r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Gry EA już w abonamencie na PC, ale program Origin Access omija Polskę

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Konsolowcy ciepło przyjęli uruchomioną w połowie 2014 roku na Xboksie One usługę EA Access, w ramach której za stałą opłatą abonamentową uzyskuje się na wykupiony czas nielimitowany dostęp do rosnącej biblioteki tytułów wydawcy. Wielu zastanawiało się czy taki model przyjąłby się w przypadku rynku PC i Electronic Arts wreszcie się temu przyjrzało. Uruchomiono program Origin Access, chociaż na razie nie w Polsce.

Nie mamy co się zbytnio czuć pokrzywdzeni, bo testowany jest on w pierwszym rzucie wyłącznie na terytorium Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz w Niemczech. Dostępny jest też tylko jeden abonament. Za niecałe 4 euro lub funty, albo też 5 dolarów, zyskuje się tu miesiąc nieskrępowanego grania między innymi w Battlefielda 3,4 plus Hardline, wszystkie części Dragon Age i Dead Space, podstawowe wydanie The Sims 3, SimCity, FIFA 15, Need for Speed: Rivals czy Plants vs. Zombies: Garden Warfare. Pewną jaskółką jest rodzime This War of Mine, zwiastujące stopniowe powiększanie kolekcji abonamentowej o pozycje spoza katalogu wydawcy. EA pragnie udostępniać w Origin Access także nieswoje produkcje, przy czym lista może wyglądać różnie w różnych krajach. Wszystko zależy od umów oraz ograniczeń regionalnych.

Trochę ponad 17 złotych za „wypożyczenie” na 30 dni przeszło 15 tytułów to także z punktu widzenia polskiego gracza całkiem dobry układ, ale na chwilę obecną firma nie zdradza, kiedy usługa zawita na innych terytoriach. EA Access normalnie mamy, więc to po prostu kwestia czasu. Poza dostępem do gier, Origin Access to również zniżki na premiery i możliwość przetestowania wielu tytułów w ograniczonym czasie, zanim pojawią się one na rynku. Na Xboksie One tak dało się wcześniej sprawdzić np. Star Wars: Battlefront. Do tego z abonamentem cyfrowe wersje i DLC kosztują 10% mniej.

r   e   k   l   a   m   a

Pozostaje jeszcze kwestia dostępu do Internetu. Wszystkie wersje przedpremierowe nadchodzących hitów, które będą publikowane na specjalnych warunkach testowych w Origin Access mniej więcej na tydzień przed oficjalnym pojawieniem się tytułów w sklepach, wymagają połączenia z globalną siecią. Co do pełnych wydań z kolekcji, Electronic Arts wspomina o opcji zabawy offline, ale z okazjonalną weryfikacją konta. Brak informacji o tym, co jaki konkretnie czas musimy się odhaczyć na serwerach EA. Wszystko jednak wyjdzie już za moment, kiedy pochwalą się pierwsi abonenci.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.