Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
126 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy

Pierwsze spojrzenie na Microsoft Security Essentials

archiwalny, Autor: Wojciech Kowasz (Docent)
 
 
 
 

Microsoft Security Essentials

Microsoft Security Essentials jest bardzo prosty w każdym tego słowa znaczeniu. Może jednak właśnie ta prostota pozwoli Microsoftowi dotrzeć do mas?
W drugiej połowie czerwca Microsoft udostępnił do pobrania dla ograniczonej liczby użytkowników pierwszą wersję testową swojego nowego programu antywirusowego - Microsoft Security Essentials, wcześniej znanego pod nazwą Morro. Program ten to druga już próba dotarcia do szerokiej grupy użytkowników domowych z oprogramowaniem zabezpieczającym. W przeciwieństwie do raczej nieudanego eksperymentu z OneCare, tym razem jednak mamy do czynienia z bardzo wąską specjalizacją - Microsoft Security Essentials ogranicza się jedynie do ochrony antywirusowej i antyspyware'owej. Za wcześnie jeszcze przewidywać, czy wraz z premierą Morro pod koniec roku na rynku będziemy świadkami rewolucji, czy też produkt, pomimo tego, że będzie bezpłatny, okaże się bublem. Już dzisiaj możemy natomiast sprawdzić, co do zaoferowania ma nowy antywirus Microsoftu i jak prezentuje się na i tak mocno zagęszczonym już rynku bezpłatnych programów antywirusowych.

Instalacja nowego programu przebiega praktycznie bezboleśnie, jeśli nie mamy problemów z walidacją legalności systemu Windows - weryfikacja jest tu bowiem obowiązkowa. Od razu po instalacji program aktualizuje definicje wirusów z serwera Microsoft Update i proponuje, by wykonać profilaktyczne skanowanie systemu. Co ciekawe, przed pobraniem aktualizacji nie można w ogóle przeskanować systemu.

Microsoft Security Essentials zastępuje dotychczas posiadany przez każdego użytkownika Windows Vista program Windows Defender. Ten wbudowany w system skaner był jednak bardziej nakierunkowany na oprogramowanie szpiegujące, tymczasem Morro to już pełnoprawny antywirus. Oprogramowanie szpiegujące jest oczywiście także uwzględniane podczas skanowania, więc w Centrum zabezpieczeń systemu Windows zarówno wpis dotyczący antywirusa, jak i antyspyware'a jest zajmowany przez Microsoft Security Essentials. Defender jest automatycznie wyłączany podczas instalacji.



Rysunek

Główne okno Microsoft Security Essentials bardzo przypomina Defendera



Rysunek

Tutaj odczytamy dane o aktualności programu



Rysunek

Historia informuje, jakie wirusy zostały wykryte lub przesunięte do kwarantanny



Interfejs programu jest banalne prosty - w zasadzie bardzo przypomina interfejs Windows Defendera, ma równie mało opcji. Oprócz sprawdzenia aktualnego statusu skanera w trybie rzeczywistym czy daty ważności definicji wirusów możemy tylko wywołać skanowanie (pełne, skrócone i użytkownika, w którym możemy wybrać dyski a nawet poszczególne foldery), zaplanować cotygodniowe skanowanie, wywołać ręcznie aktualizację definicji i przejrzeć historię wykrytych zagrożeń. Nieco więcej swobody pozostawia nam ekran opcji, choć do najciekawszych należą listy wykluczeń pozwalające zdefiniować pliki, lokalizacje, rozszerzenia i procesy, które nie będą brane pod uwagę podczas skanowania.



Rysunek

Microsoft Security Essentials skanuje także pobierane pliki



Rysunek

Kilka bardziej zaawansowanych (jak na Morro) opcji



Jeśli chodzi o obciążenie systemu i wydajność, to Microsoft Security Essentials zajmując kilka megabajtów pamięci RAM wypada mniej więcej tak samo, jak Windows Defender. Biorąc natomiast pod uwagę fakt, że Windows Defender i tak jest wyłączany po instalacji nowego antywirusa, to wszystko się bilansuje. Nie przeprowadzaliśmy bardzo szczegółowych testów w tym zakresie, ale nie dało się zauważyć żadnych konkretnych problemów wydajnościowych.



