więcej uwagi, znajduje się z pewnością Panel sterowania. Aplikacja pozwala utrzymać smartfon w dobrej kondycji. Oferuje narzędzie do sprzątania starych i zbędnych plików, posiada opcję przyspieszenia działania smartfonu, a także oferuje opcje do zarządzania akumulatorem. W tym miejscu znajdziemy ponadto funkcję skanowania bezpieczeństwa, która wykorzystuje technologie dostarczone przez Avasta. Kolejną przydatną opcją może okazać się Blokowanie aplikacji – wybrane aplikacje można zabezpieczyć hasłem, które będzie potrzebne do ich uruchomienia.

Osoby, które używają dwóch kont w serwisach społecznościowych lub współdzielą smartfon z innym użytkownikiem, powinny zainteresować się opcją Sklonowane aplikacje. Jak sama nazwa wskazuje, umożliwia ona sklonowanie wybranych aplikacji i utworzenie jakby dwóch oddzielnych instalacji. Co ciekawe, aplikacje, które mogą być sklonowane wybierane są przez oprogramowanie Xiaomi. Na listę trafiają przede wszystkim aplikacje społecznościowe i gry.

Jeśli natomiast chcemy całe oprogramowanie podzielić na dwie części, przykładowo pierwsza do użytku prywatnego, druga z aplikacjami służbowymi, to warto użyć funkcji Druga przestrzeń. Każda może mieć własny zestaw aplikacji, ustawień personalizacji i może być chroniona innych hasłem. Przełączanie nie wymaga ponownego uruchomienia smartfonu.

Jakość zdjęć i dźwięku

Główna, znajdująca się z tyłu kamera składa się z dwóch obiektywów. Zostały one umieszczone na wystającej wysepce w pozycji horyzontalnej. Pierwsza kamera ma 12 MP (Sony IMX363) i przysłonę f/1.9. Druga ma 5 MP i jest wykorzystywana do uzyskania lepszego efektu rozmycia tła. Z kolei na przodzie została umieszczona kamerka 24 MP z przysłoną f/2.2 – nie, nie robi lepszych zdjęć od głównej kamery. Megapiksele mają tylko zachęcić nieświadomych klientów, którzy kierują się wyłącznie tą wartością w ocenie aparatu.

Z pewnością można powiedzieć, że Xiaomi zrobiło postęp w jakości zdjęć. Fotki robione Mi 8 Lite zazwyczaj wyglądają całkiem dobrze, zwłaszcza na niewielkim ekranie smartfonu czy wrzucone na Instagrama. Trzeba jednak mieć na uwadze, że przy dość jasnym świetle, zdarzają się poważne wpadki z prześwietleniem fotografii. Ponadto, należy pamiętać, że nocą lepiej korzystać z innego smartfonu/aparatu – zdjęcia w słabych warunkach oświetleniowych cierpią m.in. na brak szczegółowości, szumy i po prostu wyglądają mocno przeciętnie.

Przednia kamerka ma natomiast problem z przesadnym wygładzaniem twarzy, co jest widoczne nawet po wyłączeniu wszystkich trybów upiększających. Mimo tego, w dzień dostarczy całkiem dobrych selfie. Znacznie gorzej jest wraz ze spadkiem światła. Aplikacja aparatu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Na pierwszy plan zostały wyciągnięte wszystkie podstawowe opcje i tryby – krótkie wideo, wideo, zwykłe zdjęcie, portret, kwadrat, panora i tryb ręczny. Działa jednak naprawdę sprawnie i jest intuicyjna.

Pojawiła się także funkcja AI. Sztuczna inteligencja ma rozpoznawać obiekty i odpowiednio dobierać parametry, aby fotografia wyglądała lepiej. Tryb jest zauważalnie mniej rygorystyczny względem smartfonów Huaweia, aczkolwiek zasada poprawy zdjęć jest dość podobna. Najczęściej jego działanie sprowadza się do podbicia kolorów i też nieznacznie kontrastu, co można porównać do lekkiego retuszu w aplikacji Instagrama. Zdjęcia mogą wówczas wydawać się ładniejsze, ale trzeba mieć na uwadze, że tracą na naturalności.

Głośnik umieszczony jest pod maskownicą, tuż obok złącza USB Typu-C. No cóż, nie sprawdzi się podczas słuchania muzyki – dźwięk jest zbyt płytki. Dodatkowo, przy wysokim poziomie głośności zaczynają być słyszalne problemy z czystością. Należy natomiast docenić maksymalną głośność – trzeba się postarać, aby nie usłyszeć nadchodzącego połączenia. Oczywiście podczas oglądania filmików na YouTube czy podczas grania, jakość dźwięku jest zadowalająca.

Podsumowanie: czy warto kupić Xiaomi Mi 8 Lite?

Od opublikowania moich pierwszych wrażeń, Xiaomi Mi 8 Lite stał się jeszcze ciekawszą propozycją. W wielu sklepach jego cena znacząco spadła – dziś można go łatwo dostać za około 1050 zł. W tej cenie otrzymujemy ładne urządzenie, chociaż trzeba mieć na uwadze, że to naprawdę spory smartfon. Obudowa została wykonana z aluminium i szkła, materiałów, które jeszcze kilka lat temu występowały wyłącznie w urządzeniach premium.

Xiaomi Mi 8 Lite to także wysoka wydajność, dopracowana nakładka MIUI i bogaty zestaw przydatnego oprogramowania dostępnego już po wyjęciu z pudełka. Oczywiście trzeba pamiętać o wadach tego modelu. Po pierwsze, zabrakło modułu NFC. Po drugie, smartfon nie został wyposażony w złącze minijack. Ponadto, jakość zdjęć jest dość nierówna, nawet tych wykonywanych w podobnych warunkach. Nie wszystkim też spodoba się wycięcie na górze ekranu. Mimo tych niedociągnięć, Xiaomi Mi 8 Lite jest jak najbardziej ciekawą propozycją wśród niedrogich smartfonów. Powinien spodobać się osobom, które szukają dużego urządzenia, które zostało zamknięte w dość ładnej obudowie.

© dobreprogramy