Mozilla i Google zmuszają do używania Internet Explorera

24.06.2011 11:13, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: News
NewsImage

Pod tym bardzo kontrowersyjnym tytułem, jak to zwykle bywa z kontrowersyjnymi tytułami, kryje się sporo przesady, ale i ziarenko prawdy. Prawda dotyczy dużych firm, które praktycznie rzecz ujmując nie mają wyboru i muszą używać Internet Explorera — nawet jeśli bardzo chciałyby zmigrować swoje dziesiątki tysięcy stacji roboczych na Firefoksa czy Chrome.

Nie jest to bynajmniej wniosek, który przypadkiem wpadł nam do głowy. Do takiego wniosku doszedł Mike Kaply, założyciel Kaply Consulting, specjalizujący się między innymi we wdrożeniach Firefoksa na masową skalę w dużych firmach i korporacjach. 21 czerwca napisał on kilka słów o tym, co myśli o przyspieszonym cyklu wydawniczym Firefoksa, jaki z wielką pompą zapowiada Mozilla. Jako deweloper Firefoksa jest zachwycony, jako twórca rozszerzeń — lekko poirytowany, a jako wdrożeniowiec w firmach — po prostu załamany.

Okazuje się, że skala problemu nie jest wcale taka mała. Krótko po publikacji wpisu pojawiły się komentarze, w tym jeden autorstwa Johna Walickiego, który tak zainteresował blogera, że ten opublikował go kilka dni później w formie kolejnego wpisu. Walicki, wnioskując z tego co pisze, odpowiada w swojej firmie za utrzymanie stacji roboczych i wdrożenia nowego oprogramowania oraz aktualizacji. Aktualnie w jego firmie, trzeba przyznać że bardzo dużych rozmiarów, ale problem dotyczy też mniejszych środowisk, pracuje 500 tysięcy użytkowników z Firefoksem 3.6. Dział wdrożeniowy właśnie kończy rozpoczęte tuż po premierze testy nowego Firefoksa 4 z tysiącami wewnętrznych aplikacji webowych, w których brały udział zespoły programistów tychże aplikacji i testerzy. Pracowali także programiści wewnętrznych rozszerzeń do Firefoksa, których w firmie używa się niemało. Plan był taki, by w trzecim kwartale po pomyślnym zakończeniu wszystkich testów wdrożyć Firefoksa 4.01 — przygotowano już materiały edukacyjne dla pracowników, aktualizowano dokumentację... Niestety obecnie Walicki zastanawia się, czy w ogóle jest sens kontynuować proces. Właśnie wyszedł Firefox 5, a do jesieni pewnie pojawi się Firefox 6. Wówczas nawet Firefox 5 będzie już pozbawiony poprawek zabezpieczeń, nie wspominając o pieczołowicie przetestowanym Firefoksie 4...

Puenta wydaje się już teraz oczywista. Firefox 4 „skończył się”, zanim zdążył się pojawić, a w związku z przyspieszeniem cyklu wydawniczego będzie już tylko gorzej. Identyczną politykę stosuje Google, który w ciągu niecałych trzech lat istnienia Chrome wydał już 12 stabilnych wersji przeglądarki. Oliwy do ognia dolewa fakt, że Mozilla całkowicie ignoruje środowiska firmowe: nie dostarcza pakietów MSI, które łatwo można wdrożyć za pomocą narzędzi administracyjnych Microsoftu, nie ma też metod automatycznej, ale zorganizowanej (po uprzednim przetestowaniu) instalacji aktualizacji. Chrome co prawda dostarcza pakiety MSI, a nawet podstawowe szablony Zasad grupy, ale to tylko kropla w morzu potrzeb administratorów dużych sieci firmowych, którzy może i chcieliby, by w firmach wykorzystywany był Firefox albo Chrome, ale po prostu się ich do tego zniechęca lub wręcz to uniemożliwia.

Internet Explorer może być zainstalowany automatycznie i hurtowo na wielu komputerach w firmie, aktualizacje dostarczane są przez narzędzia typu Windows Server Update Services, które dają pełną kontrolę nad tym, gdzie, kiedy i jakie pakiety są instalowane. Microsoft wspiera aktualnie cztery wersje Internet Explorera wydane na przestrzeni aż 10 lat — wsparcie dla niesławnej i niechcianej już "szóstki" wygaśnie dopiero w 2014 roku (13 lat po premierze), kiedy to zapewne na rynku pojawi się już IE10 a może nawet IE11. Nie ma niebezpieczeństwa, że wdrażając teraz najnowszą wersję przeglądarki Microsoftu za kilka tygodni zostaniemy z ręką w przysłowiowym nocniku. Długi okres wsparcia technicznego jest prawdopodobnie kluczowym argumentem, który przekonuje firmy. Strategia Mozilli i Google jest całkowicie odwrotna.


Aktualizacja, 25.06.2011, 01:17

Asa Dotzler, dyrektor w Mozilli odpowiedzialny za Firefoksa, w odpowiedzi na zarzuty stwierdził, że Firefox jest pobierany 2 miliony razy dziennie a użytkownicy korporacyjni to ułamek procenta użytkowników przeglądarki Mozilli. Dodał, że Mozilla nigdy nie skupiała się na firmach.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (93)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
lukasamd | 24.06.2011 11:18#1

Trudno się dziwić. W firmach szybkość i nowe funkcje dla takich aplikacji jak przeglądarki internetowe stawia się daleko w tyle. Priorytetem jest wsparcie, testy, stabilność. Co jak co, ale w tym wypadku faktycznie IE wypada najlepiej bo... najwolniej się rozwija.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pawcio1212 | 24.06.2011 11:23#2

i to jest dowód że szybko to nie znaczy lepiej

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wszerad | 24.06.2011 11:24#3

Mogą używać IE ale ważne aby to było IE9+ reszta już jest mało ważna.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 24.06.2011 11:25#4

Ale co z tego, że dla IE6 jest wsparcie już 11 lat? Przecież i tak nadal jest dziurawa, a kochany MS nawet nie podejmuje się załatania co poniektórych luk, bo po co?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 24.06.2011 11:25#5

Mozna wieszacz na Microsofcie psy, ale jako jedni z niewielu supportuja swoje produkty bardzo dlugo.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wekmyr | 24.06.2011 11:25#6

Instrukcja obsługi i pełna dokumentacja dla przeglądarki. Paranoja jakaś.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
cephei | 24.06.2011 11:28#7

jesli chrome mi sie zaktualizuje to po pierwsze tego nie widze nawet...nie robie nic, a po drugie czy zmienia się funkcjonalnośc i wyglą przeglądarki, ze musze się szkolic jej obsługi od nowa...paranoja

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ziom888 | 24.06.2011 11:30#8

A później są narzekania na IE...
Próba załatania IE nie powiodła się.
Statystyki są takie, że hakerzy łamią zabezpieczenia w mniej więcej 30 dni od pojawienia się krytycznych aktualizacji. W tym przypadku jest niestety inaczej. Wystarczyło kilka dni. Nie popisali się inżynierowie Microsoftu od zabezpieczeń wprowadzając właśnie takie rozwiązanie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MiL- | 24.06.2011 11:31#9

Czy oni muszą zajmować się takimi pierdołami?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
revan_mj | 24.06.2011 11:39#10

Jakoś usługi takie jak Dropbox, Gmail, Windows Live, itp. nie mają problemu z najnowszymi wersjami przeglądarek, a jeśli mają, to w miarę szybko są one usuwane.

Firmy po prostu muszą się nauczyć tak pisać swoje portale, jak twórcy tych usług. Widać tylko MS chce na nich czekać i ma na to pieniądze, bo o to się rozchodzi. Mozilla jest fundacją, i woli swoje środki przeznaczać na rozwój przeglądarki, a nie utrzymywanie wsparcia dla starszych wersji bo firmy się ślimaczą z wprowadzaniem nowych wersji. Opera podobnie. Jedynie Google tutaj mogłoby próbować, ale nie dziwię im się, że nie chcą, bo jeszcze nie widziałem, żeby jakaś strona "popsuła" się po aktualizacji Chrome'a.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Wekmyr | 24.06.2011 11:40#11

@MiL- przez twórców firefoxa nie mogą sie zabrać za opracowywanie dokumentacji myszek. A zszywacze już czekają w kolejce :<

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Aleks7 | 24.06.2011 11:41#12

Zawracanie dupy numerkami...
Co z tego, że najnowszy chrome nosi nazwę 12?
W odróżnieniu od IE tutaj zmiana numerka nie daje przeglądarki która wygląda, pracuje i jest całkiem inna od poprzedniej...

Avatar
TępięGłupotę (niezalogowany) | 24.06.2011 11:45#13

@ cephei
Pamietaj że firmy nie korzystają z przeglądarek tylko po to by dawać lajki na fejsbuku jak ty. Wiele aplikacji opartych na przeglądarkach może przestać działać.
Ja ten ból rozumiem choć mam do zarządzania tylko kilkadziesiąt komputerów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Aleks7 | 24.06.2011 11:45#14

Też wam za każdym odświeżeniem strony mieszają sie avatary?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
arekm78 | 24.06.2011 11:46#15

MiL - tak muszą. Dlaczego? Firmy na swoją aplikację, na którą kiedyś wydały kupę kasy i nikt nie zaryzykuje update przeglądarki bez przetestowania wszystkich funkcjonalności. Jeżeli coś nie działa decyzja jest prosta... nie wdrażać. Zarząd zwykle nie chce nawet słyszeć, że coś nie działa w najnowszej przeglądarce. Przecież dotychczas działało... A poza tym dostęp do internetu jest często ograniczany, więc co za różnica w czym otworzysz te parę działających stron.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kielbatron92 | 24.06.2011 11:47#16

nie rozumiem 1
skoro przeprowadza sie tysiące testów na stabilność etc i w końcu sie z tego rezygnuje bo przeglądarka zmieniała numer
a na sam koniec instaluje sie IE który swoimi dziurami jest bardziej niebezpieczny niż nieprzetestowany chrome..

gdzie tu jest logika?! a po za tym jaka różnica czy zmienia sie wersja z 1 na 2 czy 1.1 na 1.2 skoro różnice są prawie żadne..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pciproblem | 24.06.2011 11:49#17

niestety ale u mnie w firmie nadal działa IE6 i wiele ludzi musi z niego korzystać bo program firmowy został napisany na tą przeglądarkę

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 24.06.2011 11:49#18

do użycia ie zmusiły nas... motyle ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 24.06.2011 11:50#19

@kielbatron92
Przetestowałeś te różnice? Jeśli nigdy nie rozwijałeś aplikacji webowych, to nie dziwne, że różnic nie widzisz, bo ktoś aktualizuje aplikacje za ciebie.

Avatar
przysłowiowy nocnik (niezalogowany) | 24.06.2011 11:51#20

W jakim to przysłowiu występuje ten "przysłowiowy" nocnik?
Wszystko niedługo będzie przysłowiowe.

Tym przysłowiowym przysłowiem zakończę swój przysłowiowy komentarz o przysłowiowym wszystkim albo przysłowiowym niczym.

Z przysłowiowym pozdrowieniem
Przysłowiowy Nocnik ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
scripter1 | 24.06.2011 11:52#21

Moim zdaniem te wnioski są grubo przesadzone.

Oczywistym jest że "przyspieszenie cyklu wydawniczego" to chwyt marketingowy a sam pomysł częstszego wydawania wersji z wyższym numerkiem wersji głównej nie oznacza że automatycznie nowa wersja będzie tak zmieniona żeby wszystko trzeba było od razu sprawdzać.
Z drugiej zaś strony wcześniej też nieraz się okazywało że wersja oznaczona tylko wyższym nr subwersji tak różniła się od poprzedniej że pewne dodatki trzeba było przebudowywać, jako programista dodatków sam musiałem się w tym miesiącu z tym zmierzyć gdy mozilla wydała SeaMonkey 2.1 i moje dodatki które bezbłędnie działały w poprzedniej wersji (2.0.14) przestały działać.

O ile przy przejściu na FF4 z poprzednich wersji sporo się zmieniło w przeglądarce o tyle przy FF5 już nie zbyt dużo różnic na które twórcy dodatków muszą zwracać uwagę, przy FF6 tym bardziej bo jak narazie to takie poważne zmiany mozilla wymienia wspólnie ze zmianami w FF5 bez rozróżnienia na te dwie wersje.

