r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowe sterowniki nie pomogły. Batman: Arkham Knight wyznacza wyższy poziom nędzy gier na PC

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Dopiero co zadebiutowała jedna z najbardziej wyczekiwanych gier tego roku, Batman: Arkham Knight. Tuż przed jej wydaniem pojawiły się nowe wersje sterowników Nvidii i AMD, specjalnie zoptymalizowanych pod kątem znanej już z konsol gry. I co z tego? Chyba nic, gdyż nowa część przygód człowieka-nietoperza okazała się kompletną porażką. Gracze, którzy zapłacili za grę aż 50 euro, nie zostawiają na tytule suchej nitki – i trudno im odmówić słuszności.

Zacznijmy jednak od sterowników. Kilkanaście godzin przed premierą Batmana: Arkham Knight pojawił się nowy oficjalny pakiet sterowników GeForce, oznaczony numerem 353.30, z certyfikatem WHQL. Wprowadzone zmiany dotyczą przede wszystkim ustawień GeForce Experience, dzięki którym wykorzystująca middleware NVIDIA GameWorks gra miała zaprezentować spektakularną grafikę, daleko lepszą niż to, co na konsolach. Dodano też nowe profile SLI dla konfiguracji dwukartowych. Sterowniki pobrać możecie z naszej bazy oprogramowania.

Nieco później swoje sterowniki przedstawiło AMD, wydane jednak jako beta i oznaczone numerem 15.6. I one zostały zoptymalizowane pod kątem nowego Batmana, usuwając też usterki, które prowadziły dotąd do zawieszania się gry i problemów przy zmianie rozdzielczości. W przeciwieństwie jednak do sterowników Nvidii, nie radzą sobie wciąż z konfiguracjami dwukartowymi (Crossfire). Catalysty 15.6 Beta trafiły już do naszej bazy oprogramowania (dostępne są w panelu Wszystkie wersje).

r   e   k   l   a   m   a

Pomimo tych starań producentów kart graficznych nie jest jednak dobrze. Dawno nie widzieliśmy równie felernej premiery, co zaskakuje, gdyż w rzeczywistości Batman: Arkham Knight nie jest pod względem technicznym niczym specjalnie innowacyjnym, bazuje na znanym od lat silniku Unreal Engine 3. A jednak studio Rocksteady pokazało, że i tego nie potrafi zrobić dobrze. Opinie graczy są miażdżące, znalezienie pozytywnych słów jest bardzo trudne. Gra nie jest w stanie w wielu lokacjach płynnie działać nawet na GeForce GTX 970. Posiadacze Radeonów mogą tylko płakać.

Dowiedzieć się możemy, że tej gry po prostu nie optymalizowano. Domyślnie zablokowano liczbę wyświetlanych klatek na 30 FPS, a liczba ustawień grafiki jest znikoma, ot możemy sobie włączyć antyaliasing czy ustawić jakość cieni. Większość zmian (w tym odblokowanie liczby klatek) można wprowadzić jedynie edytując plik .ini. Nic to dziwnego dla gier indie, ale w drogiej produkcji AAA, sprzedawanej w cyfrowej dystrybucji za 50 euro, to nieporozumienie.

Pierwsi gracze informują, że nowy Batman ma też ogromne problemy z obsługą pamięci RAM, zarówno systemowej (mówi się o sporych wyciekach) jak i karty graficznej (bez 8 GB RAM i 2 GB VRAM do gry lepiej nie podchodzić) i wyświetla na pececie oznaczenia pada z PlayStation 4, co pokazuje, jak bardzo przejmowano się pracą nad tym tytułem. Możemy też zapomnieć o wersji polskiej, choć producent zapewnia o jej dostępności. Nic więc dziwnego, że nowych komentarzy nie można dodać – przytłoczone falą jadowitych złośliwości Valve wyłączyło tę możliwość.

W subreddicie /r/pcmasterrace użytkownicy zauważają, że kiedyś posiadanie karty graficznej z górnej półki gwarantowało wysoką wydajność, dzisiaj karta za kilkaset dolarów może dać na dzień dobry np. 13 FPS. Niektórzy za taki stan rzeczy obwiniają middleware Nvidii GameWorks. Z drugiej jednak strony, czy NVIDIA zmuszała Rocksteady do nieumiejętnego wykorzystania możliwości oferowanych przez to middleware? Zapewne przyczyny tragicznej wydajności nowego Batmana poznamy niebawem, jednak póki co jedyne co widać, to rosnącą frustrację graczy w związku z jakością gier wydawanych na PC.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.