r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowy Malwarebytes Anti-Malware dostępny w wersji beta — idą duże zmiany

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wśród aplikacji do ochrony przed szkodliwym oprogramowaniem znajdziemy także takie, które z jednej strony nie oferują kompleksowych rozwiązań, z drugiej natomiast są bardzo często wykorzystywane chociażby do wykonywania skanowania na żądanie. Dobrymi przykładami są HitmanPro, a także Malwarebytes Anti-Malware, darmowe programy przydatne w wypadku podejrzenia infekcji. Właśnie pojawiła się wersja beta zupełnie nowej odsłony Malwarebytes. Zmiany widać na pierwszy rzut oka.

Przypomnijmy, że nazywany skrótowo MBAM to oprogramowanie do usuwania malware, radzący sobie wyjątkowo dobrze z nowymi zagrożeniami. Nie stanowi on jednak zamiennika klasycznego antywirusa, o czym można dowiedzieć się chociażby od samego producenta. Darmowa wersja pozwala na ręczne aktualizacje i skanowanie, płatna z kolei może działać w czasie rzeczywistym a tym samym stanowić wsparcie dla innego pakietu. Dodatkowym jej atutem jest filtrowanie przeglądanych stron internetowych. Co wnosi natomiast nowa wersja? Przede wszystkim zupełnie nowy interfejs, który może się albo spodobać, albo być powodem do znienawidzenia tej aplikacji. Obecnie bardziej przypomina on antywirusa, w głównym oknie znajdziemy najważniejsze informacje tj. dane o licencji, wersję bazy danych, datę następnego skanowania, a także stan ochrony w czasie rzeczywistym. W pozostałych zakładkach znajdziemy opcje skanowania, historię, a także ustawienia aplikacji. Te pogrupowano co spowodowało że lepiej widać możliwości Malwarebytes – z pozoru prosty program okazuje się potężnym narzędziem.

Szybkie skanowanie zamieniono na skanowanie w poszukiwaniu zagrożeń, co jest dobrym krokiem ze strony producenta: niejednokrotnie wyjaśniał on, że spełniało ono swoje zadanie równie dobrze co skanowania pełne, ale pod naporem użytkowników stosowna opcja i tak została dodana we wcześniejszej wersji. Teraz sprawa jest jasna i nie wymaga tego typu kombinacji. Nowa wersja to także zintegrowany moduł do ochrony przed rootkitami, wcześniej znany jako aplikacja Malwarebytes Anti-Rootkit (do włączenia w ustawieniach). W aplikację wbudowano także sterownik Chameleon do ochrony samego MBAM przed szkodliwym oprogramowaniem, choć domyślnie jest on wyłączony. Zmiany dosięgły także skanowania witryn internetowych, które oferuje szybszą pracę i możliwość tworzenia aplikacji dla konkretnych procesów w systemie Windows Vista SP2 i nowszych. Ostatnie ze zmian to lepsze wsparcie dla systemów 64-bitowych, a także poprawki w modułach wykrywania i usuwania zagrożeń.

r   e   k   l   a   m   a

Na oficjalnym forum producent wyjaśnia, że dotychczasowe licencje dożywotnie dla wersji 1.x będą działały z nową odsłoną MBAM. Powinno to ucieszyć użytkowników, bo licencja nie była jasna w tej sprawie. Aby skorzystać z wersji testowej konieczne jest podane dedykowanych danych do aktywacji wersji Premium id: MBAM2BETA oraz klucz 4XZHE-6ANRN-TKWCV-EV6HZ-G79PH. Aplikację zarówno w wersji stabilnej jak i testowej znajdzie w bazie aplikacji naszego serwisu. Przypominamy także o MBAM dla Androida. Pamiętajcie, że jest to wersja testowa mogąca powodować problemy, ponadto jak zostało to wspomniane wcześniej, aplikacja nie stanowi zamiennika dla antywirusa. Jest to coś, co ma go wspierać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.