Apple ograniczy sprzedaż „pudełkowych” wersji programów

08.02.2011 18:17, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Pojawia się coraz więcej informacji o tym, że Apple przeniesie sprzedaż oprogramowania na platformę cyfrową wcześniej, niż dotychczas zakładano.

Poza usunięciem „pudełkowych” wersji oprogramowania z półek sklepów, Apple ma w planach poszerzenie zakresu pomocy, której udzielają pracownicy sklepów świeżo upieczonym właścicielom Maków. Poza pomocą w konfiguracji poczty elektronicznej, komunikatora i zakładania konta w iTunes Store, pracownik sklepu udzieli rad dotyczących poruszania się w Mac App Store. Taka pomoc w konfiguracji i podstawowe przeszkolenie użytkownika będzie przypominać program Personal Setup, który obecnie oferowany jest osobom kupującym urządzenia mobilne firmy Apple. W niektórych sklepach powstaną nawet specjalne stanowiska przeznaczone do obsługi klientów chcących skorzystać z Mac Personal Setup.

Rezygnacja z części lub całości pudełkowego oprogramowania w sklepach może przynieść Apple szereg oszczędności. Przede wszystkim brak nośnika optycznego i jego opakowania pozwoli na zmniejszenie kosztów składowania i transportu, zmniejszając koszty dystrybucji oprogramowania. Apple zaoszczędzone miejsce może przeznaczyć na przewożenie i składowanie bardziej dochodowych produktów, jak np. iPhone'y.

Pozostają dwie nierozstrzygnięte kwestie dystrybucyjne. Pierwsza to miejsce dla aplikacji, których nie ma w Mac App Store, takich jak programy Adobe czy pakiet Office 2011. Druga to narzędzia dyskowe wymagające uruchomienia komputera z zewnętrznego dysku oraz same systemy operacyjne firmy Apple. Analitycy przewidują, że przy obecnych cenach pamięci USB, oprogramowanie wymagające fizycznego nośnika będzie rozprowadzane właśnie na nich. Ze względu na większą trwałość pamięci flash niż dwuwarstwowych płyt DVD jest to bardzo dobre rozwiązanie zwłaszcza dla drogiego oprogramowania. Przykładem takiej sprzedaży systemu operacyjnego jest system Mac OS X na dysku USB dołączonym do MacBooka Air, który to nie ma napędu optycznego.

Z dyskami USB czy bez, plany Apple mogą sugerować całkowite odejście firmy od nośników optycznych. Jeśli użytkownik Maca będzie miał możliwość kupowania oprogramowania w Mac App Store a muzyki i filmów w iTunes, prawdopodobnie nie będzie miał potrzeby korzystania z napędu optycznego. Idąc za ciosem, Apple może posunąć się do usunięcie napędów SuperDrive z niektórych modeli swoich komputerów.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (89)  

Avatar
Żal mi ich (niezalogowany) | 08.02.2011 18:26#1

Apple ograniczy sprzedaż „pudełkowych” wersji programów.

Oni są w ogóle ograniczeni!!! Niech się wycofają z rynku i wstydu oszczędzą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomimaki | 08.02.2011 18:31#2

Ano pewnie usuną napędy optyczne, ale to można było się spodziewać od dawna.

Avatar
piotrgraba (niezalogowany) | 08.02.2011 18:35#3

kiedyś to samo stało się z dyskietkami, chyba to właśnie Apple jako pierwszy się odważył na ten krok, ale na rynku były już dużo szybsze i setki razy pojemniejsze płyty CD, więc wydawało się to naturalna kolej rzeczy...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 08.02.2011 18:48#4

Napędy optyczne są coraz mniej potrzebne, ta technologia zanika. Muzykę sprzedaje się online, pojawiają się filmy, większość programów też.
Gry również przechodzą na sprzedaż internetową, bo wydawcy łatwiej mogą zablokować pirackie wersje, a chyba każde zabezpieczenie płyty złamano.
Jedynie filmy HD na BlueRay będą się trzymać, bo te dużo zajmują, ściągnięcie kilkunastu GB trwa. Choć da się zakodować taki film by zajął dwuwarstwową DVD.

Tanieją też miniaturowe nagrywarki DVD na USB, niezłą (Samsung, LG) można już kupić za ok. 150zł, a wbudowana to ok. 100zł. Można jedną trzymać w szufladzie, w razie potrzeby podłączyć do jednego z kilku komputerów, albo do nowego komputera, już bez wbudowanej nagrywarki.

Do składowania danych służą dyski USB, 500GB 2,5 cala to wydatek ok. 200zł i będzie coraz taniej (1TB 3,5 cala to 300zł), a mieści się zawartość 100 płyt DVD-R. Łatwo policzyć, 100 płyt * 2/płytę = tyle samo co dysk USB, a płyty zajmują dużo więcej miejsca, nie można aktualizować zapisanych danych, mogą one zniknąć po 2..3 latach.
Do przenoszenia niewielkich plików chyba nikt już nie używa płyt, są pendrivy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 08.02.2011 18:50#5

o prosze, to jest wlasnie zaleta Mac-a. pokazuja ludziom jak z nich kozystac, a taki HP ma swoich klientow gleboko w d.... i zero supportu dla nich. Sa tak bezczelni ze problem z instalacja sterownikow drukarki HP na laptopie HP (z systemem Windows skonfigurowanym i zainstalowanym przez HP) nie chca wspierac wymyslajac jakies niestworzone bajki. Niestety (albo stety) dla klientow liczy sie jakosc i za nia placa, to jest jeden z powodow sukcesu apple. I dlatego tez srednio wroze systemowi WebOS, bo jesli HP nie zmieni podejscia to bedzie kiepsko. Ale zeby nie bylo ze po HP jade. Firma Toshiba czy Acer w polsce w ogole nie maja wsparcia wiec nawet nie ma gdzie zadzwonic zeby jakis problem rozwiazac.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:01#6

Przypomina się rok 1998 i szeroko krytykowane usunięcie stacji dysków 3.5" z pierwszych iMaców. Rynek PC dojrzał do takiego kroku ładnych kilka lat później. :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 08.02.2011 19:04#7

Jak dla mnie pomysł z rezygnacją pudełek jest trafiona ponieważ może to zmniejszyć koszt programu. Kupujemy tylko licencję, dostajemy numer do programu i jest ok.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:05#8

@tomimaki

Masz rację. Ogromny sukces cyfrowej dystrybucji w sklepach iTunes Store i App Store, brak napędów Blu-Ray czy zaprzestanie rozwoju iDVD wskazywały na to od dawna.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
invader92 | 08.02.2011 19:07#9

@MaRa
"Muzykę sprzedaje się online,..."

Nawet jeżeli, to i tak komputery nie są i raczej długo nie będą docelowym punktem koncernów muzycznych. Plyta CD w przemyśle fonograficznym nie wypadnie z obiegu tak szybko jak w komputerowym (vide "pendrive" w Twoim ostatnim zdaniu), co z resztą mnie cieszy.

Imho szkoda, że synonimem piosenki stała się mp3.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
klopas | 08.02.2011 19:08#10

kto pierwszy usunął ze swoich komputerów FDD montując napęd CD? Apple ;) udało im się wyprzeć FDD? więc pewnie i uda się wypchnąc płyty ;)

ale po co ja to pisze skoro i tak za chwile znajdzie się parę niedojrzałych psychicznie userów, którzy zaczną wywyższać systemy, przeglądarki, telefony i nie wiadomo co jeszcze... najbardziej mnie rozwalają fani przeglądarek (jak można wielbić program jakiś, bronić i walczyć lepiej niż mohery krzyża, i te ustawianie avatarów... :P )

peace

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:09#11

@StawikPiast

W Polsce dbałość Apple o klienta i tak jest mała. Polecam Ci wizytę w dowolnym salonie Apple Store. Człowiek czuje sie tam naprawdę wspaniale i wyjątkowo. Najbliższy jest w Berlinie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
synek03 | 08.02.2011 19:09#12

@kwirynus
gry na steam wcale nie są tańsze od tych z pudełek, więc na to bym nie liczył.

ciekawe posunięcie i myślę że w dobrą stronę ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:25#13

Patrząc z drugiej strony, trochę mi szkoda pięknych lakierowanych pudełek, grubych podręczników użytkownika czy płyt z piękną szatą graficzną.

Pamiętacie Ultimę 8 - The Pagan i dołączaną do niej mapę wydrukowaną na płótnie? Pamiętacie Phantasmagorię wydaną w postaci książki, gdzie na kolejnych stronach, znajdowały się kolejne płyty (łącznie 7)? Pamiętacie ceglasty podręcznik użytkownika dołączany do pierwszych wydań Corel Draw czy Aldus Page Maker?

Hmm, co teraz będziemy trzymali na regałach? Historia zdaje się zataczać koło i powrócą tam książki. Albo i nie, patrząc na rynek e-booków. Chyba jestem już za stary na tak radykalne zmiany i przemawia przeze mnie sentyment. :-(

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 19:30#14

@wolf94: Wiesz, tutaj jeszcze trzeba uwzględnić to, że jest cała masa różnych sklepów (resellerów) gdzie można - i dalej będzie można - kupić wersje pudełkowe oprogramowania. Na całkowite wycofanie się z takie formy dystrybucji programiści będą musieli się zdecydować gdy zauważą, że klienci zdecydowanie chętniej sięgają po wersje "download" niż "box". Chociaż pewnie nastąpi to szybciej niż myślimy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 19:31#15

Już chciałem napisać, że same normalne (wreszcie!) komentarze się pojawiają, aż tu nagle odświeżyłem stronę i takie "cudo" pojawiło się na szczycie listy...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
andrzejjajko | 08.02.2011 19:33#16

oj widzę że apple wychodzi na przeciw klientowi ale fajnie. ja wole póki co windowsa.
a ciekawe ile kosztuje taki system Mac najnowszy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
klopas | 08.02.2011 19:38#17

@andrzejjajko, kupując komputer klasy Mac za system nie płacisz bo do komputera jest dopisana licencja ;) chyba że chcesz zrobić upgrade systemu to co innego ;)

@wolf94, to już nie te pokolenie niestety, dziś jak ktoś czyta książki nie mieści się w granicach "normalności" ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:41#18

@SebolNowy

Tylko co dostarczy, powiedzmy Adobe, w wersji pudełkowej, skoro komputery będą pozbawione napędów? Pendrive?

Avatar
humbledude (niezalogowany) | 08.02.2011 19:43#19

OK, jeżeli tylko będzie można kupić całe albumy bądź pojednyczne utwory w postaci *bezstratnej*, naturalnie taniej niż płyta to ja jestem za. Tymczasem ja wolę zakupić album, zripować go i przekonwertować na taki format, jaki mi się podoba.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 19:47#20

@wolf94: A może pendrive? Nie wiem. Zresztą o ile dobrze kojarzę, to Adobe ma możliwość pobrania wersji ze strony sklepu Adobe, tak? Chodziło mi raczej o to, że deweloperzy sami prędzej czy później dojdą do wniosku, że sprzedaż pudełek z płytami już się tak nie opłaca. Ale też może być tak jak zasugerowałeś: skoro Apple dodaje już teraz system razem z całym pakietem oprogramowania na pendrive'ie, to może i tak duże pakiet jak właśnie Adobe posuną się do tego samego? Bo tak na chłopski rozum: mniejszy rozmiar nośnika no to i mniejsze pudełko a więc i mniejsze koszty przewozu i magazynowania bo więcej można na raz pomieścić, no nie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:51#21

@klopas

Myślę, że masz niestety rację. Nie mam konta na Facebooku i Tweeterze, nie słucham Lady Gaga (chyba lepszy jest odgłos wiertarki dentystycznej), nie oglądam Mam Talent ani polskich komedii romantycznych (które ani nie są romantyczne, ani nie są komediami), nie tańczę na lodzie, nie jem płatków na śniadanie ani nie piję soku pomarańczowego z rana i... czuję się coraz bardziej kosmitą! :-O

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 19:55#22

Powstaje tu jeszcze jeden problem: niewiele osób w Polsce posiada karty kredytowe, a jakoś trzeba zapłacić za te elektroniczne licencje. Na zachodzie to nie problem, ale u nas...

Avatar
I Free (niezalogowany) | 08.02.2011 19:56#23

Nie ma jak "odkrywanie" rozwiązań istniejących od dawna. Systemy linuksowe od dawna mają centralne repozytoria oprogramowania, nośniki instalacyjne są w wielu wersjach CD/DVD/USB/business card.

Z drugiej strony jaki problem aby w Apple Store znalazły się programy Adobe i Microsoft? - kwestia dogadania się, zresztą decyzja rezygnacji z nośników optycznych dotyczy tylko Apple.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
muuz | 08.02.2011 19:59#24

Moim zdaniem powinno szybko zrezygnować się z napędów CD/DVD, a zacząć od... notebooków. Tyle miejsca to niepotrzebnie zajmuje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 20:03#25

@muuz

Nie do wszystkich zadań notebook jest odpowiedni. Wczoraj obrabiałem RAW-y na 27" iMacu i nie wyobrażam sobie, abym miał to robić na 15-17" MacBooku Pro.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 08.02.2011 20:17#26

Może faktycznie cena nie spadnie, ale brak pudełka to wygoda. Wchodzimy na stronkę kupujemy licencje online, certyfikat możemy sobie wydrukować lub trzymać na dysku. A numer CD Key otrzymujemy mailem.
A co do rezygnacji z napędów, to wydaje mi się, że nie jest to dobry pomysł ponieważ znajomi przyniosą nam fotki z wakacji na płycie i co? Nic nie obejrzymy.

Avatar
IuEnLaMondo (niezalogowany) | 08.02.2011 20:23#27

Na razie całkowite usunięcie napędów optycznych nie ma racji istnieć, jednak użyteczność napędów optycznych jest coraz mniejsza... coraz rzadziej się z niej korzysta.
Płyty są choćby wciąż niezbędne do zainstalowania systemu operacyjnego... alternatywą są tylko pamięci Flash, ale nie wyobrażam sobie produkcji tysiąca Windows'ów (czy tysiący user'ów nagrywających GNU/Linux'a na pendriv'y) na pendrivach... pomijając kwestie ekonomiczne to nawet ekolodzy by się mogli burzyć

Mimo wszystko jestem jednak za wypieraniem nośników "fizycznych"... szkoda, że niektóre (nawet nowe) seriale nie są udostępniane w formie kupna "cyfrowego" (online), szczególny ból gdy, aby oglądać serial legalnie musisz ściągać DVD z Niemiec (bo Niemcy najbliższy kraj, w którym serial jest dystrybuowany). No, ale czasem warto się natrudzić ;] Mimo wszystko gdyby był dostępny Digital Download, bym zapłacił sporo mniej i nie musiałbym czekać ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 20:25#28

@Nazir50

"Przy tym jak zachłannie apple zbiera prowizję_haracz od każdej aplikacji w app około 30% za nic..."

Polecam udać się do dowolnego operatora jakiejś serwerowni i zapytać, ile kosztuje nic, o którym piszesz. I tak na marginesie: Apple to nie instytucja charytatywna, tylko firma nastawiona na zysk.

Avatar
oo (niezalogowany) | 08.02.2011 20:30#29

27 calowy imac to to co tygryski lubia najbardziej ;) mam taki, cudo, odpalone 7 konsol na ekranie a w rogu jeszcze leci jakis filmik, problem jest tylko taki, ze jak sie czlowiek za bardzo skupi na lewej czesci ekranu to prawej juz nie widzi.. po prostu martwa strefa :D
za nic w swiecie bym go nie zamienil na nic mniejszego, pracowalem bardzo dlugo na pecetach i "wypasionych" matrycach (rozne ipsy, vpsy, mva, hgw co jeszcze po 6-9k.. wtedy sie cieszylem ale z perspektywy czasu widze jak bardzo wypadaja mizernie z tymi smiesznymi rozdzialkami "fullHD" na tle imaca), to jest prawda ze kto raz zakosztuje zabawy z makiem juz nigdy nie wroci do peceta.
a z tym online appstore to bardzo dobre rozwiazanie, sam korzystam z takiego rozwiazania w adobe, kupuje tylko licencje online, sa tansze (niewiele, ale zawsze), jest zwykla faktura i mam panel, gdzie zawsze leza aktualne instalki wszystkich pakietow lacznie z kluczami, nie musze szukac, pamietac czy zastanawiac sie co jest co :)
choc przepadalem za wersjami pudelkowymi gier, to jednak moje wygodnictwo wzielo gore i nie wyobrazam sobie juz latania po sklepach czy sciagania z hurtowni. place - mam od razu :) takie czasy, wazna jest kazda minuta :(

Avatar
TomaszK-Poz (niezalogowany) | 08.02.2011 20:49#30

No to pięknie, teoretyzując - mając MAC-a w firmie jak kupiłbym soft na fakturę ?
Sklepu powinni zbojkotować Apple - skoro są potrzebne tylko aby sprzedać sprzęt a soft już nie, powinny olać A. i zachwalać PC.
Niech sobie Apple wydaje kasę na sklepy w najlepszych lokalizacjach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 20:58#31

@Nazir50: Aż przejdę się w weekend do Apple Store i zrobię zdjęcie regałów z wersjami pudełkowymi różnych programów. Wyślę Ci na maila z Twojego profilu zdjęcie, abyś się przekonał jak duży jest wybór i jak faktycznie wiele to może zajmować miejsca :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 21:01#32

@wolf94: No właśnie. Nie wiem czy wspominano o tym może na łamach DP, ale twórcy Pixelmatora mieli po pierwszych trzech tygodniach od uruchomienia Mac App Store przychód na poziomie miliona dolarów czyli z prostego rachunku można wyliczyć, że na konto deweloperów trafi(ło) 700 tysięcy "zielonych". Teraz pytanie: czy będą się z tego cieszyć czy też może narzekać że musieli oddać 300 tysięcy Apple "za nic"...?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Xyrcon (redakcja) | 08.02.2011 21:22#33

@wolf94
W Polsce sklepy ze sprzętem Apple to sklepy innych firm i nie są zarządzane przez Apple. Wydaje mi się, że Apple tylko sprzęt sprzedaje a resztę sobie robią jak chcą. Niestety.

Avatar
Tuxencja (niezalogowany) | 08.02.2011 21:24#34

Rozumiem jeszcze programy,ale muzyka w stratnym MP3 i do tego bez pudełka i okładki?!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 21:34#35

@Nazir50

Coś Ci się chyba pokręciło? Mylisz App Store z Mac App Store. Ten pierwszy, to rzeczywiście jedyne źródło oprogramowania dla urządzeń z iOS. Ten drugi, jest jednym z wielu źródeł programów dla Mac OS X. Nikt Ci nie zabrania instalowania czego chcesz i skąd chcesz na Macu.

Wracając do brania pieniędzy za nic. Znajdź odpowiedni kawałek powierzchni, najlepiej na skrzyżowaniu dwóch niezależnych linii energetycznych, wybuduj odpowiedni budynek, zapewnij mu zasilanie awaryjne, odpowiednie systemy klimatyzacyjne i przeciw pożarowe, wyposaż w profesjonalne serwery i macierze dyskowe, zapewnij odpowiednią łączność ze światem, archiwizację danych i obsługę dziesiątek tysięcy operacji finansowych na dobę, zatrudnij wykwalifikowany personel, który zadba o właściwą administrację i ochronę obiektu... a potem usłysz od kompletnego laika, nie mającego pojęcia o czym mówi, że... BIERZESZ PIENIĄDZE ZA NIC!!!

"...jak znajduje idiotów fanboys na ten szmelc..."

Bezpodstawnie obrażasz użytkowników sprzętu Apple. Dlaczego?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Powerfeniks | 08.02.2011 21:38#36

Co za bzdury fanbojow od maca, a pomysleliscie baranki o zwyklych uzytkownikach newbie co nieznaja sie na tych zeczach zwiazanych z kupnem online? Lub po prostu nieuzywali kart platniczych prze internet? Powysleliscie snoby o ludziach ktorzy kupuja Muze i filmy w normalnych sklepach tak zeby ogladac na dvd i notebooku jednoczesnie? Po za tym po co "kupowac" muze w App store skoro i tak przez internet za darmo mozna ;]? pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 21:39#37

@Xyrcon

Masz rację. Jedynym oficjalnym i autoryzowanym dystrybutorem rozwiązań Apple w Polsce jest iSource. Firma ta dostarcza produkty tzw. autoryzowanym sprzedawcom, wśród których są duże sieci pokroju Euro RTV AGD, Media Markt czy Saturn, ale także mniejsze podmioty jak Cortland czy SAD (operator sieci iSpot).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 21:45#38

@Nazir50: Pisałem o Apple Store a nie o polskich iSpotach. Proponuję Ci chociaż zajrzeć na http://store.apple.com/us/browse/home/shop_mac/software i zobaczyć ile tych wszystkich pudełek jest. A gwarantuję Ci, że w sklepach można znaleźć jeszcze więcej.

"Dlatego nie chcę mieć nic od Apple i nie chcę być sztucznie okradany..."
"Więc nie podoba mi się całkowity brak wyboru od apple i tej wizji handlu..."
Możesz proszę rozwinąć jakoś te dwie powyższe swoje myśli i trochę je uzasadnić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 21:47#39

@Powerfeniks: A czy gdzieś jest napisane, że nigdzie nie będzie można kupić ani programów w pudełku ani filmów czy muzyki na fizycznym nośniku?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 08.02.2011 21:54#40

szkoda że tylko komputery appla są pozbawiane napędów DVD, no może i inni producenci PC wezmą przykład od Appla, i trzymam za to kciuki

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 21:54#41

@SebolNowy

Daj spokój Nazir50. Z pewnością w czynie społecznym, buduje już profesjonalną serwerownię, której zasoby i przestrzeń udostępni za darmo. Szkoda, że tak późno, bo nie będzie mógł jej wyposażyć w Xservy. :-D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 08.02.2011 22:08#42

@invader92 - ależ już sprzedaż online muzyki przegoniła sprzedaż płyt. Jakie ilości sprzedaje iTunes?
W Polsce to nie jest tak popularne (różne przyczyny - sieci P2P, umowy z dystrybutorami itp.), ale to kwestia czasu. Płyta CD stanie się rarytasem dla koneserów, tak jak płyta gramofonowa.
Spróbuj kupić przenośny odtwarzacz CD-Audio, może jakieś pojedyncze modele, większość producentów całkiem zrezygnowała. Podobnie jak z kasetowych.

MP3 to przestarzały format. Konkurują ze sobą głównie formaty AAC i WMA, jest jeszcze darmowy kodek OGG Vorbis, ale tak jakby na marginesie.
iTunes domyślnie nie używa MP3, tylko AAC, a to daje dużo wyższą jakość dźwięku. Dla muzyki pop w zupełności wystarcza, dla klasycznej nie bardzo, ale można zwiększyć bitrate, a nawet zastosować kodowanie bezstratne, wtedy jakość nie ustępuje płycie CD.
W zestawach stereo oraz w audio samochodowym coraz popularniejsze jest złącze dokujące dla iPoda, czy USB do podłączenia pendriva (i często iPoda). Nowe samochody mają wejścia Jack, odtwarzają MP3 i WMA, wiele ma USB (niektórzy producenci za USB każą sobie dopłacać absurdalne pieniądze, ale Jack jest, bo klient poszedłby do konkurencji).

@ Nazir50 - w ramach eksperymentów przekodowałem płytę DVD z Bondem na MPEG4/H.264 z dźwiękiem AAC 6ch (96kb/kanał). Na moim sprzęcie trwało to może 5 godzin. Nie zauważyłem żadnej różnicy jakości. Plik 2 godz. zajął 1.1GB. Co ciekawe, stary iPod nano (4GB - kupiony kiedyś na wyprzedaży za 280zł) mi to odtworzył, ale bez dźwięku, obsługuje tylko stereo.
"Nowy" DivX już posługuje się h.254 i ma perfekcyjną jakość, cały film FullHD zajmuje dwuwarstwową płytę DVD (8GB). Sprawdzone na dwóch płytach dołączonych do gazet. Ale to jeszcze trochę dużo jak na ściąganie z sieci.

Nowe telewizory mają USB i odtwarzają filmy z pedrivów (MPEG2, DivX, niektóre inne formaty jak Windows Media). Niektóre odtwarzają wprost z internetu. Więc zastępowanie płyt już się dzieje, tylko problem jest jeszcze z przepustowością łączy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 22:12#43

@Nazir50: Czy Ty masz problemy z czytaniem i rozumieniem tego co czytasz?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 22:17#44

@Nazir50

Kto Ci zabrania instalowania programów skąd chcesz? Możesz kupić wydanie pudełkowe, możesz kupić licencję elektroniczną na stronie producenta, możesz kupić w Mac App Store, możesz pobrać pirata z Torentów (tego akurat nie polecam). W czym problem?

Kto zmusza Cię do zakupu rozwiązań Apple? Możesz kupić PC z Windows lub Linuxem, możesz kupić telefon z Androidem, Windows Phone 7, BlackBerry OS, Bada, webOS, Symbianem (tego akurat nie polecam :-) ).

Kto zabrania Ci zgrywania muzyki z płyt Audio? Sam po zakupie płyty, zgrywam ją do iTunes, do wybranego przeze mnie formatu, o określonych przeze mnie parametrach, a następnie trafia na iPody, czasami do iPhona, przesyłam ją przez AirPort Express do zestawu audio i przez AppleTV do telewizora.

Kto upoważnił Cię do nazywania użytkowników sprzętu i oprogramowania Apple, idiotami i fanbojami? Kto pozwala Ci na ingerowanie w ich preferencje i zasobność portfeli.

Piszesz, że urządzenia Apple są brzydkie. Szanuję tą opinię bo masz do niej prawo. Gusty nie podlegają dyskusji. Postaraj się uszanować innych, którzy nie myślą i nie postępują tak jak Ty.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Powerfeniks | 08.02.2011 22:24#45

@SebolNowy po prostu ja niewidze mozliwosci zastapienia a raczej usuniencia mozliwosci odtwarzania i nagrywania plyt, glupia awaria na laczu i katastrofa, tak samo niepodobaja mi sie pomysly wywalenia wszystkiego w chmure, pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 22:29#46

@Powerfeniks: Ale chyba tu nie chodzi o "usunięcie możliwości" a raczej o alternatywę, no nie? Ja sam kupuję muzykę na płytach (też) i sam zrzucam na komputer, tak samo jak ciekawe dla mnie filmy mam w swojej 'kolekcji' na DVD. A co do 'chmury' to też mam podobne zdanie i nie korzystam z tego :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 22:35#47

@Powerfeniks
@SebolNowy

Panowie, przynajmniej w kwestii chmury jesteśmy zgodni. Chociaż przyznam się szczerze, że zacząłem korzystać z Dropboxa i jestem zachwycony.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 22:40#48

@wolf94: No a ja to bym chciał coś takiego jak Dropbox, ale żeby działało tylko i wyłącznie po sieci lokalnej. Da radę tak ustawić w Dropboxie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 08.02.2011 22:45#49

@SebolNowy

Niestety nie. Wszystkie dane wrzucane do folderu Dropboxa, są w pierwszej kolejności przesyłane na serwer w chmurze, a dopiero potem przekazywane do innych urządzeń (u mnie np. do iPhona).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 23:05#50

@wolf94: Szkoda, mi akurat potrzeba takiej synchronizacji ale dla domu/biura. A tak przy okazji to do samego 'ręcznego' wrzucania plików do kogoś, nie koniecznie w zasięgu domowej sieci, fajny jest ten programik http://10base-t.com/macintosh-software/dropcopy/ Chyba nawet promocja jest teraz w Mac App Store

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 08.02.2011 23:07#51

Oczywiście "niekoniecznie" :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
invader92 | 08.02.2011 23:58#52

@MaRa
"Spróbuj kupić przenośny odtwarzacz CD-Audio,"
W sferze przenośnych odtwarzaczy zgadzam się bezdyskusyjnie. W tym przypadku AAC/Mp3 jest sensownym rozwiązaniem (całkiem cieżko odróżnić Flaca od Mp3 jadąc autobusem).

