Fińska prasa: Nokia wiedziała, że Windows Phone szpieguje użytkowników

Podczas medialnej kampanii „Scroogled” Microsoft straszyłkogo tylko mógł niegodziwymi praktykami Google'a, ostrzegając żeusługi i oprogramowanie giganta z Mountain View to przede wszystkimnarzędzia do inwigilacji użytkowników, gromadzenia o nichinformacji, które później można sprzedać np. reklamodawcom.Zaciekłość, z jaką toczyła się kampania (nierzadko ocierającasię o śmieszność) pozwalała wielu podejrzewać, że to nie tylkoelement ostrej gry marketingowej, ale też wędzony śledź, sposóbna odwrócenie uwagi od tego, co dzieje się w samym Microsofcie.Podejrzenia takie właśnie okazały się nie być bezzasadne. Dowodywyciekły z Finlandii – kraju o strategicznym dla Microsoftuznaczeniu.

Od wielkiego zwrotu Nokii w stronę Windows Phone i Microsoftu,obie firmy podkreślały jak to smartfony Lumia pozwalają chronićprywatność i bezpieczeństwo danych użytkownika. Ta właśniezaleta miała być jedną z ich głównych przewag konkurencyjnych,gdy przyszło wybierać telefony dla władz. Po rozmowach zmenedżerami Nokii, słuszną jak się wówczas wydawało decyzjępodjęto w marcu 2012 roku, a za nią przyszły zamówienia na dużąliczbę smartfonów Lumia dla członków fińskiego rządu iparlamentu.

Według informacji pozyskanych przez dziennikarzy największejfińskiej gazety Helsingin Sanomat, w trakcie rozmów menedżerowieNokii mieli jednak otwarcie kłamać. Nokie z Windows Phone wcale niezapewniają ochrony prywatności użytkowników, na pewno nie wwiększym stopniu, niż popularne urządzenia z Androidem czy iOS-em.Już w 2011 roku zarząd Nokii zdawał sobie sprawę z tego, żeWindows Phone przekazuje ogromne ilości danych o użytkownikachbezpośrednio do Microsoftu. W poczuciu zakłopotania postanowionojednak w tej sprawie milczeć.

Obraz

W czerwcu zeszłego roku fińskie władze zaczęły w końcunabierać podejrzeń co do bezpieczeństwa korzystania z Lumii. Dozadawania pytań fińskich urzędników państwowych zainspirowałaafera podsłuchowa PRISM, ujawniona przez Edwarda Snowdena, który nasamym początku zdradził, że NSA otrzymuje poufne raporty owykorzystaniu urządzeń i usług od Google, Facebooka, Apple'a, orazlast but not least, Microsoftu. Obawy były na tyle duże, żejak wyjawia Juhapekka Ristola, dyrektor generalny departamentukomunikacji w fińskim ministerstwie transportu, zwrócono się owyjaśnienia do kontrwywiadu i urzędu regulacji telekomunikacji.Realnie wyglądał scenariusz, w którym Lumie przekazują informacjeo rozmowach premiera Finlandii bezpośrednio do Microsoftu, a stamtądna serwery NSA.

Nie wiadomo, co zrobił kontrwywiad, działania kontrwywiadu tomają do siebie, że jeśli są profesjonalne, to nic o nich niewiemy. Wiadomo jednak, co zrobił urząd telekomunikacji Finlandii,działający jako regulator rynku. 14 czerwca 2013 roku wysłał doNokii oraz kilku innych firm (w tym Nokia Solutions and Networks)pismo z żądaniem wyjaśnień. W szczególności żądanozagwarantowania, że poufna komunikacja, informacje o lokalizacji czyinne prywatne informacje użytkowników ich urządzeń nie zostanąujawnione stronom trzecim bez odpowiedniej zgody. Urządtelekomunikacyjny podkreślał, że zatajenie informacji w tejsprawie oznaczać będzie zatajenie informacji o przestępstwie (jakoże ten sposób ujawniona mogła zostać tajemnica państwowa), afałszywe zeznania są objęte sankcją karną.

Dla korporacji podkreślających swoją compliance,zgodność z wymogami prawa, taki list stanowi ogromny problem. Nieinaczej z Nokią. Fińska firma musiała powiedzieć urzędnikomprawdę, ale musiała to jednocześnie zrobić tak delikatnie, by niezaszkodzić interesom Microsoftu, z którym wciąż negocjowanowarunki sprzedaży działu mobilnego. Jak podaje Helsingin Sanomat,problem tkwił w różnicach między prawem amerykańskim ieuropejskim. Microsoft jest amerykańską firmą, i jeśli chcelegalnie działać na rynku USA, musi w pełni współpracować zesłużbami specjalnymi na mocy praw o zwalczaniu terroryzmu. Tak więcw 2011 roku Nokia, zastanawiając się nad Windows Phone, uznała wkońcu wbudowane w ten system mechanizmy inwigilacji za złokonieczne.

Tak więc na pierwsze pismo odregulatora fińskiego rynku telekomunikacyjnego Nokia nieodpowiedziała, nie mogąc zapewnić o ochronie danych w swoichtelefonach. Miesiąc później urząd wysłał drugie, nieco bardziejstonowane pismo, adresowane bezpośrednio do Nokii. I ono zostałozbyte milczeniem. Jednak najwyraźniej ze względu na znaczeniegospodarcze firmy dla gospodarki kraju, nie przyniosło to jakichśstrasznych reperkusji. Wręcz przeciwnie – w sierpniu 2013przygotowano debatę między urzędnikami regulatora a pracownikamiNokii, w trakcie której miano ustalić, jakiego rodzaju gwarancjeNokia w ogóle jest w stanie dać. Władze poszły na daleko idąceustępstwa. Ograniczono się do wymogu zagwarantowania ochrony tylkow urządzeniach i oprogramowaniu sprzedawanych na fińskim rynku, zwyłączeniem usług świadczonych przez podwykonawców i partnerów.Dzięki temu Nokia nie musiałaby wyjawiać, co faktycznie robiMicrosoft.

Wreszcie z Nokii przyszłaodpowiedź. Wiceprezes Nokii Iilkka Rahnasto pisał w niej conastępuje: *Nokia nic nie wie o tym, by funkcjonalności ikomponenty, umożliwiające ujawnienie prywatnych informacji osobompostronnym bez wiedzy użytkownika, były intencjonalnie instalowanew jej produktach sprzedawanych na obszarze Finlandii. *

Odpowiedź, jakkolwiek by nie byłazręczna, nie zadowoliła dziennikarzy Helsinging Sanomat.Przeprowadzili oni test Lumii, zapraszając do niego doświadczonychinżynierów sieci i specjalistów od bezpieczeństwa. Ujawnił on,że nawet w wypadku, gdy fiński użytkownik za pomocą przeglądarkiLumii chce odwiedzić fińską stronę na fińskich serwerach, tobardzo często połączenie nie jest bezpośrednie – telefon„rozmawia” z wieloma zagranicznymi serwerami, bez wiedzyużytkownika. Domyślne ustawienia sprawiają, że cała komunikacjaodbywa się przez serwery proxy Microsoftu w Stanach Zjednoczonych.Dotyczy to nie tylko przeglądarki, ale też map, usługnawigacyjnych i wielu innych komponentów systemu. Nawet jeślizmieni się ustawienia i wyłączy transmisję danych z aplikacji,system operacyjny wciąż komunikuje się z serwerami poza granicamiFinlandii. Jedynym sposobem przerwania tej komunikacji jest całkowiteodłączenie Lumii od Sieci.

Tej historii towarzyszy jeszcze jedna,w pewnym stopniu powiązana z nią sprawa. Helsingin Sanomat zdobyłinformacje, z których wynika, że fińska policja notoryczniezwracała się do Nokii o wydanie danych użytkowników – a firmanatychmiast to robiła. Wystarczył cień podejrzeń ze stronypolicji, że *coś się może stać w przyszłości. *Fińskaustawa o policji pozwala jej na pozyskiwanie danych od operatorówtelekomunikacyjnych, ale z wyłączeniem danych poufnych, takich jaknp. położenie telefonu. Aby uzyskać takie dane, policja musi miećnakaz sądowy.

W oficjalnej odpowiedzi na ten zarzut,rzecznik Nokii podkreślił, że firma działa w zgodzie z prawem, adane o położeniu telefonu nie są zapisywane na jej urządzeniachczy serwerach. Dodał zarazem, że poszczególne aplikacje czyfunkcjonalności telefonu mogą zapisywać dane o położeniu naurządzeniu lub na zdalnych serwerach.

Jak więc widać, dzięki przychylnościfińskiego rządu, firma jest „kryta”, przynajmniej z prawnegopunktu widzenia. Czy tak samo będzie z perspektywy PR-owej?Informacje ujawnione przez Helsinging Sanomat dowodzą, że nie możnaufać żadnej amerykańskiej firmie, a oskarżenia Google'a to poprostu przyganianie garnczkowi przez kocioł. Najwyraźniej podobniesądzą prominentni politycy Unii Europejskiej – doszło dosytuacji, w której prezydent Francji rozmawiaz niemiecką panią kanclerz o budowie czysto europejskiegoInternetu, do którego amerykańskie firmy miałyby nie miećdostępu.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Luka 0-day w Adobe Reader. Wystarczy spreparowany PDF
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Zaktualizuj Windowsa: wydano kwietniowe poprawki
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