Sztab Antypiracki w akcji — ponad 600 interwencji

20.12.2011 12:49, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Ostatnio sporo piszemy o akcjach antypirackich za granicą, gorącym tematem jest amerykański akt prawny SOPA i opinie z Unii Europejskiej, warto więc wspomnieć coś o naszym podwórku. A jest ku temu okazja, gdyż Sztab Antypiracki opublikował wyniki ostatnich trzech miesięcy swojej działalności.

Zgodnie z raportem Sztabu, jego działacze w ciągu ostatnich 3 miesięcy interweniowali 603 razy w 21 „miejscach wymiany opinii”, czyli głównie na forach internetowych. Zaowocowało to usunięciem 313 plików (filmów, gier, spakowanych albumów muzycznych czy programów). Dzięki raportowi wiemy również, co najchętniej nielegalnie udostępniają i pobierają polscy internauci: 44% interwencji dotyczyło oprogramowania, 38% gier, 10% filmów, 8% muzyki. Mimo, że głównymi miejscami interwencji były fora internetowe, jak Zapytaj.com.pl czy Precyl, najwięcej interwencji przeprowadzono na YouTube. Z YouTube Sztab usuwał głównie materiały instruktażowe uczące pobierać nielegalne treści oraz zawierające odnośniki do nielegalnych materiałów wideoporadniki.

Sztab Antypiracki to inicjatywa przeciwdziałająca naruszaniu praw autorskich w Internecie. Zadaniem Sztabu jest informowanie posiadaczy praw autorskich o sposobach obrony, a piratów o konsekwencjach ich działań. Za Sztabem stoi Koalicja Antypiracka, której członkami są Business Software Alliance, Związek Producentów Audio Video oraz Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej.

Jak przystało na inicjatywę interwencyjno-edukacyjną, Sztab zbadał również opinię na temat piractwa na forach internetowych, również na tych, na których nie interweniował. Okazuje się, że mimo ogromnej popularności nielegalnego pobierania treści i łatwego dostępu do nich, większość (58%) internautów tych praktyk nie pochwala i wypowiada się o nich negatywnie, a jedynie 18% uważa je za pożyteczne. Wygląda jednak na to, że świadomość konsekwencji prawnych i ekonomicznych piractwa nie powstrzymuje nas przed ściąganiem krakowanych programów i gier.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (93)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
szczepaniak5315 | 20.12.2011 12:53#1

Mam pytanie kto ich opłaca??

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 20.12.2011 12:56#2

Zapewne zanim zainterweniowali ściągnęli sobie te pirackie materiały.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 20.12.2011 13:00#3

@szczepaniak

Pewnie my ze swoich podatków...

Ahhh temat rzeka az szkoda gadac...

Avatar
rosół (niezalogowany) | 20.12.2011 13:00#4

Najlepiej to niech usuną wszystko...

Avatar
pi3 (niezalogowany) | 20.12.2011 13:00#5

Może sztab zajmie się pirackimi cenami paliwa. Ale raczej nie, bo on broni interesów najbogatszych/bogatych, a ci którzy zarabiają 1000/2000 na rodzinę to się nie liczą (czytaj nieopłacalni). To się nazywa cyfrowe wykluczenie społeczeństwa/grupy społecznej

Avatar
Hus (niezalogowany) | 20.12.2011 13:14#6

I bardzo dobrze. Piratów trzeba wyciąć w pień.

To jest fajne http://www.kalkulatorkar.pl/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TomecekGD | 20.12.2011 13:21#7

Znowu walka pod publikę? Słyszał ktoś o prywatnych, zamkniętych trackerach? wiecie co się tam dzieje? Tutaj usunęli kilka publicznych linków i wielki sukces. Zawsze bawią mnie takie newsy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bander zwierz | 20.12.2011 13:21#8

@Hus

Ten kalkulatorek ma dwie cechy:
1. Jak w nim coś wpiszesz, to sam się zgłosisz
2. Treść jest niezgodna z polskim prawem o dozwolonym użytku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzikiwiepsz | 20.12.2011 13:22#9

@Hus
kto ci zapłacił za napisanie takiej bzdury

Avatar
Miro z Florydy (niezalogowany) | 20.12.2011 13:23#10

Całe prawo własności intelektualnych w internecie wymaga zmiany od zera. Na czyim żołdzie są ci co reprezentują obce interesy ? Mnie okradają banki i producenci, którzy za "coraz więcej, dają coraz mniej".

