Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

miracast/ netgear PTV3000- raport po testach

Koniec testów nieuchronnie zbliża się, pora więc na jakieś podsumowanie. Zacznę od adaptera firmy netgear, który to nie będę ukrywał bardziej mnie ciekawił od kolejnego tabletu z androidem z jakim przyszło mi się zaznajomić. Na tablet przyjdzie pora w najbliższych dniach...

Plany testowe- zrealizowane?

Pomimo wielu utrudnień (związanych z czynnikami trzecimi absorbującymi mnie dość mocno ostatnimi tygodniami) założone przeze mnie testy adaptera udało się wykonać.

test technologii w odtwarzaniu filmów

rezultat: bardzo dobry

r   e   k   l   a   m   a

Odtwarzane materiały są w wysokiej jakości, nie ma żadnych zacięć. Dźwięk także jest taki jak być powinien.
Odtworzyłem min. dostarczony mi wraz z Xperią Z1 film Elizjum, który od grudnia leżał w pamięci telefonu- nie chciało mi się po prostu wpatrywać 2h w 5" ekran. Dzięki adapterowi mogłem obejrzeć ten film w komfortowych warunkach na 46" TV. W przypadku Elizjum opóźnienie było ok sekundowe, czyli standard dla tej technologii.
Puściłem sobie także kilka trailerów wgranych przez Sony i co ciekawe tu opóźnień nie zaobserwowałem.
Generalnie nie uważam aby w tym aspekcie opóźnienie odgrywało jakąkolwiek wadę- grunt, że odtwarzanie jest w dobrej jakości FHD, nic nie tnie etc.

W tym miejscu muszę wspomnieć o małej wadzie funkcji Miracast (z WiDi ponoć nie występuje)- otóż po połączeniu adaptera z urządzeniem nadającym obraz po 30 minutach połączenie jest automatycznie przerywane i musimy je ręcznie nawiązać w menu (w moim przypadku) smartfonu. Ponoć jest to jeden z elementów standardu miracast. Co ciekawe po ponownym połączeniu już nie rozłącza po 30 minutach. Sprawdzałem to kilkukrotnie. Eko idiotyzm- tylko tyle mi się nasuwa. Niestety nie do wyłączenia...

sprawdzić działanie z grami

rezultat: średnio się nadaje

Wszystko zależy od tego w co chcemy grać- jeśli myślimy o czymś w stylu "milionerzy" czy jakiś pasjans to żaden problem. Opóźnienie jednak utrudnia komfortowe w granie, gdzie liczy się każda sekunda jak choćby FPS.

przeglądanie sieci na wielkim ekranie ze smartfonu

rezultat: bardzo dobry

Opóźnienia nie są tu problemem. Przeglądanie sieci na wielkim ekranie jest wygodne. Łatwo w ten sposób można np. pokazać coś większej grupie osób

sprawdzić, czy (i jak) adapter działa z dostarczonym mi do testów tabletem ASUS

rezultat: jest dobrze

Poza brakiem wsparcia dla FULLHD (HD720p) i obciętą powierzchnią (czarne pasy po bokach) nie ma się od czego przyczepić. Opóźnienia wydają się być minimalnie mniejsze niż w połączeniu z Xperią Z1 lecz w/g mnie jest to tylko subiektywne odczucie.

wrażenia z dalszego testowania

Przed testami myślałem czasem nad zakupem takiego adaptera ale zwykle szybko dochodziłem do wniosku, że po co mi to skoro jest DLNA. Teoretycznie tak ale po testach wiem, że Miracast/WiDi jest wygodniejsze- zamiast przesyłać tylko multimedia możemy wyświetlić wszystko, w tym materiały, których nie nadamy przez DLNA jak zabezpieczone filmy. Nie potrzebujemy też wspólnej sieci WiFi aby wyświetlić swój pulpit co może się przydać w wielu sytuacjach.
Miracast mimo opisanej u góry "eko wady" zdobył moje uznanie i coraz poważniej myślę nad zakupem w najbliższych miesiącach takiego adaptera. Jedyne co trochę odrzuca to cena- testowany netgear kosztuje (w/g ceneo) od 280 złotych. Nie uważam by było to drogo ale nie jest to moim zdaniem rzecz, którą muszę "już" mieć. Spokojnie mogę odczekać trochę aż cena spadnie i wtedy zakupić.
Jeśli miałbym ocenić ten adapter to dostałby ode mnie 5-. Minus za te opóźnienia:)

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania to piszcie w komentarzach :) 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze