r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux 4.3 z atrakcjami dla Skylake, ale wciąż bez nowej międzyprocesowej komunikacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Fochy i forki nie zaszkodziły dotąd rozwojowi Linuksa. Zgodnie z harmonogramem pojawił się Linux 4.3, obdarzony nazwą kodową Blurry Fish Butt. Najnowszą wersją kernela powinni zainteresować się przede wszystkim posiadacze komputerów z procesorami Intel Skylake, jednak zmiany nie ograniczają się tylko do sterowników.

Zacznijmy od grafiki. W kernelu 4.3 domyślnie włączono wsparcie dla zintegrowanego układu gen9 w najnowszych mikroprocesorach Intela. Wydajności wciąż daleko do działających pod kontrolą otwartego sterownika Radeonów, ale w porównaniu do poprzedniej generacji zintegrowanej grafiki Intela wypada to całkiem dobrze, na tyle, że możliwe staje się zagranie w wiele mniej wymagających gier, nawet w rozdzielczości FullHD. Nawet jeśli mamy procesor starszej generacji, zmiany w sterowniku Intela są warte uwagi – dodano np. obsługę 12-bitowej głębi koloru na kanał po HDMI i dynamiczne taktowanie zegara.

Korzystanie na Linuksie z najnowszych kart graficznych AMD z GPU Fiji wciąż mija się trochę z celem, ale nowa wersja otwartego sterownika przynajmniej zapewnia podstawowe dla nich wsparcie. Niestety zapomnijcie póki co o kontroli częstotliwości zegarów i oszczędzaniu energii, te ciekawe karty będą póki co działać tylko ze swoją minimalną szybkością. Czekając na pełne wsparcie, pozostaje więc korzystać tylko z własnościowego Catalysta. Na nowych sterownikach działa też już architektura HSA w procesorach Carrizo.

r   e   k   l   a   m   a

Do dużych zmian doszło za to w sterowniku nouveau dla kart Nvidii. Został praktycznie przepisany od podstaw, pozwala już na zarządzanie częstotliwościami zegara na nowych Maxwellach, wspiera ich złącza DisplayPort i pozwala załadować niezależnie dostarczany mikrokod producenta (kiedy w końcu NVIDIA go udostępni). Dodano też obsługę najnowszej Tegry X1 (znanej m.in. z konsoli SHIELD). Pozostałe nowości mniej lub bardziej związane z grafiką to wsparcie dla OpenGL 3.3 w sterowniku Gallium3D dla maszyn wirtualnych VMware, oraz dodanie do sterownika Freedreno obsługi HDCP.

Od strony „procesorowej” też doczekaliśmy się kilku zmian. Pojawiło się kilka łatek, mających na celu przyspieszenie uruchamiania systemów x86, oraz co chyba najistotniejsze, bardzo poważna zmiana w działaniu planisty jądra, której skutki odczuć mają wszyscy korzystający z wielowątkowych aplikacji. Pozwolić ma ona na dokładniejszy pomiar obciążenia i wykorzystania procesora. Będzie też można uzyskać informacje o zasilaniu od procesorów Carrizo, ulepszono też zarządzanie energią w Broadwellach i Skylake. Poza światem x86 też się dzieje – dodano kompatybilność z ARMv8.1 i kilkoma nowymi układami SoC oraz wsparcie dla 64-bitowych procesorów MIPS.

W dziedzinie „dyskowej” przede wszystkim należy wspomnieć o wyrzuceniu sterownika EXT3. Dotychczas istniejące systemy plików będą obsługiwane przez sterownik EXT4, wykazano, że nie grozi to utratą danych. Sporo ulepszeń dotknęło systemów XFS oraz Btrfs.

Zorientowani w planach rozwojowych Linuksa zauważą, że jednego tu brakuje. W jądrze 4.3 nie pojawił się kod KDBUS, zupełnie nowego mechanizmu komunikacji międzyprocesowej, wzorowanego na mechanizmie d-bus. O jego wprowadzeniu dyskutowano już (i to dość burzliwie) przy okazji prac nad jądrem 4.1. Wtedy to jeden z programistów Harald Hoyer, ubolewając nad trendem przenoszenia wszystkiego co się da z kernela do przestrzeni użytkownika, stwierdził, że póki nie zostanie przyjęty łatwy, elastyczny standard komunikacji międzyprocesowej, linuksowe dystrybucje będą tylko kolekcjami przypadkowego oprogramowania bez spójnej interoperacyjności, z autorskimi interfejsami.

Czy KDBUS trafi do jądra 4.4 – trudno powiedzieć. Na pewno liczą na niego ludzie związani z demonem zarządzającym systemd, ale póki co opiekujący się tą sprawą Greg Kroah-Hartman nie zamierza niczego przyspieszać. Wiadomo jedynie, że twórcy dystrybucji już nowy mechanizm komunikacji międzyprocesowej testują. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat, polecamy stary już, ale wciąż b. ciekawy artykuł Jake'a Edge w LWN.net, pt. ALS: Linux interprocess communication and kdbus – dobrze ukazuje on panujący w Linuksie bałagan w tej kwestii.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.