Avatar
Hus (niezalogowany) | 20.12.2011 13:37#11

@Bander zwierz

I co mi zrobią? Zobaczą kupe licencji i pójdą

@dzikiwiepsz

Nikt mi nie płaci, poprostu uważąm, że piractwo jest złodziejstwem a nikt nie lubi jak sie go okrada? Chyba, że masz inne zdanie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 13:37#12

Kiedys mowilem sobie, ze sciagajac jakies materialy z netu, po prostu kradne.
Ale pomyslalem sobie rowniez o moich setkach CD z muzyka, za ktore wywalilem przez lata tysiace zlotych.
Tak, kiedys bylo malo plyut za 40 zyla. Ciekawe tytuly w cenie 60-70 zl to byla norma.
Czesc sprowadzana, bo w Polsce brak dystrybutorow.
Nie mowiac, ze w erze przed iTunesem ciezko bylo cokolwiek kupic poza ebayem.
Pamietam, tez moje rozterki, gdy pozyczone plyty nie zawsze wracaly do mnie w stanie nienaruszonym. :)
Wiec po latach podjalem sie digitalizacji wszystkiego co zakupilem, lacznie z filmami.
I teraz by komus pozyczyc plyte, nie musze drzec o to czy moja plyta sie nie porysuje.
Wiec jesli ktos chce ode mnie cokolwiek, to wysylam mu kopie z mojej oryginalnej, za ciezkie pieniadze kupionej WLASNOSCI, ktora moge zarzadzac w sosob jaki mi sie dowolnie podoba, lacznie ze zniszczeniem, oddaniem itd.
A wiec wynajalem konto na Rapidshare (plus mam swojego ftpa) i daje ludziom to co sam zakupilem.
I teraz slysze, ze jakis młot nazywa mnie piratem?
Bo wydalem kilkanascie tysiecy?
Powiem tak. Ludzie nie dajcie sie zwariowac.
Macie cos wlasnego i chcecie sie podzielic?
To smialo. To jest Wasza wlasnosc. Mozecie robic z tym co chcecie. Jesli nie zarabiacie na tym, to dzielcie sie tym co macie w imie solidarnosci.
A z tych, ktorzy Wam mowia, ze jestescie zlodziejami smiejcie sie na glos.
I tak nie dadza rady.
Pamietajcie, ze to nie artysci wynajmuja firmy walczace z "piractwem".
To dystrybutorzy, ktorzy sa nikim innym jak zwyklymi posrednikami. Internet przyniosl koniec pewnej ery.
Skonczyl sie biznes na jednym z kanalow dystrybucji.
Oni bronia wylacznie swoich interesow.
Jak chcecie kupowac material muzyczny, to kupujcie bezposrednio od labalow. Studiow nagran. Nie widze nic w tym zlego. Kupilem bardzo duzo materialo z Deutsche Grammophone.
Moge tam kupic nawet po jednym utworze w jakosci jaka mnie interesuje.
Ale jak kolega mowi, ze kupil tam cos i mi udostepnia, to nie dajcie sie zwariowac. Bierzcie. Bo ktos Wam daje swoja wlasnosc. I nie jest juz to wlasnosc Kazika czy innego Srazika.
To jest juz czyjes, ten ktos Wam to udostepnia z wlasnej i nie przymuszonej woli.

Niech zyje piractwo!!!!
Pozdrawiam.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 20.12.2011 13:41#13

@Junoxe
zostanę twoim fanem.... chcesz ? :D

Avatar
madmax2012 (niezalogowany) | 20.12.2011 13:41#14

Sztab Antypirack... Lenin czuwa ! WRÓĆ ! Donald czuwa ;D
kolejny cyrk za pieniądze podatników.