Najwyraźniej ludzie ci dali się złapać na stary chwyt marketingowy - zmianę nr głównego wersji.

A sugerowanie że M$ bardzie dba o klienta bo wsparcie dla IE6 wygaśnie w 2014 to bzdura.
Jako posiadacz legalnego win xp (nie stać mnie na kupno win 7) jestem skazany na IE w wersji max 8 a przez to i dziurawy i powolny cały system bo IE jest ściśle zintegrowany z windowsem i znaczna ilość programów do działania wymaga poprawnie działającej instalacji IE.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mayron | 24.06.2011 11:59#22

"Jako posiadacz legalnego win xp (nie stać mnie na kupno win 7) jestem skazany na IE w wersji max 8 a przez to i dziurawy i powolny cały system bo IE jest ściśle zintegrowany z windowsem i znaczna ilość programów do działania wymaga poprawnie działającej instalacji IE."

Jako posiadasz legalnego Windowsa 95 jestem skazany na IE w wersji max 5.5 a przez to i dziurawy i powolny cały system bo IE jest ściśle zintegrowany z windowsem i znaczna ilość programów do działania wymaga poprawnie działającej instalacji IE.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
cephei | 24.06.2011 11:59#23

@TępięGłupotę
tepisz głupotę? proponował bym samobójstwo
co z tego ze masz tysiąc komputerów...na każdym działa tak samo
pisałem o tym, że aktualizacja nie powoduje problemów z pracą przeglądarki oraz to, że nie wprowadza takich rzeczy, ze musze uczyć całego zespołu obsługi jej od początku

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Mifczu | 24.06.2011 12:01#24

Pozostaje jeszcze Opera która nie zasypuje tysiącem wersji a nie pozostaje w tyle konkurencji wręcz przeciwnie. Pytanie tylko czy Opera będzie potrafiła skorzystać na tym problemie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 24.06.2011 12:04#25

IE zawsze było przeglądarką przeznaczoną dla biznesu (10 lat utrzymania serwisowego). Firmy mogły decydować się na aktualizację do nowej wersji nawet z kilkuletnim opóźnieniem. Cały jednak czas przez lata Microsoft wydaje poprawki zabezpieczeń do każdej wersji.

Na drugim miejscu był Firefox który wydawał poprawki przez 2 lata od wydania wersji (wydania raz w roku, dwie ostatnie wersje miały aktualizacje). Firma mogła więc wykonać aktualizację z co najwyżej rocznym opóźnieniem nie tracąc poprawek bezpieczeństwa.

Chrome to przeglądarka tylko do użytku domowego. Google nigdy nie planowało jej wdrożenia w firmach. Dlatego przeglądarka zupełnie nie ma wsparcia dla starszych wersji. Wspierana jest tylko aktualna. Zupełnie nie nadaje się do zastosowania w firmie ponieważ w zasadzie w dowolnym momencie może się zaktualizować do nowej wersji z którą nie będzie działało twoje oprogramowanie intranetowe. To trochę jak siedzenie na minie przeciwczołgowej, może dziś się nie zaktualizuje i wszystko będzie działać dalej :)



AvatarUżytkownik jest nieaktywny
nintyfan | 24.06.2011 12:04#26

Novell wydawał narzędzia typu ConsoleOne, którymi można było zarządzać również stanowiskami z Windows.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
an.szop | 24.06.2011 12:07#27

@revan_mj
Czy Ty uważasz na podstawie tych usług/programów, które wymieniłeś opiera się infratruktura firm?


Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
chrome_9 | 24.06.2011 12:09#28

Sytuacja jest prosta:

Im przeglądarka jest bardziej lubiana jest przez biznes tym bardziej nielubiana jest przez twórców stron WWW :)


Biznes nie lubi zmian w infrastrukturze - nie przekładają się na zyski ale na wzrost kosztów utrzymania i testowania intranetu (ewentualne przepisanie aplikacji kosztujących setki tysięcy)

Twórcy WWW kochają zmiany. Im szybszy postęp w WWW tym ich strony wyglądają ładniej. Zmiany więc przekładają się na zysk przy małych kosztach (przepisanie strony).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
997 | 24.06.2011 12:11#29

@Cephei
Może się nie różnić znacznie, ba, może się nawet różnić tylko wyglądem albo i samym numerkiem. Duża korporacja nie może sobie pozwolić na to aby się opierać na marketingowym bełkocie Mozilli czy Googla. Wszystko trzeba przetestować samemu zanim się to wdroży na masową skalę. Czas i koszty są tutaj wyznacznikiem. Cykl życia produktu w korporacji jest istotny i tutaj IE wygrywa z Mozillą. Jak mają specjalnie stworzoną aplikację webową to się nie dziw, że to jest taki problem, bo jakby każdy sobie nagle zaktualizował sam przeglądarkę i w związku z jakimś tam zabezpieczeniem usuniętą jedną instrukcję albo ją zmodyfikowano, a aplikacja tego potrzebowała to, łagodnie mówiąc, przerypane.

Avatar
timo32 (niezalogowany) | 24.06.2011 12:12#30

"Wówczas nawet Firefox 5 będzie już pozbawiony poprawek zabezpieczeń, nie wspominając o pieczołowicie przetestowanym Firefoksie 4" No tak, a IE to jest taki bezpieczny... Swoją drogą np. w Debianie Stable albo Ubuntu LTS wsparcie tej wersji przeglądarki, która była dołączona do systemu w dniu jego wydania jest utrzymywane przez kilka lat...

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 24.06.2011 12:18#31

No, jeśli cykl wydawniczy miałby być taki jak w przypadku IE, czyli: wydajemy raz na rok. To ja mówię: olać firmy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
oprych | 24.06.2011 12:20#32

@człowieku co Ty gadasz??
Jeśli firma używa konkretnego programowania webowego, które bardzo często są dosyć skomplikowanym oprogramowaniem albo jakiś dodatków, to MUSI to przetestować z nową wersją.

Mówisz, że nic się nie zmienia???
1. Wystarczy, że trochę posiedzisz nad tworzeniem prostych stron WWW, to już można zauważyć różnicę pomiędzy różnymi wersjami tej samej przeglądarki.
A Chrom i FF gonią w piętkę, bo jakoś nie widzę powodów, aby chrom miał już wersję 10 czy więcej - ale taka polityka ich twórców, bo oni sami zapewniają, że nowa wersja to nowe, lepsze rozwiązania itp. A to trzeba sprawdzić.

2. kwestia dokumentacji
Dla starszej osoby, zmiana w przeglądarce choćby jednej rzeczy wymaga przestawienia, zmiany pewnych nawyków i w takim przypadku przydaję się dokumentacja, albo chociaż pokazanie co i jak. Ale oczywiście najlepiej myśleć tylko o sobie, skoro ja umiem, to inni też muszą....

Avatar
afe (niezalogowany) | 24.06.2011 12:20#33

Tu akurat jest większy problem z procedurami w firmach i aplikacjami dedykowanymi, a nie z przeglądarkami.

To co działało pod starym ff, o ile programista nie stosował jakiś wyrafinowanych hacków na przeglądarkę powinno działać bez problemu pod nowym.

A tworzenie instrukcji obsługi przeglądarki dla pracownika i uaktualnianie specyfikacji raczej nie jest skomplikowane, bo dla koncowego usera nie wiele sie zmienia (pasek adresu, wyszukiwarka, wstecz, dalej,stop, scrollbary za duzo sie nie zmienily).


Przy takim tempie wdrażania nie ma sie co dziwić ze co raz jakas firma zostaje zhackowana, skoro ich uzytkownicy uzywaja przestarzałych rozwiazan

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 24.06.2011 12:30#34

Wniosek jest taki że dla korporacji najlepsza jest stara dziurawa i zacofana w rozwoju przeglądarka bo pracują w nich ludzie którzy są odporni na najnowsze technologie, bo wystarczy drobna zmiana a cały personel trzeba szkolić od nowa jak i w co kliknąć, np trzeba im uświadomić że kiedyś ten czerwony domek i ten szary teraz to to samo :).

Avatar
tt (niezalogowany) | 24.06.2011 12:34#35

Ludzie, zrozumcie, że w dużych korporacjach migracja do nowych wersji nie jest tak łatwa jak dla domowych użytkowników. A dostosowanie specjalnych aplikacji webowych może nieraz nieść się z wydatkiem dziesiątek, o ile nie setek tysięcy.
Poza tym dla większości pracowników zmiana oprogramowania wiąże się z ich przeszkoleniem (chodzi nie tyle o wygląd nowej wersji, co o skróty klawiszowe, zarządzanie dodatkami, zasady bezpieczeństwa itp.).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 24.06.2011 12:42#36

No proszę! Widać ktoś jeszcze (poza mną) odkrył, że świat nie składa się z samych tylko małolatów-wyznawców, którzy kochają aktualizować swoje oprogramowanie co trzy tygodnie i dostosowywać je i konfigurować w nieskończoność.

http://www.dobreprogramy.pl/Meszuge/Przegladarki-klapa-na-calej-linii,25666.html

Avatar
ljarocho (niezalogowany) | 24.06.2011 12:44#37

Po pierwsze chodzi o zarządzanie ryzykiem jeśli aplikacja jest wymagana do prowadzenia jakiegoś procesu, to jej niedziałanie może powodować straty w firmie. Chociażby taka głupotka jak niedziałanie przycisku "wyślij" w jakimśtam formularzu może powodować zastój kilku(nastu) tysięcy pracowników. A to może generować bardzo duże koszty (jasne, taki zastój może trwać tylko 15 minut ale to i tak mogą być bardzo duże koszty). Po to się stosuje testowanie w firmie. Im więcej aplikacji - tym dłuższy czas testowania.

Po drugie - wyraźnie w artykule jest napisane, że są testowane również rozszerzenia! (A tu akurat sporo się zmienia, przecież tyle było płaczu że ludziom w Fx5 nie działały ich rozszerzenia, wystarczy zobaczyć w komentarze pod odpowiednim newsem na dp)

Po trzecie - między Fx3.6 a Fx4 było bardzo dużo zmian jeśli chodzi o wygląd (inne rozmieszczenie kart, przycisku odśwież/stop, dodanie grup kart itp itd). Więc dokumentacja jest jak najbardziej na miejscu.

Po czwarte (ostatnie) - polityka bezpieczeństwa może być realizowana na różne sposoby i dziury w przeglądarce, mogą nie być tak istotne (zamknięte sieci).

Na koniec niech każdy się zastanowi czy chciałby osobiście odpowiadać za straty rzędu kilkuset tysięcy złotych/dolarów w firmie, bo "przecież nic się nie zmieniło".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 24.06.2011 12:44#38

@kriters64

Nie pleć! Dla korporacji ważny jest święty spokój i możliwość skierowania wysiłków na coś innego, niż nieustanne wyzwania dotyczące aktualizacji, konfiguracji i dostosowywania podstawowego oprogramowania.

Avatar
fantikos (niezalogowany) | 24.06.2011 12:48#39

Hahaha dobre, instrukcje i dokumentacje. Zmienia się wygląd i parę funkcji wewnętrznych i nagle ludzie potrzebują dokumentacji. Swoją drogą - po co tak pędzić z ciągłymi zmianami, niech sobie siedzą na mozilli 3.6, jak im dobrze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
titq | 24.06.2011 12:51#40

W firmie, w której pracuję (jeden z operatorów sieci komórkowej) aplikacje webowe działają poprawnie wyłącznie pod IE, w niektórych wypadkach pod FF nie działa nawet obsługa menu... w innych nie można się nawet zalogować. Pytanie, czy to wina aplikacji, że jest napisana niezgodnie z jakimiś standardami czy przeglądarek, że nie wszystko obsługują?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 24.06.2011 12:54#41

To może by się zainteresowali wersjami przenośnymi tych przeglądarek to łatwiej by było wdrożyć a jak by coś nie działało to zawsze można wrócić do poprzedniej wersji. :)

Murphy

Avatar
admin w super firmie (niezalogowany) | 24.06.2011 12:56#42

Bo tylko IE jest profesjonalną przeglądarką a wszystko inne to badziewie dla dzieci

tak było jest i będzie

taki chrome na przykład ile ma chyba ze dwa lata a już jest 13ta wersja

łebki sie ślinią a profesjonaliści tacy jak ja używają IE jedynej profesjonalnej przeglądarki, na której działaja profesjonalne aplikacje

koniec kropka

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 24.06.2011 13:16#43

Przestańcie w końcu zaklinać te numerki.

