r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Flight Simulator X powraca, seria doczeka się również duchowego spadkobiercy

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Flight Simulator to seria gier mająca już kilka ładnych dekad na karku, którą doskonale pamiętają zapewne użytkownicy (nie tylko) Windowsa. W czasach, kiedy symulatory różnorakie, z tym kozy na czele, przeżywają drugą młodość, zostało nam po niej tylko wspomnienie. Na szczęście Microsoft nie wrzucił marki do szuflady. Dzięki porozumieniu z Dovetail Games zakupimy wersję Steam FS X, a potem też inne gry z niej czerpiące.

Dziesiąta część Flight Simulatora ukazała się w 2006 roku, więc nie chodzi o żaden okrągły jubileusz, a po prostu ogłoszenie, że prawa do technologii wykorzystywanej w produkcie przeszły w inne ręce. Redmond nie ma czasu ani chęci osobiście zajmować się niegdyś uznanym projektem, więc wpadł on pod skrzydła chętnych twórców między innymi Train Simulatora. Ci przygodę z podniebnymi lotami zdecydowali się rozpocząć od przypomnienia starszym komputerowcom z całego świata, o co tu w ogóle chodziło.

Flight Simulator X w edycji Steam to nie wielce dopracowane przetworzenie HD dzieła sprzed lat, co też modne, ale raczej pójście po linii najmniejszego oporu. Wymuszone jednak, bowiem licencja od Microsoftu nie pozwala niestety na zbytnie zabawy z kodem produktu. Mimo wszystko obecni opiekunowie gry postarali się usprawnić ją jak tylko się dało w granicach obowiązującej umowy, wprowadzając poprawki błędów wyłapanych od debiutu pierwowzoru i mierząc się z kwestią przepisania porcji sieciowej tytułu, niegdyś korzystającego z obecnie już niefunkcjonujących przecież serwerów. Sam tryb dla samotników zapewni emocjonujące przeżycia na pokładzie przeszło 20 typów samolotów, na przestrzeni więcej niż 80 misji i przy lądowaniu na wielu z kilkudziesięciu tysięcy wirtualnych lotnisk. W późniejszym czasie pojawią się także dodatki dla gry.

r   e   k   l   a   m   a

Wbrew wcześniejszym doniesieniom, Dovetail nie ma poza tym w planach ciągnięcia marki. Studio pozyskało od Microsoftu za to rozwiązania technologiczne, stojące za Flight Simulatorami, które już na swobodnie może naginać na własne potrzeby, aby w niedalekiej przyszłości wypuścić wysokich lotów duchowego spadkobiercę kultowej serii. Mówi się od razu o kilku projektach, więc ponoć jest na co czekać. Na razie jednak miłośnikom symulatorów pozostaje właśnie wznowiony Flight Simulator X na Steam w bardzo atrakcyjnej cenie niecałych 5 euro albo projekt Microsoft Flight w modelu F2P.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.