Uczestnicy rozmowy w Facebook Spaces reprezentowani są przez animowane postaci, które mogą zostać przeniesione w dowolne miejsce na Świecie i wchodzić ze sobą w interakcje. Podczas prezentacji, jednym z pierwszych przykładów był krajobraz zniszczonego huraganem miasta, na tle którego Zuckerberg tłumaczył, że technologia pozwala przenieść się w miejsca, gdzie na żywo jest to utrudnione. Lokalizacja okazała się także świetnym miejscem, by przybić z Rachel piątkę.
Prezentacja spotkała się z chłodnym przyjęciem i mocnymi komentarzami w mediach społecznościowych. Obrzydliwe! Jako mieszkaniec Portoryko uważam, że to bardzo niesmaczne – czytamy wśród licznych wpisów na Twitterze. Tak to już jest, że kiedy ludzie dorobią się pieniędzy, całkowicie zapominają jak wygląda życie zwykłych ludzi – dodaje ktoś inny.
Oczywiście nie wszystkie komentarze w związku z transmisją są negatywne. Część widzów skupiła się wyłącznie na technologii, inni wyrazili nawet wdzięczność za to, iż Facebook czynnie wspiera Czerwony Krzyż, a jeszcze inni zajęli się takimi szczegółami jak tym, że nawet animowany Zuckerberg wygląda jak żywy, nosząc szary t-shirt. Jak zwykle ciekawi jesteśmy Waszego zdania w tym temacie: czy prezentację należy jednoznacznie zaliczyć do tych nieudanych? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.