Rysunek

Skanowanie antywirusowe w toku...



Na tle konkurentów, którzy również oferują bezpłatne oprogramowanie antywirusowe Microsoft Security Essentials wypada jednak biednie. W zasadzie przyjęło się już, że każdy - nawet bezpłatny i najbardziej okrojony antywirus posiada dodatkowe wtyczki np. do skanowania poczty (choć Morro posiada teoretycznie opcję skanowania załączników, nie waidomo z jakimi programami pocztowymi ta opcja współpracuje), dokumentów Office czy pobieranych w sieciach peer-to-peer plików. Niektórzy posiadają także dodatki monitorujące wyszukiwarki w poszukiwaniu znanych, złośliwych linków. Produkt Microsoftu niczym takim pochwalić się nie może. Oczywiście posiada skaner pracujący w czasie rzeczywistym, ale nie zawsze zapewnia on ochronę na zadowalającym poziomie (czytaj: odpowiednio szybko). W Morro nie ma po prostu praktycznie żadnych proaktywnych zabezpieczeń.

Podsumowując, Microsoft Security Essentials, jak zresztą sama nazwa wskazuje, jest bardzo prosty w każdym tego słowa znaczeniu. Wydaje się, że konkurencja w swoich bezpłatnych rozwiązaniach oferuje znacznie więcej możliwości. Może jednak właśnie ta prostota pozwoli Microsoftowi dotrzeć do mas? Przekonamy się już za kilka miesięcy, gdy Morro będzie dostępny do pobrania publicznie, bez limitów i co najważniejsze, w wersji finalnej.

Komentarze  

Włodzimierz W. (niezalogowany) | 24.06.2009 16:23
image
Avatar
#1

Wygląd znośny, ciekawe jak będzie z aktualizacjami i skutecznością.

wilqu (niezalogowany) | 24.06.2009 16:24
image
Avatar
#2

Oj może dodadzą w wersji finalnej jakieś wtyczki do poczty czy plików.

Kubus94 (niezalogowany) | 24.06.2009 16:28
image
Avatar
#3

Ale to jest mała zamknięta BETA. Czego oczekujecie od niego? Że od razu będzie działał jak burza.

Fajnie, że jest darmowy antywirus od Microsoftu, zmusi to do pracy płatnych antywirusów, bo będę miał już bezpłatną alternatywę - i, żebym kupił antywirusa musi być on o niebo lepszy od tego microsftowego.

xpx (niezalogowany) | 24.06.2009 16:49
image
Avatar
#4

intrefejs mnie nie interesuje

Ciekawym jak ze skutecznością

NN (niezalogowany) | 24.06.2009 16:54
image
Avatar
#5

Zasadniczo to ja przynajmniej nie wymagam aby były superwtyczki do wszystkiego.. oczekuję, że będzie skanował wszelkie treści pobierane z Internetu oraz zapisywane i odczytywane z dysku. Z tego co sprawdziłem Microsoft Security Essentials skanuje tego typu tresci. I za to go chwalić. Jak na program antywirusowy pasuje mi świetnie, jeszcze jakby updaty byly mniejsze a skuteczność wysoka (tego ciężko być narazie pewnym) to będzie super. Duży plus za prostote i szybkosc działania, o to chodzi!

przemo (niezalogowany) | 24.06.2009 17:16
image
Avatar
#6

Może byście sprawdzili działanie poprzez wpuszczenie np 100 wirusów.Wygląd można oceniać jak się laski szuka.

Slash (niezalogowany) | 24.06.2009 17:25
image
Avatar
#7

Z dużej chmury, mały deszcz :(.