Jeżeli chodzi i AAC vs Mp3, to logiczne, że AAC ma lepsze parametry niż Mp3 (sam z niego korzystam w ipodzie), ale nie ma tez co ukrywać, ze cudów nie ma. Przewaga jest, ale nie wielka. To nadal są stratne kodeki.

"W zestawach stereo (...) coraz popularniejsze jest złącze dokujące"

I właśnie to mnie trochę smuci, że technologie nastawione na małe, osobiste urządzenia masowo trafiają do wielkich, mniej lub bardziej profesjonalnych systemów audio/audio-video nie jako ciekawostka, ale jako narzędzie walki z górującymi jakościowo płytami CD czy Vinylami.

Pozdrawiam.

[Ktoś to przeczytał? ;) ]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 0:05#53

@Nazir50
A skąd Ty wiesz do jakiej grupy społecznej można zakwalifikować 99% polskich posiadaczy MacBook'ów? Prowadzisz badanie naukowe czy po prostu czujesz w kościach? Rowerzystów w Polsce zalicza się również do pijaków i złodziei, czy właśnie w tak udziwniony sposób postrzegasz również posiadaczy MacBook'ów?

Jestem człowiekiem, który pracuje i zarabia pieniądze, dlatego właśnie posiadam MacBook'a, który mi umożliwia pracę, nie pracuję w grafice.

Avatar
Romex19 (niezalogowany) | 09.02.2011 0:51#54

Taka to cena rozwoju po prostu!

Avatar
R-Tab (niezalogowany) | 09.02.2011 1:15#55

@kwirynus
[Jak dla mnie pomysł z rezygnacją pudełek jest trafiona ponieważ może to zmniejszyć koszt programu. Kupujemy tylko licencję, dostajemy numer do programu i jest ok.]

Niestety przechodzenie na całkowicie "wirtualny", pozbawiony nosników model dystrybucji ma też swoją "ciemną stronę mocy" o której mało kto pamięta. zgodnie z obowiązującym w niektórych częściach świata np. UE (a więc i Polski) prawem utwory nabyte w tradycyjnej formie podlegają m. in. zasadzie wyczerpania prawa. Daje to możliwość ich dalszej legalnej odsprzedaży czy darowania, nawet wbrew ograniczeniom narzucanym przez autora / dystrybutora. W przypadku sprzedaży on-line "gołej" licencji użytkownicy są w praktyce pozbawiani nawet tych resztek uprawnień jakie im jeszcze przysługiwały. Oprócz cięcia kosztów to jedna z głównych przyczyn przechodzenia producentów na beznośnikowy model dystrybucji. W skrócie - jeszcze lepsza kontrola korporacyjnych licencjodawców nad szarymi "użytkowaczami". Taki troszkę e-feudalizm, z licencjobiorcą zamiast chłopa pańszczyźnianego :-P

Avatar
Olmek (niezalogowany) | 09.02.2011 1:28#56

@Raid
[@Nazir50
A skąd Ty wiesz do jakiej grupy społecznej można zakwalifikować 99% polskich posiadaczy MacBook'ów?]

Przepiścca rzeczywiście mocno upraszcza. Co nie zmienia faktu, że w Polsce niekorzystny stereotyp fanów Apple'a ma niestety mocne podstawy praktyczne. Bardziej rozgarnięte osoby starają się w takich sytuacjach unikać szerszych uogólnień. Ale "jak Cie widzą tak Cię piszą", nawet nadgryzionych jabłek ta reguła nie oszczędza.

Avatar
cg12 (niezalogowany) | 09.02.2011 3:42#57

@Nazir50
"Raczej dokładnie widzę kto szpanuje Apple na ulicach i szkołach, a kto trzyma go w pracy_domu i przypomina mi to czasy Wranglerów z Pewex i bananowej młodzieży która musiała być cool bo ma inne dzinsy :D Teraz wyciągają iPhone które mamusia w orange na abonament kupi i klikają głupawe sms lub ściągają gry od Apple i tak sklep prosperuje :)"

Co to ma wspólnego z komputerami Mac firmy Apple?
Apple jest firmą, która jest obecna na rynku od 35 i jakoś ciężko uznać to za chwilowy trend.
Więc może wyjaśnisz nam skąd wziąłeś informację na temat odbiorców komputerów firmy Apple?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 09.02.2011 6:07#58

@Nazir50

"Ale jest to wina takich osób jak widać po komentarzach jak się cieszą z mp3 i innego badziewia dla głuchych i braku edukacji. "

Akurat Ty w kwestiach edukacji nie powinieneś się wypowiadać. Człowieku, nie potrafisz sklecić prostego zdania w języku polskim, zachowując obowiązujące zasady składni czy gramatyki. Odmianów czas się uczyć! :-D

"Teraz wyciągają iPhone które mamusia w orange na abonament kupi i klikają głupawe sms lub ściągają gry od Apple i tak sklep prosperuje :)"

Co jest głupawego w SMS-ach? Jak dla mnie kolejny kanał szybkiej komunikacji. Co do sklepów, to przypominam, że prosperują również te z oprogramowaniem dla Androida, Windows Phone 7, BlackBarry OS, webOS, Bada OS, Symbiana... Jest w tym coś złego?

Dla mnie iPhone służy do wielu różnych rzeczy, o szpanowaniu jednak nie pomyślałem. Jak rozumiem masz w tej kwestii jakieś osobiste doświadczenia?

Avatar
LKLKLs (niezalogowany) | 09.02.2011 6:24#59

Widzę że ajfoniarze się oburzają na jakąkolwiek krytykę :) Faktem jednak jest, że Apple to dziwoląg ze swoimi ograniczeniami w dopuszczaniu firm trecich i chęcia aby wszystko kontrolować. Ta firma ma filozofię swej działalności która podpada pod totalniactwo. Jesli ktoś lubi łańcuchy to Apple jest dla niego.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 09.02.2011 7:30#60

@klopas
Mogę się mylić, ale czy czasem Apple nie wyparło FDD na rzecz USB? A nie tak jak napisałeś na rzecz CD-ROM.


Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 09.02.2011 7:57#61

@wolf94: No widzisz, przynajmniej się dowiedzieliśmy, że MacBooki i inny sprzęt Apple kupują (posiadają) dzieciaki z gimnazjum i studenci. Cholera, bogate to polskie społeczeństwo ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 09.02.2011 8:01#62

@Nazir50: Już ktoś wyżej to napisał, ale powtórzę jeszcze raz: nie zaglądaj ludziom do portfeli! Jedni kupują droższe komputery (a są tańsze...) , inni droższe samochody (a są tańsze...) a jeszcze inni wydają na drogie ubrania (a są tańsze...) - też będziesz ich "nawracał"...?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sokoleokopr | 09.02.2011 9:26#63

Witam

Koledzy to nie tak do końca - oni chcą pozbyć się w ogóle dystrybucji w postaci fizycznych nośników, wszędzie tam gdzie się da. Czyli stopniowo będę DVD/BR zamieniać na usb później na mini usb i karty pamięci a później w ogóle znikną. Chodzi tu o cięcia wydatków - wyobraźcie sobie ciągnięcie gier ze STEAM'a 15 GB a cena ta sama, dodatkowo za każdym razem kiedy będziecie chcieli wrócić - to od nowa ciągniecie........ itd.....

Na końcu tylko system będzie na nośnikach - a później ? kto wie ....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
invader92 | 09.02.2011 9:32#64

@Nazir50
"klikają głupawe sms"
@wolf94
"Co jest głupawego w SMS-ach? Jak dla mnie kolejny kanał szybkiej komunikacji."

Obawiam się, że całkowicie minąłeś się z tym co Nazir50 miał na mysli. Chodzi o różnicę między faktycznie "głupawym smsem" gimnazjalisty, a SMSem człowiek, który wykorzystuje go jako narzędzie szybkiej wymiany informacji.

Nazir50, popraw mnie, jeżeli się mylę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 9:34#65

@LKLKLs
Ty chyba nie zauważyłeś, że news dotyczący prawdopodobnej rezygnacji Apple ze sprzedaży wersji BOX przerodził się w maniakalną próbę przekonania świata, że Apple własnie wszystko przerzucił na barki Mac Store, mp3 zmienił na imp3, jpg na ijpg, png na ipng, avi na iavi, a producentów oprogramowania sprzedawanego w sieci i w BOX będzie eliminować specjalna komórka tajnych płatnych zabójców.

A może by tak zadać sobie trud odpowiedzi na pytanie o czym właściwie jest news i co oznacza?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 9:54#66

@Nazir50
Ty widzisz to co chcesz widzieć i według Ciebie jest to jedyne prawdziwe wytłumaczenie wszystkiego. Gdyby posłużyć się Twoją logiką to:

- 1 smarkacz dostał od mamy coś od Apple
- 1 osobnik kupił Maca po to aby pracować i zarabiać na nim

Na 50% smarkaczy przypada tylko 1 człowiek rozsądny. Prosta kalkulacja, która idealnie pasuje do tego o czym piszesz!

Ja mimo wszystko zalecam przyjrzeć się dokładniej temu co jest widoczne na ulicach i w szkołach, chyba, że dzieciaków z "gadżetem" na bazie Androida nie traktujesz jak "smarkaczy" podobnie jak tych z iPhone, co było by zastanawiające.


Ludzie, co się z wami dzieje, że dzielicie ludzi na lepszych i gorszych tylko dlatego, że coś lubicie, a czegoś innego nie, albo że kogoś stać, a innego nie? Wolny rynek pozwala dokonywać wyborów, lepszych i gorszych ale na litość boską nie stawiajcie się roli samozwańczych krytyków czyjegoś sposobu życia! Walcie w firmę, krytykujcie sprzęt, oprogramowanie, cokolwiek ale przestańcie atakować ludzi.

Avatar
Aspargillus (niezalogowany) | 09.02.2011 10:05#67

A co oni tacy ZACHOWAWCZY ?! A... USUNĄĆ iterfejs USB - bo... PO CO niby on "potrzebny" ? Dane przecież nowoczesny obywatel przechowuje w "chmurze", drukuje poprzez drukarkę SIECIOWĄ, muzykę MP3 pobiera z internetowego SKLEPU - no to PO CO jakieś tam "pendrive'y" i zupełnie idiotyczne pomysły z dystrybuowaniem na nich oprogramowania. A wyrzucić cały ten PRZEŻYTEK na śmietnik historii !!!
Już wprost nie mogę się doczekać PRAWDZIWIE nowoczesnych komputerów: stale aktywnych w Internecie, z klawiaturą wyłącznie wirtualną, wspomaganą gestami mojej dłoni zawieszonej w powietrzu - a nie jakimiś badziewnymi "gryzoniami", SAMODZIELNIE instalujących właściwe i deinstalujących niewłaściwe oprogramowanie, wyświetlających mi informacje DOMYŚLNIE - na podstawie analizy moich dotychczasowych zachowań, a nie na żądanie, a do tego równie samodzielnie dokonujących PRZELEWÓW bankowych z mojego konta za to wszystko powyżej - na rzecz jedynie słusznych producentów hardware, software i w ogóle wszelkiej własności intelektualnej. Dopiero w takich warunkach poczuję się wreszcie obywatelem w pełni NOWOCZESNEGO świata.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
marcin'82 | 09.02.2011 10:17#68

@Aspargillus
Masz rację ... wszystko zdaje się podążać właśnie w takim kierunku ...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 10:41#69

@Aspargillus
Po przeczytaniu tego co napisałeś przypomniał mi się skecz "Mężczyzna choruje" Piaseckiej, w tym wypadku można użyć tytuły "Mężczyzna przeżywa" ;)

Czy ktoś chce usuwać USB? Czy ktoś zabrania Ci trzymania na nich czegokolwiek? Czy ktoś batem po plecach Cię smaga zmuszając do trzymania wszystkiego w chmurze, drukowania w sieci, kupowania mp3 w sieci, itd.?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
marcin'82 | 09.02.2011 10:50#70

@Raid
Aspargillus nakreślił po prostu humorystycznie to, do czego może stopniowo doprowadzić np. Apple, poczynając od usunięcia napędów CD-ROM ze swojego sprzętu ... Rzeczywiście w którymś momencie może się okazać, że bez sieci nawet nie włączysz komputera, bo powiedzmy autoryzacja będzie wymagała dostępu do danych przechowywanych w chmurze ...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DiamondBack | 09.02.2011 11:04#71

Oni rezygnują - ja nie. Więc zostaje przy PC ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 11:27#72

@marcin'82
Dlatego również humorystycznie rozpocząłem swój wpis. Ja się nie nadaję do płakania po CD, bo pamiętam wyparcie kaset przez dyskietki i dyskietki przez CD, coś się kończy coś zaczyna i to naturalna kolej rzeczy. Pendraki wydają się być następcami CD, a bardzo pojemne dyski czynią CD zbędnymi narzędziami tworzenia archiwów. Nie wnikam z tworzenie kopi bezpieczeństwa i inne zastosowania, w których CD dają radę. Co ma być to będzie ale też nie jest tak, że Apple mówi i robi po czym cały świat robi to samo, taki jest teraz dziwny trend na parcie ku nowym rozwiązaniom, teraz możemy czuć się niekomfortowo ale jakieś zmiany nastąpią i rynek zweryfikuje ich słuszność więc ja bym się tym nic, a nic nie przejmował.

