r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowe chromebooki Acera: wydajność Haswelli Core i3 w niemożliwie niskiej cenie

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Nowa linia chromebooków Acera stawia wszystko na głowie. Do tej pory o tych wciąż trudno dostępnych u nas, ale budzących coraz większe zainteresowanie komputerkach myślano używając pojęć takich jak „bardzo tanie”, „energooszczędne”, „małe”, „mało wydajne” i „ograniczone”. Zaprezentowane przez Acera modele C720-3871 i C720-3404 wciąż są „bardzo tanie”, wciąż „energooszczędne”, wciąż „małe” – ale są też „wydajne”. A co z ich możliwościami? Cóż, Chrome OS przeszedł długą drogę od swojego debiutu.

Konkurencyjnym urządzeniom trudno będzie pobić stosunek wydajności do ceny tych nowych chromebooków. Parametry mówią same za siebie. Sercem Acera C720-3871 jest mobilny mikroprocesor Intel Core i3-4005U (architektura Haswell) – dwa rdzenie, cztery wątki, taktowanie zegara max. 1,7 GHz, ze zintegrowanym układem graficznym HD 4400 (taktowanie max 950 MHz). Pamięć RAM to 2 GB DDR3L. Pamięć masowa – dysk półprzewodnikowy 32 GB. Wyświetlacz – TFT ComfyView 11,6” o rozdzielczości 1366×768 pikseli. Do tego kamerka, Wi-Fi 802.11n, Bluetooth 4.0, dwa porty USB (w tym jeden USB 3.0), złącze HDMI, i trzyogniwowa bateria 3950 mAh (czas pracy 8,5 godziny). Cena – 350 dolarów.

Acer C720-3404 ma parametry niemal takie same, otrzymał jedynie więcej pamięci. Łączna wielkość RAM to 4 GB. Za ten model producent chce 30 dolarów więcej, tj. 380 USD.

r   e   k   l   a   m   a

Ceny obu modeli nabierają szczególnego znaczenia, gdy sprawdzimy cenniki Intela. Zalecana cena detaliczna dla Core i3-4005U to obecnie 275 dolarów. Wyświetlacz ComfyView 11,6” kosztuje ok. 35 dolarów. Po dodaniu do tego koszt dysku SSD, płyty głównej, RAM, baterii, klawiatury, zasilacza… szybko zaczynamy się zastanawiać, jaką marżę ma na Acer na swoich nowych chromebookach.

Znane nam (znacznie droższe) laptopy o zbliżonej konfiguracji z procesorami Haswell Core i3, działając zarówno pod Windows jak i pod Linuksem sprawdzały się znakomicie w każdym rodzaju biurowej pracy, nawet z dużymi arkuszami kalkulacyjnymi, zdjęciami wysokiej rozdzielczości czy wideo 1080 p. Nie miały też problemów z wielozadaniowością, uruchamianie jednocześnie przeglądarki z kilkunastoma kartami, pakietu biurowego, komunikatora, klienta poczty, edytora grafiki, nie stanowiło problemu. Jeśli nowe chromebooki pokażą podobną wydajność (a nie wiadomo, czemu by nie miały tego zrobić – ChromeOS to lekki Linux z lekkim menedżerem okienek, a działający na nim Chrome jest lepiej zoptymalizowany, niż na innych systemach operacyjnych), to oznaczać to będzie koniec największej dotychczasowej bolączki tych małych laptopów.

Dostępne bowiem do tej pory chromebooki, z procesorami Intel Atom czy Samsung Exynos, demonami szybkości nie były – już po otworzeniu kilku kart z webowymi aplikacjami widać było, że system się „dławi”, niczym w pierwszych netbookach. Tutaj, za cenę niewiele wyższą od ceny surowo ocenionego przez naszego blogera Mk13 netbooka Asus X102BA (procesor AMD A4-1200, 4 GB RAM, Windows 8, dysk twardy 500 GB, za 1300 zł), dostajemy najwydajniejszego jak do tej pory chromebooka (nie licząc b. drogiego modelu Pixel od Google'a z procesorem Core i5). To prawda – nie uruchomimy na nim Microsoft Office i wielu innych wartościowych aplikacji dla Windows, ale trzeba się zastanowić, czy naprawdę w naszej pracy potrzebny jest nam Microsoft Office?

Warto to zauważyć, że od niedawna Chrome OS umożliwia uruchamianie niektórych aplikacji znanych z Androida, nie jest więc już tylko środowiskiem uruchomieniowym dla przeglądarki Chrome. Sam zaś system cieszy się poparciem nie tylko Google'a, ale też i Intela, widzącego w nim sposób na ożywienie rynku PC. W ten sposób, zapewne zupełnie nieprzewidziany przez społeczność Wolnego Oprogramowania, wizja Roku Linuksa na Desktopie przestaje być tylko mirażem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.