r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft murem staje za nowym Tomb Raiderem, chce utrzeć nosa PlayStation 4

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Fani Lary Croft w odświeżonym wydaniu, a więc młodej bohaterki ze zrestartowanej w zeszłym roku marki, zdążyli już pokochać lub znieniawidzić Microsoft za to, że zapewnił sobie prawa do kontynuacji na wyłączność dla Xboksów. Chociaż szybko potwierdzono, że chodzi o czasową umowę ze Square Enix, posiadacze innych platform poczekają na projekt chyba znacznie dłużej, niż zakładali. Microsoft został wydawcą szykowanej gry.

Po tym jak głowa marketingu Aaron Greenberg potwierdził na swoim Twitterze ten fakt, Square postanowiło podkreślić, że jak najbardziej inne wersje Rise of the Tomb Raider są w opcji, lecz na chwilę obecną nie ma co o nich dyskutować, bowiem firma skupia się na współpracy z Redmond przy tytule na Xboksa One i 360. Microsoft nie wykupił w końcu praw do Lary, ale nie należy rozbudzać w sobie zbytnich nadziei na krótką wyłączność. Zapewne przeskok Croftówny na inną platformę zajmie jej w okolicach 12 miesięcy.

Rzecznik Microsoftu wspomina w końcu o podobnym układzie ze Square Enix, co przy Dead Rising 3 z Capcom. Jak zapewne pamiętacie, po wielu miesiącach gra ta trafiła na PC we wzbogaconym wydaniu, jednak konsolę PlayStation 4 ominęła szerokim łukiem. Twórcy tytułu podkreślają, że cieszą się z ogromnego wsparcia Amerykanów, nie tylko finansowego, ale też przy produkcji dzieła, a w późniejszym czasie mogą liczyć na akcję reklamową o niezłym rozmachu. Wygląda na to, że z pomocą Microsoftu postanowili pokazać, że to nie Nate Drake z Uncharted jest największym poszukiwaczem przygód. Pod koniec przyszłego roku dwie wielkie marki zetrą się na konkurencyjnych systemach.

r   e   k   l   a   m   a

Poza kontynuowaniem wątków z poprzedniej części i wydanego w Stanach komiksu, Rise of the Tomb Raider nie tylko pchnie bohaterkę na właściwą ścieżkę rozbijania się po grobowcach różnorakich, ale też po raz kolejny studio Crystal Dynamics spróbuje ją przedstawić po prostu jako człowieka. Kogoś, kto musiał dopuścić się strasznych rzeczy, by przetrwać, przez co nie potrafi funkcjonować w normalnym społeczeństwie. Co za tym idzie, kolejne wyzwania archeologiczne stają się jak narkotyk, który musi brać...

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.