@DiamondBack
ZUS też twardo obstaje przy dyskietkach ;) Uwierz mi, że to świat zadecyduje o tym czego będziesz używał, a raczej musiał używać, za 15 lat.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 09.02.2011 12:02#73

iPod kiedyś był dobrym odtwarzaczem. Jedyna wada to wbudowana bateria, a ta jak wiadomo ma ograniczoną trwałość.
Teraz widzę, że na iPoda nano podnieśli cenę, i wycięli funkcję odtwarzania wideo, czyli znacznie obniżyli koszty produkcji (odtwarzanie h.264 trochę mocy obliczeniowej potrzebuje).
Jak na razie mój sprzęt się trzyma (mini ma 5 lat, nano 3 lata), ale nowego na pewno nie kupię. W tej samej cenie byłaby komórka Nokii, niewiele większa, też z dotykowym wyświetlaczem, wejściem mini-jack, jeszcze z odtwarzaniem video, mp3 i aac, łącznością gsm/umts/wcdma, kartą pamięci, radioodbiornikiem z RDS i wi-fi.

@Nazir50 - spróbuj porównać markowe laptopy Apple i innych firm (np. Sony). Ceny zbliżone. Budżetowe modele są tańsze, ale trwałość i jakość wykonania często beznadziejna, coś tam skrzypi, coś się wygina, coś pęka. Chociaż Apple też zdarzają się wpadki, ale zawsze tak jest, że lepiej nie kupować nowości, poczekać trochę, bo można zostać królikiem doświadczalnym. To samo jest z samochodami, przez pierwszy rok od rozpoczęcia produkcji usuwane są wady fabryczne i projektu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 09.02.2011 12:27#74

@ Nazir50 - sprzedaż online nie służy oszczędności dla klienta, ale dla wydawcy/producenta. Przez internet wcale nie oznacza taniej, jest wygodniej.
Nie wiem, skąd ludziom się uroiło, że przez internet musi być taniej, bo nie jest. Sprzedawca przecież ma zbliżone koszty, płaci podatki, ubezpieczenia. Jeszcze jest wymagane zatrudnienie specjalistów od dziedzin, o których tradycyjny sprzedawca nawet nie śnił (marketing, pozycjonowanie, grafika, bezpieczeństwo itd.). Tak się tylko wydaje, że kilka kliknięć myszką i gotowe.
Są firmy, które próbują wchodzić w Internecie na rynek masowy, ale to wymaga ogromnych nakładów. Niektórzy (dosyć prymitywni) nie wiedzą o co chodzi i próbują z nimi konkurować zaniżając ceny, ale na 5% marży długo nie pociągną. Albo kombinują z nielegalnym importem. Małe firmy w Internecie mają szansę tylko dzięki wąskiej specjalizacji, sprzedaży czegoś, czego ludzie nie mają w okolicy, bo w mniejszych miastach to się nie opłaca.

Avatar
cg12 (niezalogowany) | 09.02.2011 12:34#75

@Nazir50
"O zapisach dziwnych i nakazowych w apple nie warto wspominać bo robią z ludzi papkę i co wolno używać... sprzęt to druga szopka"

Bzdura nie poparta faktami.

" a całe zyski kontrolowane to trzecia tajemnica cichego monopolu apple ."

Apple nie jest żadnym monopolistą.

Definicja monopolu nijak ma się do Apple, a więc przestań kłamać:

"Monopol to struktura rynkowa charakteryzująca się:
występowaniem na rynku tylko jednego dostawcy lub producenta danego towaru, który kontroluje podaż i ceny, oraz wielu odbiorców;
występowaniem barier uniemożliwiających innym firmom wejście na rynek (np. ustawodawstwo, patenty, koszty itp.);
unikatowością produktu monopolu (nie posiada on dobrego lub bliskiego substytutu)."

http://pl.wikipedia.org/wiki/Monopol

"Ale jak ma się 5-7% rynku i użytkowników którym łatwo wciskać kazdy badziew bo apple cool to nikt się zapisami nie interesuje..."

Dobra. Opowiedz nam, co ciekawego znalazłeś w zapisach licencyjnych na temat komputerów Apple.

"Dzieciak nie kupi sobie za 4000zł. iPhone4GS lub Macbook tylko dają mu to głupawi rodzice aby w szkole było dziecko cool fanboys."

Nadal nie podałeś żadnych faktów, który dotyczyłyby użytkowników korzystających z komputerów Apple.

"Dlatego uważam że jak się coś kupuje to ma spełniać funkcję użytkową a nie przepłacać za wszystko od apple około 40% i godzić się na dyktat monopolu i za mnie decydowania co mogę sobie kupić u nich i słuchać.
Jeżeli bym był zdany na jedyny wybór z chmury tego co mi Apple serwuje i za koszmarne pieniądze bez wyboru to jest to bardzo niebezpieczne..."

Definicję monopolu podałem wcześniej, a cena sprzętu Apple jest dużej mierze zależna od wyboru klienta, ponieważ to on decyduje o wyborze konkretnego modelu oraz sprzedawcy określonego produktu.

"Wolność wyboru to pudełkowe wydania muzyki,filmów,programów,systemu a nawet sprzętu gdzie mogę sobie cenę inną ustalić u sprzedawcy lub kupić w innym sklepie przy promocji...."

Litości. Zawsze możesz kupić aplikację na stronie producenta lub w innym sklepie internetowym. Myślisz, że sklepy nie oferują zniżek na swoje aplikacje? Podobnie jest w przypadku sprzętu, ale o tym wspomniałem wyżej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 09.02.2011 14:10#76

czyli upadną fabryki tłoczące płyty i sklepy.
Ja pierdzielę. Myślałem, że takie mądre głowy są mądre, a tu wieje takim debilizmem. Ciekaw jestem kto kupi taki soft, gdy potencjalny klient będzie bezrobotny. W przypadku Apple zysk będzie krótkotrwały. Potem nikt patykiem tego nie tknie, bo i za co.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Piterson79 | 09.02.2011 14:32#77

No i świetnie. Aplikacje powinno się kupować w wersji elektronicznej, a jak ktoś marudzi, że taki Photoshop, czy Illustrator to giga softu i w ile to się ściągnie, to niech zobaczy, jakiej wielkości paczki z poprawkami zasysają te programy na kompa :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Raid | 09.02.2011 14:47#78

@master_zonk6
Jakoś świat nie płakał gdy "upadały" fabryki produkujące taśmy perforowane, potem kasety, a następnie dyskietki. Wieszczysz kryzys gospodarczy wywołany stopniowym odchodzeniem od nośnika optycznego? Ewolucję komputerową, która postępuje od kilkudziesięciu lat nazywasz debilizmem? Fajnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 09.02.2011 15:49#79

@Raid
wystarczyło zautomatyzować fabryki samochodów w Detroit. Zwalniano pracowników, sprzedaż zmalała, zamknięto fabryki. Teraz bezrobocie w Detroit to ponad 50 procent.
W którymś momencie chciano zaoszczędzić, ale nie zastanowił się debil jeden z drugim, że za 5-10-15 lat firma zbankrutuje, bo zwolniła potencjalnych klientów. Oczywiście liczy się dobro jednostki, nabrać milionów, z tego utrzymają się nawet wnuczęta.
Życzę Tobie, abyś nie musiał stać w pośredniaku z powodu automatyzowania firmy. Pamiętaj, że za 10 lat odkurzacz będzie siedział za biurkiem przed komputerem.
Nie jestem przeciwny nowoczesnym technologiom, ale wszystko z głową. Japończycy chcą budować roboty i nimi zastępować ludzi. Wszystko fajnie, ale co będzie z ludźmi.
Co do cen. Ceny nie spadną, bo kosztuje utrzymanie infrastruktury. Serwerownie, naprawy itp. Jeśli nawet koszta byłyby mniejsze, to Apple ich nie obniży. Przecież musi być wzrost dochodu musi być na plusie bez względu na wszystko.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 09.02.2011 17:33#80

@master_zonk6

Gdyby myśleć w ten sposób, to żyli byśmy nadal w epoce kamienia łupanego. Zwykły kran z wodą pozbawia przecież pracy specjalistów od kopania studni.

Tak naprawdę każdy nowy wynalazek, poza zabieraniem pewnej liczby stanowisk pracy, równocześnie tworzy nowe. Wprowadzenie komputerów, dla przykładu, zaowocowało zapotrzebowaniem na informatyków, serwisantów, o kadrze szkoleniowej nie wspominając.

Pytanie na koniec: jakie samochody są najdroższe i najbardziej ekskluzywne? Odpowiedź: te składane ręcznie. Chętnych na nie nie brakuje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
normanek | 09.02.2011 20:03#81

Hahaha :D
Ten komentarz - master_zonk6 | 09.02.2011 15:49 - zdobywa moją nagrodę na najdurniejszy komentarz w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Nawet na onecie się ostatnio tak nie uśmiałem... Choć to chyba przez to, że na onecie pewnych rzeczy mogę się spodziewać. :,]

Avatar
bartekc (niezalogowany) | 09.02.2011 20:40#82

@wolf Człowiek czuje sie tam naprawdę wspaniale i wyjątkowo. Najbliższy jest w Berlinie.

Ja sie czuje wspaniale i wyjatkowo wszedzie i mam gdzies firme Apple :D I wymaz sobie z wyobrazni ze to apple jest takie wspaniale bo pierwsze decyduje sie na ten ruch. Karty SSD sa od dawna i to nie apple je wymyslilo o dziwo. Takze uklony sie naleza do producentow pierwszych takich nosnikow. Plytki odejda do lamusa i zwykle i blueraye to oczywiste, a ze apple to robi pierwsze to nie ma znczenia dla nikogo.

Avatar
bartekc (niezalogowany) | 09.02.2011 20:42#83

@wolf
Gdyby myśleć w ten sposób, to żyli byśmy nadal w epoce kamienia łupanego. Zwykły kran z wodą pozbawia przecież pracy specjalistów od kopania studni.

Specjalistow? Tylko kaleka nie moze jej wykopac ;)

Avatar
thorgal (niezalogowany) | 09.02.2011 20:58#84

Ciekawy ten stereotyp uzytkownika sprzetu Apple w Polsce:]

Bo w UK to albo murzyn w bejsbolowce albo gej na kawce w starbuksie:]

Avatar
bartekc (niezalogowany) | 10.02.2011 0:00#85

alez tu nie ma zadnego stereotypu. Apple dotarł do polski po x latach. Wszystko robi jako pierwsza firma, tylko w Polsce nie mogli byc jako pierwsi :D No ale, trzeba przyznac manipulacja 1 klasa.

Avatar
Vodafonis (niezalogowany) | 10.02.2011 4:09#86

Zawsze wybiorę wersję pudełkową. Wersja cyfrowa jest łatwiejsza do zniszczenia, zapomnienia i ogólnie tyle z niej frajdy jak z dmuchanej lalki. Śmieci pirackie dawno gdzieś mi się pogubiły, a oryginały stoją na półce. Cyfrowa wersja jest dobra jako próbka lub kopia. Wtedy jest ok, ale nic poza tym. A z czego mam niby postawić system gdy się wszystko wywali? Z pendrive? Mam sobie wszystkie kody wydrukować? Gdy mi się coś podoba to chcę mieć normalnie wydaną wersję, nie jakiś durny plik! Przy zmianie dysku mam wszystko przenosić, czy wypalić na płytach?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SebolNowy | 10.02.2011 8:13#87

@Nazir50: Dlaczego Ty cały czas obrażasz innych użytkowników i czytelników?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
radzioszok | 10.02.2011 11:17#88

Cieszy mnie, że Apple idzie w tę stronę. Ma silną pozycję na rynku i możliwości do wprowadzania tak radykalnych zmian. Myślę, że to co w ostatnich latach promuje Apple i Google wytycza nowe standardy. Są to lepiej przemyślane decyzje niż te, które miały miejsce erze dominacji Micro$oftu.

Kupowanie oprogramowania czy gier w dystrybucji cyfrowej jest moim zdaniem świetne i do tego łatwe. Sam kupiłem sporo gier na XBox Live i Steamie. Niestety mimo wszelkich spekulacji sprzed kliku lat ich ceny wcale nie są niższe. Jedynie może koszty dystrybucji są tańsze z czego niestety klient nie korzysta, a wszystko przez chciwość dystrybutorów czy producentów. Nie miałbym nic przeciwko temu żeby zarobili więcej ale skoro można było taniej lub w tej samej cenie dostać ten sam produkt w pudełku to taka "cyfrowa" cena jest już lekką przesadą (ahh ten Steam!).

Jako klient chciałbym również mieć pewność, że za kilka lat również będę mógł uruchomić czy pobrać ponownie swoją ulubioną grę. Niestety niektóre tytuły znikają ze sklepów z różnych powodów, a dysk XBoxa nie pomieści mi wszystkiego (do tego wymiana HDD też jest utrudniona ale to inna historia). Dlatego płyta wydaje się bezpieczniejszym nośnikiem (pomijam backup Steama). Chciałbym również mieć możliwość odsprzedania swojego produktu innemu użytkownikowi ale dystrybucja cyfrowa staje się niestety kolejnym narzędziem w walce z produktami z drugiej ręki.

Czego bym chciał? Przydałoby się aby taka forma sprzedaży została jakoś prawnie uregulowana, a klient nabył jakieś prawa do produktów, które zakupił. Dobrym miejscem jest UE, która mogłaby się tym problemem zająć zamiast określać dopuszczalną krzywiznę banana czy uśmiercać "kule grzewcze".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 10.02.2011 12:29#89

@Vodafonis
jedyny mądry komentarz.
Vodafonis przecież będziesz mógł trzymać dane w chmurze. Żart. Wyobrażam sobie: pada dysk twardy. O matko! Miałem tam instalkę. Pozdrawiam trzeźwo myślącego.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av