Nikt nigdzie nie zdefiniował co i jak aplikacja ma robić aby "zasłużyć" na numerek X.

Aplikacje muszą być przetestowane przez wdrożeniem w firmie, a im więcej komputerów tym gorzej bo i straty mogą być większe.

Mozilla chyba nie dba o biznes, bo i sam biznes nie jest targetem fundacji.

FF ma otwarte źródła, więc na pewno się ktoś pojawi kto będzie oferował LTS-owe FF-ksy za kasę o ile się to będzie opłacało.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 24.06.2011 13:17#44

np. RH przez rok ciągną rozwój FF 1.6 mimo, że Mozilla umył ręce. Bo RH chciał i mógł. Nie widzę powodu dla którego i teraz taki scenariusz nie miałby być możliwy.

Avatar
thadd (niezalogowany) | 24.06.2011 13:59#45

IE nie jest dla pasjonatow i domowych uzytkownikow. To bardzo zaawansowana przegladarka z ogromnymi mozliwosciami konfiguracyjnymi. Rzecz jednak w tym ze przecietny uzytkownik nie ma pojecia co znaczy i do czego sluzy to wszystko co jest w "options". A ze jest dziurawa ? widocznie nie jest tak dziurawa skoro zajmuje ponad polowe rynku.

Avatar
exp (niezalogowany) | 24.06.2011 14:00#46

Jak widzę większość nie ma pojęcia o zarządzaniu cyklem życia oprogramowania w dużym przedsiębiorstwie. Każda aktualizacja przeglądarki wymaga testów wszystkich aplikacji sieciowych, opracowania nowych wskazówek dla Service Desku i tak dalej. Jeżeli firma używa customizowanej przeglądarki (jak w przykładzie - wewnętrzne dodatki do FF) sprawa jest jeszcze trudniejsza.
I koszt tego przewyższa znacznie zysk z nowej wersji przeglądarki. Więc takie operacje robi się raz na kilka lat.
Troszkę inaczej niż na prywatnym lapku, prawda? :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 24.06.2011 14:05#47

@admin w super firmie (niezalogowany)

Bardziej by Ci pasował nick "sfrustrowany zakompleksiony dzieciak który się dorwał do klawiatury".

Niektórzy to za przeglądarkę gotowi są zginąć. Pozdrawiam i miłych wakacji życzę.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
micko | 24.06.2011 14:10#48

@titq
To bez wątpienia wina aplikacji. Pytanie tylko dlaczego tak została stworzona? Ze swojego doświadczenia wiem, że to najczęściej skutek ograniczania kosztów.
Najczęściej w wymaganiach skrupulatnie wymienia się przeglądarki z jakimi aplikacja ma współpracować. Zwiększenie puli wspieranych przeglądarek to wzrost kosztów projektu, choćby poprzez fakt, że te same scenariusze testowe muszą zostać zweryfikowane na wszystkich przeglądarkach. Nie wspominając o pojawiających się "hakach". Tak więc, ograniczając koszty, wielu zamawiających wybiera jedną przeglądarkę, z którą aplikacja musi współpracować. Dlaczego najczęściej tą wybraną przeglądarką jest IE. Odpowiedź masz w artykule powyżej.

Avatar
bitx (niezalogowany) | 24.06.2011 15:02#49

Wystarczy nagle przejść z FF 3.x na FF4 na setkach komputerów i poczekać aż użytkownicy zaczną korzystać z poczty w systemie Lotus Domino. Oj będą nogi boleć od chodzenia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
B.Andy | 24.06.2011 15:03#50

Chociaż jeśli przeglądarka jest często aktualizowana, nie ma w niej wielu zmian i na 99% aplikacje będą działały także na nowszej wersji

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 24.06.2011 15:10#51

@B.Andy
To zainstaluj ją jeszcze na 1000 komputerach i jak nie zadziała przywróć poprzednią wersję. 99%? Wyliczyłeś to jakoś, czy ci się tak wydaje?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 24.06.2011 15:21#52

Hahahaha. Ale się uśmiałem. Jeżeli firma nie jest w stanie tworzyć narzędzi z uwzględnieniem najbliższych trendów to pogratulować dyrektorów. ;)
Widać, że taka firma nie ma szans w starciu z konkurencją.
Kolejna rzecz: innowacyjna firma nie powinna bazować na systemach od M$, ani żadnej rzeczy , która od nich pochodzi, bo zginie jak Nokia.

Żale wylewane przez tego jegomościa są tego typu jak naszej budżetówki, która zamawia soft tworzony w jeszcze bardziej skrajnych wynalazkach: np. tych od Adobe. :D

Wszystko to wina posianych nauk o jedynie słusznym systemie. A podobno głupich nie sieją. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 24.06.2011 15:32#53

@RaveStar
"Widać, że taka firma nie ma szans w starciu z konkurencją."
Powiedz to prezesom wszystkich banków używających IE6.

"innowacyjna firma nie powinna bazować na systemach od M$, ani żadnej rzeczy , która od nich pochodzi, bo zginie jak Nokia. "
Podaj przykład firmy, która zginęła przez bazowanie na systemach MS.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
synek03 | 24.06.2011 16:36#54

ten krótki aczkolwiek treściwy artykulik ma sens. zresztą co z tego, jak większość pracowników nie ma pełnego dostępu do sieci. większość rzeczy jest zablokowana. działa poczta, aplikacje które zostały napisane dla danej firmy, u niektórych działa skype i to wszystko. pracownik ma pracować a nie siedzieć na fejsbuku i komciać fotki znajomych.

@B.Andy
"Chociaż jeśli przeglądarka jest często aktualizowana, nie ma w niej wielu zmian i na 99% aplikacje będą działały także na nowszej wersji."

a jakby nie działało więcej? to wylecisz na zbity pysk. zresztą, za ten 1% też byś wyleciał zapewne :D

@RaveStar
"Hahahaha. Ale się uśmiałem. Jeżeli firma nie jest w stanie tworzyć narzędzi z uwzględnieniem najbliższych trendów to pogratulować dyrektorów. ;) "

tak, bo ta firma to fejsbuk, i jak nie pójdzie za trendami (w ogóle co to znaczy? WTF?!) to nie zlajkują ją i nie będzie w top na twojej liście. bo przecież to się liczy! iść za trendami! a dyrektor ma nosić białe pumki do garniaka za ponad 10k, bo te buty są trendi :x jak firma wydała hajs na aplikacje która działa do tej pory, to tylko dlatego, że ty chcesz (szary pracownik, popychadło) aktualizacji ma wydać ponownie kasy na coś co działa teraz? weź zastanów się nad swoją głupotą i przyjdź za kilka lat jak zmądrzejesz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo_Wawa | 24.06.2011 16:39#55

Większości z Was umknął pewien ważny szczegół - chodzi o dostatecznie długi okres wsparcia dla danej wersji przeglądarki (wydawanie łatek zabezpieczeń i poprawianie błędów). Otóż rok to stanowczo za krótki okres. Uważam, że 3-5 lat byłoby w porządku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
revan_mj | 24.06.2011 16:58#56

@wozniak.daniel: nie, ale skoro oni potrafią, to dlaczego firmy już nie? Przede wszystkim powinny się zainteresować problemem zgodności już po wydaniu wersji beta przeglądarki, a nie finalnej. Wtedy miałyby więcej czasu na przystosowanie swoich aplikacji. Poza tym, jakoś nie chce mi się wierzyć, że zmiany w silniku FF i Chrome'a przy tak częstych aktualizacjach są tak znaczące, że potrzeba całego sztabu ludzi aby poprawić błędy, które mogły się pojawić. Przy przejściu z FF 3.6 na 4 czy IE 8 na 9 owszem było bardzo dużo zmian. Ale przy nowym cyklu nie ma już ich tak dużo.

A mnie po prostu irytuje to, że miałbym dłużej czekać (nie ważne czy przez to, że twórca musi część środków przeznaczać na wsparcie starych wersji zamiast na rozwijanie nowych czy przez dłuższy cykl wydawniczy) na nowe funkcje tylko dlatego, że jakieś firmy muszą sobie dogłębnie przetestować swoje aplikacje i przygotować dokumentację. To ma być problem tej firmy, a nie mój.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
maxwandall | 24.06.2011 17:06#57

Najlepsze są gazety i pisma drukowne w nich wszystko działa i nie rozumiem po co cała ta dysputa? Jak rozumiem sami experci się tu wypowiadają i znają kod przeglądarek, wiedzą jak się programy pisze itd? Rzucić kość niezgody i zaraz fanatycy się odzywają a ARGUMENTÓW co nie miara!

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 24.06.2011 17:09#58

Nie dziwię się adminom w firmach, że nie kochają częstych aktualizacji przeglądarek. Wystarczy drobna zmiana w interpretacji strony i wszystko się może pokaszanić. U mnie opóźnienie we wprowadzaniu nowości to ok. 6-9 m-cy. Szybciej się po prostu nie opłaca i jest to zbyt ryzykowne.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 24.06.2011 17:10#59

Poza tym, jeszcze jedno. Dla firmy zmiana numerka przeglądarki bez zmiany funkcjonalności jest bez znaczenia. Nie przynosi zysków/oszczędności.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
paszczak000 | 24.06.2011 18:00#60

Patrząc po tytule mam wrażenie, że czytam artykuł z brukowca klasy Fakt, gdzie biją się krakowską i trzymają kredens bo nie mogą spać.

"Kaply Consulting, specjalizujący się między innymi we wdrożeniach Firefoksa na masową skalę w dużych firmach i korporacjach"

Hmm... pracuję w dużej korporacji i nie ma tam Windowsów. Mógłbym rzec... że Microsoft nas zmusił to korzystania z Firefoksa, ponieważ nie dostarcza pakietów DEB.

Avatar
fanms (niezalogowany) | 24.06.2011 18:32#61

kolejny dowód na wyższość ms w każdej dziedzinie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 24.06.2011 18:32#62

Jeżeli aplikacja WEB'owa jest robiona zgodnie z wytycznymi W3C, to będzie równie dobrze chodzić na Firefox 4 jak i na Firefox 10, tak samo na wszystkich innych nowoczesnych przeglądarkach, a nie obchodzą ich wytyczne W3C i robią metodą prób i błędów, a nuż zadziała aplikację WEB'ową, która w validatorze wywala 600 błędów w składni, to osoby ją piszące są same sobie winne za niedziałanie na nowszych przeglądarkach, a nie producenci przeglądarek.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemek1234 | 24.06.2011 18:36#63

@titq:
Wina aplikacji WEB'owych, że używa pseudostandardów MS'u z czasów wojny przeglądarek zamiast oficjalnych standardów W3C.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 24.06.2011 19:17#64

@juzo8
"Dla firmy zmiana numerka przeglądarki bez zmiany funkcjonalności jest bez znaczenia."
To dlaczego banki reagują histerycznie na każdą zmianą i przy logowaniu pojawia się, że należy używać starszej wersji?

@przemek1234
"Jeżeli aplikacja WEB'owa jest robiona zgodnie z wytycznymi W3C"
Myli ci się webmastering z developmentem aplikacji webowych. W większości przypadków nikt nie programuje na poziomie tego co idzie do przeglądarki, korzysta się z gotowych bibliotek. I jeśli aplikacja nie działa, to firmy nie interesuje to, czy ma najnowszą przeglądarkę, bo przeglądarka służy do używania konkretnej aplikacji a dopiero w drugiej kolejności do surfowania po sieci.

Avatar
whoami root? (niezalogowany) | 24.06.2011 19:51#65

@GL1zdA "Podaj przykład firmy, która zginęła przez bazowanie na systemach MS. "

1) Od czasu ataku na serwery Google, firma ta zrezygnowała całkowicie z produktów Microsoftu. Atak przeprowadzono z wykorzystaniem dziury w Internet Explorerze 6.