Avatar
Teraz (niezalogowany) | 20.12.2011 13:45#15

Hus ten kalkulator to bzdura!
1 audio
1 film
1 gra
ponad 500 zł

Avatar
Hus (niezalogowany) | 20.12.2011 13:45#16

@Junoxe

Piractwo jest poprostu nie modne.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Herbio | 20.12.2011 13:48#17

Tiaaaa ścigają piratów, a sami mają tony filmów na komputerach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
parasite85 | 20.12.2011 13:51#18

@Junoxe
Nie do końca się z Tobą zgodzę. Policz sobie koszty dystrybutora - wynagrodzenie dla artysty/artystów, promocja, wytłoczenie, opakowanie, itp. Teraz wyobraź sobie, że kupuje jedna osoba, ripuje i udostępnia dla wszystkich - przychód wydawcy ze sprzedaży 1 płyty - kpina. Jak chcesz się dzielić, to skasuj z komputera i oddaj płytę. Kupując muzykę, program, film kupujesz de facto pozwolenie na użytkowanie. Możesz sobie robić co chcesz, o ile nie powielasz tego. Załóżmy, że istnieje maszyna do prawie bezkosztowego kopiowania wszystkich przedmiotów - jedna osoba kupuje Mercedesa za 500 tyś. zł, kopiuje za 1 złotych i rozdaje wszystkim za darmo - uczciwie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adow2201 | 20.12.2011 13:51#19

@Junoxe i to cała prawda,dobrze napisane brawo.

Avatar
josef2 (niezalogowany) | 20.12.2011 13:52#20

Co by nie robili, pirat zawsze znajdzie sobie wymówkę iż to co robi, jest pożyteczne, dobre, nikomu nie szkodzi i w ogóle wszystko jest OK. Aha - no i że ceny są zaporowe. A prawda jest taka, że pewien czas do stanowisk wyżej pracowałem za średnią krajową (dokładnie za 1239zł netto), jednak było mnie jakoś stać na grę z Empiku fajną za 15zł, film za 20zł, album muzyczny w cenie między 20 a 30zł. Cena zaporowa? Raczej nie (dziś widzę kolekcję za ponad 400zł na półce i nie żałuję tych pieniędzy, bo są przynajmniej oryginalne, nie jakiś film rmvb czy mp3 nagrane na płytce za 1zł - radości z takiego czegoś zero, średnio wygląda zwykły cd podpisany markerem). I było mnie stać - raz w miesiącu po wypłacie szedłem na zakupy, brałem jedną rzecz i jakoś się mogło uzbierać. Więc ceny zaporowe nie są - a jak ktoś nie może wytrzymać i musi kupować nowe hity na konsolę za 200zł, nie poczeka aż stanieje lub nie odłoży po parę groszy miesięcznie na to - jego sprawa. Generalnie - pirat zawsze znajdzie sobie wymówkę, i spoko - ale jakby się wpadło, to z prawem swoimi wymówkami nie wygra.

Avatar
legaldys (niezalogowany) | 20.12.2011 13:52#21

@Junoxe
To nie do końca tak.
Zrób analogię do książek. Będzie prościej.
Kupiłeś książkę. Jest Twoja. Możesz ją zniszczyć albo komuś pożyczyć, ale wtedy Ty sam jej nie masz.
NIE KSERUJESZ JEJ i nie dajesz dalej ksera.
Śmiało możesz komuś pożyczyć swoją płytę.

Ja sie nie przejmuję i zawsze robię kopię płyty na obraz (płyta fizycznie w końcu mi się uszkodzi).

I teraz fakt... ten obraz mam ochotę pozyczyć koleżance, bo tak łatwiej/bezpieczenij.
I czuję się ok i nie jest mi z tym źle, z moim sumieniem.
Koleżanka słucha, może kupi, może nie. Może skasuje może nie... w sumie to już jej sprawa.

I prawo gdzieś tam było właśnie takie. Że jak komuś znjaomemu... był jakiś przepis na temat kto jest Twoim znajomym. Czy to są wszyscy Polacy? :)

Udostępnianie nieznanym ludziom kopii Twoich płyt nie jest ok. w moim odczuciu. Udostepnianie jej naprwade swoim znjaomym, których znasz z reala z kórymi chodzisz na piwo - jak najbardizej według mojego sumienia jest w porządku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adow2201 | 20.12.2011 13:55#22

@parasite85 idź na spacer z psem.

Avatar
MPastuszek (niezalogowany) | 20.12.2011 14:03#23

No nie koniecznie. Jeżeli coś chcesz udostępnić to przede wszystkim musisz zajrzeć w licencję. Nawet jak kupisz coś i jest Twoje nie znaczy to, że możesz się tym dzielić. Bardzo często znajdziesz na produkcie info w stylu "Produkt nie może być rozpowszechniany publicznie... itp.,itd."
Prawo jest prawem - niestety.
Jednak trzeba zauważyć - "NO PIRACTWO NO FUN"

Avatar
rezun44 (niezalogowany) | 20.12.2011 14:05#24

@parasite85
jesli "skopiowanie" mercedesa kosztowaloby 1zl to tak, uczciwie!
Skopiowanie piosenki nic nie kosztuje!

I problemem tu jest nie "nielegalnosc" kopiowania, tylko cena!
Jak ktos zamierza sprzedac 1000 plyt po 60 zl, zamiast 100000 plyt po 6zl to jego problem!!

Jak mialem kupic 1 plyte za 60zl zeby posluchac 1 czy 2 fajnych piosenek, to wolalem sobie ja sciagnac za darmo!
Jak moge sobie 1 piosenke najpierw posluchac a dopiero potem kupic np. na iTunes za 1zl, to kupuje!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 20.12.2011 14:06#25

@pi3

[[[Może sztab zajmie się pirackimi cenami paliwa. Ale raczej nie, bo on broni interesów najbogatszych/bogatych, a ci którzy zarabiają 1000/2000 na rodzinę to się nie liczą (czytaj nieopłacalni). To się nazywa cyfrowe wykluczenie społeczeństwa/grupy społecznej]]]

Na co ty liczysz ?

"Własność intelektualna jest wynalazkiem bogatych krajów by przymusić biedne kraje do modelu ekonomicznego, który jest dla nich [bogatych] korzystny.
Wiedza zawsze była potęgą i kraje rozwinięte na świecie zdały sobie sprawę, że poprzez zablokowanie ich książek i ograniczanie wolnego handlu informacją i wiedzą, mogą efektywnie utrzymywać te [biedne] kraje w niewoli — produkujące prawdziwe, materialne dobra w zamian za urojone.
To, ludzie, jest prawdziwym celem własności intelektualnej. Wy ludzie myślicie, że oni przejmują się tym, że robicie pirackie kopie CD i DVD? Jakie to żałośnie egocentryczne! Prawda jest znacznie większa niż zawartość waszych twardych dysków."

- Źródło: Komentarz na Slashdocie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 20.12.2011 14:12#26

mogliby w końcu zdepenalizować ściąganie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
floyd | 20.12.2011 14:13#27

@Junoxe
Jakiś Ty szlachetny. Kupiłeś, a teraz solidarnie chcesz się podzielić z innymi.
Widzę jednak mały problem: Jak rozstrzygnąć czy ktoś najpierw kupił, a potem dzieli się z innymi czy też dzieli się z innymi tym co dostał od Ciebie, a może to nie istotne?
Teoretycznie, to w tym drugim przypadku wystarczyło by aby jedna osoba kupiła płytę, a potem na zasadzie łańcuszka św. Antoniego miał tę muzę cały świat, dzięki solidarnej uprzejmości. :)
(Np. Ty udostępniasz tylko 10 osobom, każda z tych dziesięciu udostępnia też tylko dziesięciu osobom i w dziewiątym zaledwie kroku mają wszyscy którzy chcieli mieć, czyli miliard osób.)

Avatar
mariant (niezalogowany) | 20.12.2011 14:17#28

u naszych sąsiadów za zachodnią miedzą kupioną płyte możesz skopiować i kopie rozdać w rodzinie stan prawny na dzień dzisiejszy jeszcze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 14:23#29

@parasite85
Ja naprawde rozumiem rozterki dystrybutorow.
Oni zainwestowali olbrzymie pienidze w biznes.
Rozkrecili studia nagraniowe, wypromowali artystow (choc wiecej niewypromowali, niz wypromowali), otworzyli kanaly dystrybucji.
Ale tez pozwalaja zarabiac ludziom na tym co zrobil artysta.
I ja to rozumiem. To jest biznes. Ludzie chca zarabiac.
Ale z tego tylko powodu, ze na garbie artysty rosnie narosl posrednikow i innych magikow od zarabiania pieniedzy, ja nie wyzbedne sie prawa wlasnosci do rzeczy, na ktore ciezko zapracowalem rowniez i uczciwie kupilem.
A moje prawo do zarzadzania moim dobrem, ktore posiadlem na wlasnosc jest wazniejsze niz checi kogos do bycia jeszcze bogatszym. Moge im tylko zazdroscic, ze ja nie mam takich mozliwosci i talentow.
Ale, tam do kata, co kupilem jest moje i basta!!!
I moge zrobic z tym co chce.
Chce obdzielic ludzkosc? Moja wola i moje prawo.
Wydaje mi sie, ze konserwatywny biznes dystrybucji dobr rozrywki i kultury jest po propstu juz anachroniczny.
Sa za bogaci i za leniwi by wymyslec cos innego. A co najwazniejsze, jest juz za pozno. Ktos to zrobil za nich.

Nie ludzie podawac przykladow w dyskusji, bo swiadczy to o marnej kondycji intelektualnej podajacego przyklad. Ale zaryzykuje, bo pomysl wydal mi sie smieszny i zabawny. :)

Otoz taka wlasnoscia intelektualna, jak muzyka jest rowniez informacja. Jakas agencja informacyjna zainwestowala pieniadze w biznes. Wynajela biura, reporterow, sprzet i sprzedaje swoje niusy mediom roznym.
Pytanie. Czy jesli moj kolega z zakupionej gazety podaje mi informacje, to co ja mam z tym zrobic?
Uciec, udac, ze nie slysze czy byc piratem i za darmo uzyskana informacje moge powtarzac w pracy, w domu, na imprezie?
Czy chcac byc ucziciwy powinienem za kazda informacje odprowadzac podatek? A moze placiuc zryczaltowana skladke?

Kolego, gdyby problem byl latwy, to nie byloby tej dyskusji.
Schodzac do korzeni problemu, stawiamy na przeci sobie dwie podstawowe zasady. Zasade wlasnosci i zasade prawa do zyskow z wlasnej pracy. Czyli prawa konsumenta do zarzadzania wlasnymi dobrami z prawami artystow do zarabiania pieniedzy dzieki ich ciezkiej pracy.
Problem jest nielatwy. Ale stajac po stronie dystrybutorow, trzeba pamietac, ze staraja sie oni (a nie sa biedni) wejsc nam do domow i mowic co mamy robic.
Rozumiem bol tworcow, ale to jest ich sprawa jak zracjonalizuja swoj biznes. Takie sa czasy i takie wyzwania.
Ja nie kradne.
Nikomu nic po kryjomu nie ukradlem. Ludzie dobrowolnie poswiecili czas, by swoja wlasnosc rozpowszechnic za darmo, a ja dzieki ich dobrej woli moge to miec.
Przykro mi, ze posrednicy chcac wciaz zarabiac na tworczosci artystow wmawiaja im, ze innej drogi nie ma.
Jest, tylko oni wtedy odcieci byliby od zyskow.
Oczywiscie sa artysci, ktorzy nie zarobiliby tych piniedzy, gdyby nie ten sposob dystrybucji. Ale czasy sie zmienily i jak juz na koniach pociagowych nie zarobi sie fortuny tak juz koniec jest tej ery zarabiania.
Czas, aby artysci tez pojeli, ze ich sie mami czyms co nalezy juz do przeszlosci. Boli, ale swiat idzie naprzod.
Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 14:27#30

@floyd.
Tak, te oba prawa do wlasnosci i do zarabiania z wlasnej pracy wydaja sie na pierwszy rzut oka konfliktem interesow.
Alew tylko wtedy, jesli w gre wchodzi takie posrednictwo w sprzedazy dobr.
Ilekroc kumpel kupi muzyke i mi daje, zawsze sie pytam. Hey, moge to puscic dalej? Zawsze sie godzi. I ja zawsze sie godze.
Bo to moje. I moge z tym zrobic co chce. Dla zasady.
Pozdrawiam

Avatar
Hus (niezalogowany) | 20.12.2011 14:27#31

@Junoxe
to zamiast kupować w spożywczaku kupuj od rolnika zaoszczedzisz krocie

Avatar
AccPL (niezalogowany) | 20.12.2011 14:29#32

@floyd
"Widzę jednak mały problem: Jak rozstrzygnąć czy ktoś najpierw kupił, a potem dzieli się z innymi czy też dzieli się z innymi tym co dostał od Ciebie, a może to nie istotne?"

No to już jest problem tych co ścigają, może niech to najpierw sprawdzą a nie od razu wjazd na chatę i konfiskata komputera bo zakładają, że jak pobierasz to już jesteś piratem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
floyd | 20.12.2011 14:30#33

@TheBlackMan
Widzę, że jest zwolennikiem spiskowej teorii dziejów.
Sprawa jest o wiele prostsza: W każdym z nas drzemie instynktowna chęć górowania nad innymi (jak w stadzie wilków czy innych drapieżników) i efektem tego jest, że mamy, to co mamy.
Zapewniam Cię, że gdyby te biedne kraje zamieniły się rolami z tymi bogatymi, to sytuacja była by identyczna tylko kto inny by narzekał. Może w przyszłości wszczepiony zostanie nam gen powodujący, że będziemy jak mrówki pracowali dla dobra całego mrowiska, no ale chyba na to trzeba będzie jeszcze poczekać. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zord | 20.12.2011 14:37#34

ten cały Sztab Antypiracki to jakiś chory żart rejestrują się na różnych forach ( niezwiązanych z wymiana plików ) i nękają użytkowników to chyba nie jest zgodne z prawem

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
supernovaGIZMO | 20.12.2011 14:52#35

Łapać piratów z Karaiby

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
supernovaGIZMO | 20.12.2011 14:54#36

Dopóki istnieją
filmy, muzyka, gry i programy,
istnieć będzie też piractwo
Amen.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 20.12.2011 15:10#37

A ja się pytam kiedy powstanie sztab anty-korporacyjny?

Pieją dookoła o prawach autorskich, Ciekawe że poza paroma wyjątkami pieją głownie korporacje, a nie sami autorzy..

Oczywiście prawa autorskie powinny być respektowane, ale należy uniemożliwić ich transfer na osoby trzecie. Czyli jedynym beneficjentem praw autorskich powinien być autor.
Firmy zmuszają młodych artystów do podpisywania złodziejskich kontraktów, na mocy których artysta realnie dostaje z płyty grosze.

Ciekawe czemu na itunes można kupić nute po 1-3$ , a na płycie ceny dochodzą nawet do 10$. I niech mi tu nikt nie wmawia, że tłoczenie płyty jest drogie..
Zanim ktoś otworzy gębusie, radze zajrzeć w google i zobaczyć jak jest podzielony dochód z płyty, czy z oprogramowania.

Firmy fonograficzne powinny zostać postawione przed sądem za blokowanie nam dostępu przez tyle lat do itunes i temu posobnych serwisów.

Tak jak pisał kolega wyżej, era dystrybucji fizycznej towarów cyfrowych dobiega końca. Widzę dla niej miejsce jako ciekawostki kolekcjonerskie (na przykład z autografem) lub jakiś towar ekskluzywny.

To, że te korporacje tak długo się trzymają tylko jasno pokazuje jak są potężne i jakie maja zaplecze w polityce.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Axles | 20.12.2011 15:11#38

@Junoxe głupoty pleciesz 3 po 3. To są Twoje piosenki/sety/itd. i nie możesz tego nikomu pożyczyć jeśli on zamierza zostawić sobie tego kopię, to samo Rapidshare i wcale cię to nie usprawiedliwia. To są dobra cyfrowe (da się je łatwo skopiować) i nie można na to patrzeć jak na pożyczenie dobra materialnego np. taka książka, pożyczasz komuś i on ci ją oddaje jak przeczyta, a pożyczasz piosenkę to z bardzo dużym prawdopodobieństwem on sobie ją skopiuje i kopie zostawi na zawsze. Więc zastanów się co piszesz.

Avatar
wiwieu (niezalogowany) | 20.12.2011 15:14#39

@Junoxe
Wiedz, że jest coś takiego jak licencja. To umowa pomiędzy dystrybutorem a użytkownikiem, określająca warunki użytkowania. