Co ciekawe, jeszcze niedawno Acer zapierał się, że chociażby kraje rozwijające się wciąż uważają netbooki za atrakcyjne urządzenia. Firma nie brała pod uwagę najwidoczniej coraz agresywniej walczących na ceny i podzespoły propozycji chińskich konkurentów. Obecnie wystarczy dokupić niedrogą wkładkę z klawiaturą i już można cieszyć się funkcjonalnością tabletu zbliżoną do niedawno popularnych komputerków — z tą „drobną” różnicą oczywiście, że pracujemy na Androidzie, a nie Windowsie czy ulubionej dystrybucji Linuksa. Tabletowe szaleństwo zapoczątkował co prawda iPad z systemem obecnie znanym jako iOS, trumnę z netbookami zabiła jednak na dobre dopiero zeszłoroczna premiera urządzenia Nexus 7, które w świetnej cenie zaoferowało firmowy produkt o niezłych parametrach, a w dodatku z obietnicą najszybszej aktualizacji do nowej wersji systemu — w końcu to Google.
Intel nie rezygnuje z procesorów z linii Atom, bo znajdzie dla nich inne zastosowanie. Producenci notebooków postarają się zagospodarować chwilową, skromną lukę po netbookach, oferując słabsze modele w niższej cenie. Nie wiadomo co dalej z inicjatywą One Laptop Per Child czy dostawami netbooków w ramach kontraktów ze szkołami.