Jeśli nowy Adobe Acrobat Reader DC budzi w kimś niechęć, z PDF Editorem Pro poczuje się jak w domu. Program nie wymaga logowania do żadnej chmury, a jego interfejs jest do bólu prosty. Nie utworzymy w nim nowego dokumentu, ale z powodzeniem wykonamy takie zadania, jak dodawanie notatek tekstowych i odręcznych, rysowanie odręczne i wykreślanie fragmentów dokumentu liniami. Każdy z dodanych elementów można usunąć, zmienić lub przesunąć, jakby był fragmentem grafiki wektorowej. Z powodzeniem można w ten sposób przeprowadzić cały proces korekty dokumentu, a efekt zapisać jako nowy plik i wysłać komuś pocztą elektroniczną, bez zabawy z chmurowymi udziwnieniami.
PDF Editor PRO pozwala także na usuwanie fragmentów dokumentu gumką (a w zasadzie korektorem, gdyż narzędzie to nakłada biały kształt wektorowy na dokument). W połączeniu z narzędziem wstawiania tekstu można więc ponownie wypełnić lub uzupełnić formularze bądź zastępować słowa w tekście. Program sprawdzi się także jako przeglądarka dokumentów z możliwością wyświetlania stron osobno lub w widoku ciągłym oraz kopiowania fragmentów tekstu. W programie można także obracać strony i przenosić dodane elementy między stronami bądź umieszczać je na wszystkich stronach na raz, jest więc bardziej rozbudowany niż systemowy Podgląd. PDF Editor Pro jest mały, lekki, niewymagający i trochę staromodny.
Producent nie wymaga od użytkowników logowania ani podawania swoich danych – po prostu udostępnił kod aktywujący pełną wersję programu. Wystarczy więc pobrać PDF Editora 3 ze strony producenta, a następnie wpisać kod aktywacyjny:
Licencja pozwala na wykorzystanie programu także do celów komercyjnych. Aktywowany program nie będzie zapisywał żadnych znaków wodnych w plikach i nie zostawi w nich niechcianych śladów.