2) Poniedziałek 8 września 2008 roku giełda w Londynie pod wpływem awarii systemów Windows zamraża się na około 7 godzin. Nie można nic kupić a ani sprzedać podczas gdy za oceanem dochodzi do największych fuzji w światowej gospodarce.

3) 17.12.2008 Królewska Marynarka Wojenna zakończyła wdrażanie projektu Windows for Submarines. Jednak 16 stycznia 2009 roku doszła do Polski wiadomość że brytyjskie okręty wojenne są zainfekowane wirusem.


AvatarUżytkownik jest nieaktywny
takiktoś | 24.06.2011 20:05#66

@Aleks7 Mi nie tylko mieszają się avatary ale nie mogę dostać się do forum.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 24.06.2011 20:14#67

IE9 nie będzie popularny w firmach, bo nie był dołączony do Windows 7.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Fanboj O | 24.06.2011 20:38#68

Niech mi ktoś wyjaśni, co przeszkadza przedsiębiorstwom używać alternatywnych przeglądarek?
Rozumiem, że w systemie muszą mieć Tridenta, Component Object Model, mshtml.dll itd.
Innym słowem nie wyczuwam nacisku (ani też technicznych możliwości) pełnej deinstalacji ie. Niech sobie siedzi w systemie.
Ale aplikacja do przeglądania sieci może być od tego niezależna. I służyć do przeglądania internetu. Do aplikacji firmowych ie, do internetu- wersjowe pędziwiatry.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
jarek_wt | 24.06.2011 21:50#69

@Fanboj O
1. Każda dodatkowa aplikacja na firmowym PC to dodatkowe obciążenie dla helpdekski.
2. Nieprzewidziane choć możliwe interakcji pomiędzy aplikacjami a przeglądarką, nie mówić już ewentualnych dodatkach.
3. Jednorodność środowiska na wszystkich PC w firmie
4. Itd, itp

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 24.06.2011 22:52#70

Teraz wydaje się nowe wersje oprogramowania czy jest ku temu potrzeba, czy nie. Trwa wyścig - więcej, lepiej. O przepraszam. Powinienem był poprzestać na "więcej". Dzisiaj Firefox zaktualizował mi się do wersji 5. Chodzi tak mozolnie że już tęsknię za 4. No chyba że Core 2 Duo E6420 i 4GB RAM to za mało dla przeglądarki.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 24.06.2011 23:25#71

może przeoczyłem, ale powiedzcie mi, jak to firma zatrudnia 500 tysięcy osób?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Lizard | 24.06.2011 23:58#72

Świetny tekst i bardzo prawdziwy.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 25.06.2011 5:03#73

Mozilla nie udostępnia paczek msi , co nie znaczy że nie są dostępne.
http://www.frontmotion.com/Firefox/download_firefox.htm

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Fanboj O | 25.06.2011 8:54#74

"1. Każda dodatkowa aplikacja na firmowym PC to dodatkowe obciążenie dla helpdekski"
Zgadzam się. Ale chyba równie dużym obciążeniem bywa dla "informatyków firmowych" ZU korzystający z internetu za pomocą ie6.

"2. Nieprzewidziane choć możliwe interakcji pomiędzy aplikacjami a przeglądarką, nie mówić już ewentualnych dodatkach."
Zakładając, że user dostaje rozpakowanę wersję "portable" do "Moich dokumentów" z wyłączonymi opcjami dodatków, samoczyszczeniem ciastek/cache po wyłaczeniu, wyłączonym modułem zapamiętywania haseł i ulubionych?

"3. Jednorodność środowiska na wszystkich PC w firmie"
Na poziomie środowiska może być jednorodne. Przeglądanie internetu w większości przedsiębiorstw niezwiązanych z IT nie jest kwestią tak kluczową jak bezpieczeństwo komputerów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 25.06.2011 9:25#75

"Asa Dotzler, dyrektor w Mozilli odpowiedzialny za Firefoksa, w odpowiedzi na zarzuty stwierdził, że Firefox jest pobierany 2 miliony razy dziennie a użytkownicy korporacyjni to ułamek procenta użytkowników przeglądarki Mozilli. Dodał, że Mozilla nigdy nie skupiała się na firmach."
Czy u nich nie mają działu PRu? Taka wypowiedź nigdy nie powinna wyjść do ludzi...

Avatar
Bander zwierz (niezalogowany) | 25.06.2011 13:41#76

Cały problem jest charakterystyczny dla korporacyjnych użytkowników produktów Microsoftu. Gdzie ograniczenia nie są zawarte w samym systemie, tylko w IE. Jak beznadziejnie głupie (pod względem bezpieczeństwa) jest takie rozwiązanie, najlepiej udowadnia ostatnia wtyczka Chrome do IE, która nie wymaga już praw administratora do uruchomienia.

Jeżeli jednak podstawowym systemem jest Linux, a Windows jest spotykane co najwyżej w środowisku wirtualnym, to nie istnieją żadne przeszkody w użytkowaniu coraz nowszych wersji przeglądarek. O ich bezpieczeństwo i zakres wykorzystania dba sam system operacyjny. Dodatkowym bonusem jest znaczne zmniejszenie opłat licencyjnych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gniemirowski | 25.06.2011 14:21#77

@Bander zwierz: chyba nie wiesz o czym piszesz. Co rozumiesz, przez zawarcie ograniczeń w systemie? Co konkretnie jest według Ciebie beznadziejnie głupie? Jak według Ciebie system ma kontrolować działanie jakiejś funkcji przeglądarki? Co zmienia Linux? W jaki sposób Linux wymusza bezpieczeństwo? Zmniejszenie opłat licencyjnych jest jedynym bonusem.

Jedyny konkret jaki podałeś to wtyczka Chrome. Jaki mechanizm Linuksa zabezpiecza przed czymś takim? Co jest w Linuksie takiego, co zabraniałoby używać wtyczek?

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 25.06.2011 15:13#78

Bo to są firmy,gdzie jest kilka do kilkuset komputerów,potrzebny jest plan aktualizacji oprogramowania,instalacje programów muszą być nadzorowane

Avatar
zyx (niezalogowany) | 25.06.2011 18:32#79

A ja lubię IE i mam głęboko w d... czy się to komuś podoba, czy też nie! Niech każdy ma przeglądarkę jaka mu się podoba. W pracy mamy zajmować się pracą, a nie pierdołami. Jeśli pracodawca ma jakieś "konkretne" pragramy z których korzysta, to najwyraźniej tak chce i nieważne jest nasze zdanie. Poza tym, w firmach "tą" kwestią zajmują się ludzie "z branży" więc tymbardzie nie powinno nas obchodzić czy dane są bezpieczne lub nie. Ten temat jest już naprawdę nudny!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 25.06.2011 18:46#80

"Asa Dotzler, dyrektor w Mozilli odpowiedzialny za Firefoksa, w odpowiedzi na zarzuty stwierdził, że Firefox jest pobierany 2 miliony razy dziennie a użytkownicy korporacyjni to ułamek procenta użytkowników przeglądarki Mozilli. Dodał, że Mozilla nigdy nie skupiała się na firmach."


No i dzięki takiej filozofii twórców Firefoxa, Internet Explorer może spokojnie jeszcze bardzo długo spać spokojnie jeśli chodzi o firmy i korporacje.

Avatar
yogcat (niezalogowany) | 25.06.2011 19:37#81

@cephei
i to jest właśnie w google niebezpieczne. Miałem chrome na pc, potem odinstalnwałem wraz z dodatkami i..? A no jajco, jakaś tam aplikacja z googla cały czas wisi w procesach zaraz po uruchomieniu systemu.

@ziom888
jak ie ma ponad 50 proc. światowego rynku to nic dziwnego. To samo tyczy się 'zawirusowanegn windowsa'

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 25.06.2011 21:30#82

@Pablo79
... I dzięki takiemu podejściu nowe pokolenie "hackerów" może się mianować jako 1337 bo włamują się na systemiki M$-u metodą kopiuj/wklej na podstawie skanu listingu kodu z pobrązowiałej ze starości książki do informatyki swojego dziadka. ;)

Avatar
qweqwe2 (niezalogowany) | 25.06.2011 22:56#83

jeśli już się ktoś spotka w dużej firmie z IE6, to pewnie szybko się przekona, że nie ma ona wyjścia na internet, a jedynie do intranetu. Stąd nie jest tam potrzeby ani HTML5, ani WebGL, ani w skrajności nawet łatanie przeglądarki, bo przeglądarka ta służy najcześciej do połączenia z bazą danych, uzupełnienie jakiegoś formularza, wyświetlenie raportu, a gdzieś po drodze może się przyplącze jakieś oprogramowanie na ActiveX.

Avatar
qweqwe2 (niezalogowany) | 25.06.2011 23:03#84

whoami root - w LSE nie windows miał awarię tylko system TradElect, który ją obsługiwał.

Avatar
Bander zwierz (niezalogowany) | 26.06.2011 12:11#85

@gniemirowski: Nie będę Cię doszkalał z Linuksa.

Avatar
css3.pl (niezalogowany) | 26.06.2011 13:31#86

Ja nie rozumiem, dlaczego zwyczajni szarzy ludzie mogą z miejsca używać Firefoksa, a pracownik korporacji potrzebuje do tego celu specjalnego szkolenia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adao1003 | 26.06.2011 16:02#87

według mnie IE to najgorsza przeglądarka

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 26.06.2011 16:12#88

@adao1003

Do wersji 8 IE, to mogę się z Tobą zgodzić, ale już wersja IE9 jest całkiem dobrym browserem - oczywiście może nie najlepszym, nieidealnym bo takiej przeglądarki nie ma, każda ma swoje plusy i minusy.

Avatar
Shawuu (niezalogowany) | 26.06.2011 21:34#89

Czy Pan Asa Dotzler aby napewno dobrze się czuje? Strzelać samobóje takim sprostowaniem... Po takiej wypowiedzi powinien pożegnać się ze stanowiskiem.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 27.06.2011 11:02#90

Dlatego największym wygranym będzie nie IE ale dodatek do niego, działający w trybie zwykłego usera - Google Chrome Frame. Jedyny problem to taki, jak poinformować ZU o czymś takim :) Pocztą pantoflową (w firmie/korporacji ) ? Ja mam ten sam problem z aktualizacją oprogramowania, a mam jedynie 28 stanowisk. Dlatego już dawno podjąłem decyzję o instalacji GCF i jak na razie to mam święty spokój a ZU są zadowoleni, że wszystkie strony www śmigają, że aż miło.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 27.06.2011 14:23#91

Panowie i Panie.
Koncepcja galopujących zmian wersji FF jest jak najbardziej słuszna. Dzisiaj szukając aktualnej wtyczki do FF5 znalazłem już wersję zgodną z FF do wersji ............... 7!
Bravo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PS
natura nie lubi próżni.....developerzy też.

Avatar
Milimetr88 (niezalogowany) | 06.09.2011 11:49#92

W komentarz na stronie http://mike.kaply.com/2011/06/23/understanding-the-corporate-impact/#comment-10479 The Dave twierdzi, że rozwiązanie jest proste - są kanały oprogramowania, które są uaktualniane wolniej. Zostały stworzone właśnie m.in. na potrzeby firm.

Avatar
Obserwator911 (niezalogowany) | 07.10.2011 19:53#93

Ale po co w ogóle aktualizować IE w firmach?? Ten wyrób przeglądarkopodobny jest od zawsze zmorą webmasterów. Prościej (chociaż nie koniecznie bezpieczniej) było by zezwolić pracownikom na instalację lub uruchomienie (wersji portable) dowolnej innej przeglądarki - FF, Chrome czy Opera.
Skoro IE musi być zgodny z aplikacjami w firmie, to niech będzie tylko do tego - nikt nikogo nie zmusza! To konta z ograniczeniami i ułomność informatyczna ludzi (o ironio!) pracujących na komputerach jest powodem tego, że IE nadal jest w rankingach. Jeśli administrator nie chce instalować pracownikom innych przeglądarek, to ma ku temu zazwyczaj banalny powód - aby zajęli się robotą, a nie siedzeniem w Sieci!

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Huawei E583C

Test przenośnego routera 3G
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av