r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google nie wspiera już polskiej Parady Równości

Strona główna AktualnościINTERNET

Jedna z najbardziej tęczowych firm świata jeszcze do niedawna co roku sponsorowała jedną z platform na warszawskiej Paradzie Równości. W tym roku jednak sytuacja zmieniła się diametralnie – rzecznik Google, Piotr Zalewski, poinformował niedawno, że firma nie będzie wspierać aktywnie tegorocznej Parady. Jak zapowiedział, tak się stało. Najwidoczniej korporacja, mimo zaangażowania w liczne podobne akcje na całym świecie, boi się wspierać ruch LGBT w naszym kraju.

Co roku organizatorzy Parady Równości zgłaszają się do wielu firm z prośbą o wsparcie i za każdym razem wiele z nich go odmawia. Pracodawcy boją się, że w przyszłości stracą klientów, ponieważ będą kojarzeni z pedalską paradą. Stereotypy w naszym kraju są tak silne, że ewentualną pomoc biznesmeni wolą przekazywać anonimowo.

Jedynym wsparciem, na jakie zdecydowało się w tym roku Google, było dołożenie w wyszukiwarce specjalnego, kolorowego paska, który pojawiał się po wpisaniu hasła Parada Równości. Według rzecznika Google Polska, kilka osób z firmy zdecydowało się także pojawić na samym wydarzeniu. Nie ujawniono jednak ich nazwisk, przez co całą wypowiedź można odebrać jako zwykłą próbę dyplomatycznego wyjścia z sytuacji.

r   e   k   l   a   m   a

Wygląda na to, że słowa wypowiedziane przez Roberta Biedronia w 2007 roku nadal są aktualne i brutalnie odsłaniają polski brak akceptacji. Firmy boją się nas sponsorować, bo uważają, że później, jak ich marka będzie uznana za "pedalską", stracą nabywców powiedział polityk siedem lat temu. Od tego czasu sytuacja osób homoseksualnych nie tylko nie zmieniła się na lepsze, ale stała się, za sprawą prawicowego zwrotu w polskiej polityce, wyraźnie trudniejsza.

Nie wszystkie firmy zachowują się jak polski oddział Google. Słynna sieć kawiarni Starbucks znana jest ze swojego szerokiego wsparcia inicjatywy legalizacji związków homoseksualnych. Amerykańskie Google otwarcie wspiera Parady Równości w takich miejscach jak Nowy Jork czy Madryt, podobnie jak i wiele innych największych firm IT Doliny Krzemowej. Są to jednak działania podejmowane w miejscach, gdzie stosunek opinii publicznej do kwestii homoseksualizmu jest diametralnie inny. Może zrobienie czegoś takiego w Polsce okazało się zbyt dużym zagrożeniem dla korporacyjnego wizerunku lokalnego oddziału Google'a?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.