Google przeprasza za skanowanie książek

11.01.2010 12:22, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Firma Google wystosowała oficjalne przeprosiny skierowane do chińskich autorów. Internetowy gigant przeprasza za nielegalne kopiowanie i udostępnianie książek w ramach projektu Google Books. Czy taki zabieg pomoże firmie przed chińskim sądem?

Przeprosiny podpisane przez Erika Hartmana, szefa Google Books, zostały umieszczone na stronach Chinese Writers Association - Stowarzyszenia Chińskich Pisarzy. Co więcej, Hartman pojawił się w niedzielę w chińskiej telewizji, gdzie uzasadniał potrzebę rozwijania Google Books i przepraszał autorów za nielegalne wykorzystanie ich prac. Przeprosiny nie są tylko kurtuazją, niedawno do sądu w Pekinie trafił pozew przeciwko Google. Jego autorzy domagają się nie tylko zaprzestania digitalizacji ich książek, ale także pieniężnej rekompensaty.

W grudniu do sądu trafił pozew chińskiej pisarki Min Min. Autorka domagała się od Google’a 61 tysięcy juanów (ok. 27 tysięcy złotych) za kradzież dóbr intelektualnych. Chodziło o skopiowanie fragmentów skandalizującej książki „Acid Lover”. Google Books nie podoba się także Chinese Writers Association, jak również The China Written Works Copyright Society (Chińskie Stowarzyszenie Praw Autorskich). Z tą organizacją toczą się już rozmowy, które mają rozwiązać problem kopiowania książek przez Google. Jak dotąd Hartman obiecał, że jego firma do czasu zakończenia rozmów nie będzie upowszechniać żadnych prac chińskich autorów. Prace nad ugodą mają potrwać do marca.

Jak zwykle w tego typu sprawach, chodzi o pieniądze. Na mocy niedawnego porozumienia z francuskimi pisarzami Google obiecał, że zapłaci 300 tysięcy euro za poniesione przez nich szkody. Umowa z twórcami ze Stanów Zjednoczonych w 2005 roku kosztowała firmę z Mountain View aż 125 milionów dolarów. Nic więc dziwnego, że chińscy autorzy w projekcie Google Books widzą nie tylko zagrożenie, ale też szanse na spory zarobek.

Źródło: AFP
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (16)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Kecarg | 11.01.2010 12:57#1

Pijawy jedne. Chcą tylko wyciągać od Google miliony, bo Google wymyśliło coś dobrego. Jak zwykle jakieś debile muszą tamować rozwój technologii.

Avatar
Jacekxyz (niezalogowany) | 11.01.2010 13:04#2

Nie wiem czy jest to dobre dla pisarzy bo trudno będzie komuś zapłacić za jego pracę. Weźmy takie książki jak Harry Poter autorka zarobiła full siana a ja nie wierzę że Google by jej tyle dało. Nie wiadomo czy za chwilę Google nie opracuje programu skanowania piosenek i jakieś roboty będą wygrywały piosenki a wykonawcom powiedzą tylko "przepraszamy". Wszystkie globalne koncerny mają na celu zarobienie makimum kasy i mninimum wydadania na inwestycje.

Avatar
bolszy188 (niezalogowany) | 11.01.2010 13:08#3

Zastanów się odrobine kolego zanim nazwyiesz kogoś debilem Ciekawe czy gdybyś ty zarazbiał około 30 zł za ksiązkę miał byś ich kilkanaście co rocznie dałoby CI całkiem niezły dochód to cieszyłbyś sie z faktu ze twoje książki są za free i co za rym idzie zamiast sprzedać 50 ksiązek miesięcinie sprzedałbyś 5 rocznie z poewnością byś się cieszył. Poprostu skakałbyś z radości. Ja też nie mam nic przeciwko GB ale nie w ten spsób nie tak ze oni mogą a jak tobie się nie podoba to masz zareagować to google ma uzyskać pozwolenie a nie uważać że jesli są google-m to im można

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 11.01.2010 13:12#4

Przeprosiny nic nie kosztują...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Torwald | 11.01.2010 13:21#5

Google piraci ksiazki i publicznie je udostepnia.
Pozniej powie 'przepraszam' i po sprawie...

A szarego Kowalskiego oskarza o przestepstwo z urzedu, zabiora calego kompa, TV i Bog wie co jeszcze (w ramach zabezpieczania dowodow w sprawie) a potem skażą surowiej niz morderce czy gwalciciela.
O wyrokach w USA, gdzie za 1x mp3 mozna dostac kilka milionow kary juz nie wspomne...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 11.01.2010 13:23#6

@Kecarg

Ale Google udostepnia za darmoche ksiazki tych ludzi co sie odszkodowania domagaja. niech Google samo sobie napisze ksiazki i je udostepnia, to nikt sie go czepiac nie bedzie. Poki Google udostepnia nie swoja prace to beda takie przypadki. Wiec kto tu jest pijawka? Google ktore ssa tresci ksiazek od ich autorow (w sumie bez pytania sie o pozwolenie) czy wydawcy ssajacy kase z googla zarabiana na ich ksiazkach?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
inet.dysk | 11.01.2010 13:46#7

@Torwald #5
Dokładnie, z ust mi to wyjąłeś.
Widać są równi i równiejsi wobec prawa.

Avatar
egon12300 (niezalogowany) | 11.01.2010 13:47#8

Piraci!!!!!!!!

Dlaczego nie można przeprosić za piracką windę?

Hehehehe bo prawo jest dla malućkich hihihihi

Ciekawe co na to Ci co kopiują winde i sprzedają na allegro. Czy też mogą przeprosić?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 11.01.2010 14:20#9

Oni rozpowszechniali fragmenty z podaniem źródła, nie całe książki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MiL- | 11.01.2010 14:49#10

Sądząc z waszych wypowiedzi to biblioteki są największymi i najstarszymi piratami w historii. Pozamykać wszystkie!

Avatar
egon12300 (niezalogowany) | 11.01.2010 15:21#11

Przecież sprzedając czy udostępniając winde też podajesz źródło hahaha no jakby nie było hihihih


No właśnie takimi bibliotekami w sieci są torrenty a więc dlaczego the pirate bay jest zamknięte a biblioteka główna wciąż funkcjonuje w najlepsze? Przecież na torrentach też tylko pożyczasz bo nie podpisujesz się pod dziełem czy nie czerpiesz zysków z reklam. Dlaczego biblioteka jest legalna a torrent nie? Pytam poważnie!

HAHAHAHAHAHHAHAHA

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
camro | 11.01.2010 15:25#12

rozwiązanie jest proste, zrobić tanią płatną bibliotekę onlinę.
Co do chinskiego pozwu, hm... a może wszyscy inni z poza chin powinni pozwać chińczyków za kradzież pomysłów, za nielegalne kopiowanie i produkowanie telefonów, komputerów itd podpisując się pod inne znane firmy? Ale na to chiny już nie patrzą nie? Oni mogą kraść co chcą ; )
A udostępnianie fragmentu książki to nie jest piractwo, za przeroszeniem, bo jeśli ktoś tak twierdzi to jest w 100% idiotą i tyle. Bo jeśli niby tak było, to byśmy np nie mogli użyć żadnego słowa, sorry nawet literki, bo ktoś mógł oskarżyć nas o piracenie użytej litery w słowie...

Znów chodzi tylko i wyłącznie o kase

Avatar
ja_wiem (niezalogowany) | 11.01.2010 15:36#13

Torwald - całkowicie się z Tobą zgadzam, to jest zwykłe piractwo, google powinno zabulić kosmiczną karę, oni już dawno żerują na pracy innych.

Avatar
ja_wiem (niezalogowany) | 11.01.2010 15:43#14

camro-> co ty człowieku wypisujesz za bzdury, naprawdę przeczytaj jeszcze raz to co ty wypisujesz, po za tym tu nie chodzi tylko o chiny, "bo ktoś mógł oskarżyć nas o piracenie użytej litery w słowie... " NO COMMENT

Weź napisz książkę i zobaczymy jak się poczujesz gdy google bez twojej zgody zacznie ją skanować i udostępniać w necie 1/3 albo więcej książki

Avatar
Gościu (niezalogowany) | 11.01.2010 20:02#15

Chińczycy mają za swoje :)

Avatar
gheck (niezalogowany) | 12.01.2010 16:37#16

jak skośnooki Kali skopiować krowa, to być dobry uczynek, ale jak skośnookiemu Kalemu skopiować krowa, to być bardzo zły uczynek!

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av