Infosa (niezalogowany) | 24.06.2009 17:38
image
Avatar
#8

A jak obciąża zasoby? Czy dzięki okrojonym możliwością jest on lekki i nadaje się np. do netbooków?

Kozodoj (niezalogowany) | 24.06.2009 17:39
image
Avatar
#9

A jak wygląda współpraca z innymi antywirusami? Gdyby Morro wyłączał ochronę rezydentną w obecności innego antywirusa, albo ewentualnie ograniczał się do wyświetlania komunikatu bez blokowania zainfekowanego pliku to byłby kapitalnym antywirusem zapasowym.
(oczywiście można wyłączyć ochronę rezydentną samodzielnie, ale to już może przekroczyć imiejętności mniej rozgarniętych użytkowników, poza tym nie wiadomo jak się Morro zachowuje po takim zabiegu)

Tom (niezalogowany) | 24.06.2009 18:03
image
Avatar
#10

@Kozodoj: z Avastem się nie gryzie.
@Infosa: spokojnie, na moim netbooku + Windows 7 działa ładnie ;)
Antywirus lekki, skuteczność w miarę dobra. Aktualizacje codziennie.

Wroc (niezalogowany) | 24.06.2009 18:12
image
Avatar
#11

"Co ciekawe, przed pobraniem aktualizacji nie można w ogóle przeskanować systemu."

@Docent: Pewnie dlatego, że wersja instalacyjna nie zawiera baz definicji malware'u/wirusów
(Podobnie jak w ClamWin)

Artur (niezalogowany) | 24.06.2009 18:17
image
Avatar
#12

U mnie po instalacji działał jednocześnie obok KIS 2010 . W małym stopniu obciąża system ,w "Centrum Akcji" pojawił się jednak komunikat że jednoczesne działanie dwóch programów antywirusowych może spowalniać pracę systemu - więc chyba oczywiste który z nich wybrałem.

meatinaplasticsack (niezalogowany) | 24.06.2009 18:30
image
Avatar
#13

Nie wymagacie troszeczkę za dużo od wczesnej wersji tego antywirusa? Brak skanowania poczty? Pfff... A może tak dopracować najpierw rdzeń a później wziąć się za coś, co ma konkurencja? Ja się obawiam czegoś innego. Skoro Microsoft wydaje bezpłatnego antywirusa, to "Dawajcie wszyscy na niego. Pokażmy, że to kiepska aplikacja tak jak cały Windows". Będzie nagonka, bo Microsoft to "monopolista". Co do interfejsu to nie mam zarzutów. Morro daje mi nadzieję na dobrą alternatywę dla innych programów. Z drugiej strony to może być TYLKO nadzieja. Czas pokaże, ale jedno jest pewne - coś się będzie dziać. ;)

Ktos (niezalogowany) | 24.06.2009 18:54
image
Avatar
#14

@przemo: W paczce testowej 455VIREN (593 zarażone pliki) znajduje 589 zagrożeń. Znajduje też poprawnie wirusy w testowych paczkach EICAR.

Na moim dysku znalazł jakieś rzeczy, o których nawet już zapomniałem - exploita na ADODB.Stream, backdoora PHP/C99shell i JS/Loop.gen. Fałszywy alarm zrobił przy AutoMapie TPC identyfikując jako Bagle.C.

Gasp (niezalogowany) | 24.06.2009 19:16
image
Avatar
#15

Program jest prosty bo w założeniu ma trafić do przeciętnego użytkownika. Może nawet zastąpić niedomagającego defendera ;) Robi co ma robić. Wykrywa nawet sporo. Jak na zamkniętą betę jest naprawdę ok

Daemos (niezalogowany) | 24.06.2009 19:23
image
Avatar
#16

@Kozodoj z ciekawości zainstalowałem na 2 komputerach (Vista+Nod i XP+Kaspersky) i nie zauważyłem problemów, pomiimo tego, ze rezydentnej ochrony nie wyłączył. Inna sprawa, ze nie miałem żadnego wirusa, zeby sprawdzić co by było ;)

SDR (niezalogowany) | 24.06.2009 19:54
image
Avatar
#17

Loto - lepszy rydz jak nic

Kecarg (niezalogowany) | 24.06.2009 20:13
image
Avatar
#18

Nie wiem po co tak na zmianę dajecie nazwy - Morro, Microsoft Security Essentials, Morro, Microsoft Security Essentials. Przecież on już się nie nazywa Morro. Na Windowsa 7 też mówicie Blackcomb?

anonim (niezalogowany) | 24.06.2009 22:42
image
Avatar
#19

"Może jednak właśnie ta prostota pozwoli Microsoftowi dotrzeć do mas?"

Mysle ze przyciagnie glownie cena. Testuje i narazie bez problemow tylko czy cos wykryje.

Kozodoj (niezalogowany) | 24.06.2009 23:40
image
Avatar
#20

Daemos - no właśnie. Dopóki nie pojawi się wirus właściwie nie da się odpowiedzieć co by się stało. Jednak jeśli oba antywiry jednocześnie wykryją zagrożenie i zaczną je blokować to może dojść do dziwnych sytuacji... :)
Dlatego profilaktycznie lepiej samodzielnie wyłączyć ochronę rezydentną tym mniej poważanym. Pewnie wiesz o tym - napisałem tylko dla porządku, może akurat trafi się ktoś nieświadomy potencjalnego problemu i przeczyta.

hevi (niezalogowany) | 25.06.2009 11:30
image
Avatar
#21

Nie można porównywać aplikacji dostępnej za free z aplikacją dostępną za free tylko do celów niekomercyjnych, której w małej firmie nie można wykorzystywać. Dlatego konkurencja wcale nie prezentuje się tak efektownie

adada (niezalogowany) | 28.06.2009 19:09
image
Avatar
#22

Po kasperskym wykrył mi trojana

Informatyk (niezalogowany) | 16.07.2009 14:41
image
Avatar
#23

Swietny program. Uzywam go juz ponad miesiac, w miedzy czasie wiele informacji detekcji i usuniec ronego robactwa. Ostatnio skanowalem BitDefenderem Online i nic nie wykryl tylko keygeny ktore virusami nie sa.

wroc (niezalogowany) | 24.07.2009 12:53
image
Avatar
#24

Moje pierwsze spojrzenie było nawet pozytywne, dobry program dla starszych komputerów/netbook'ów/nettpo'ów.

Natomiast drugie: Po zainstalowaniu M$SE nie można było zainstalować MS Office 2007. Dopiero deinstalacja umożliwiła instalację pakietu biurowego.

Czy M$ nie może zadbać nawet o kompatybilność dwóch własnych programów?

(nie mówiąc już o zgodności własnych z oprogramowaniem innych producentów)

arleta (niezalogowany) | 12.09.2009 21:36
image
Avatar
#25

Mam go zainstalowanego jakies trzy miesiace i musze powiedziec ze daje rade i jeszcze mi nie sprawil problemow
tak wiec mozna powiedziec ze cos dziala nawet jak jest za darmo :)
blokuje nie tylko robaki ale i trojany i inne szkodniki tak wiec polecam
(szkoda ze nie ma w jezyku polskim)

radiator (niezalogowany) | 01.10.2009 6:07
image
Avatar
#26

czy do firmy go mozna instalowac!

Baronek (niezalogowany) | 06.10.2009 13:16
image
Avatar
#27

Działa jednocześnie z avastem. Nie wiem jak to dalej będzie grało, ale się okaże.

Notico (niezalogowany) | 28.11.2009 14:26
image
Avatar
#28

Polecam wszystkim :)

Pol_2 (niezalogowany) | 16.02.2010 0:04
image
Avatar
#29

ja tez polecam
skanowałem winde kasperskim bit defender mks-online cały czas teraz działał nod - a to małe coś wyszukało 25 pieproonych trojanów i je usuneło - po samym kompie widzialem że coś z nim nie tak teraz zaczoł normalnie pracowąc

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść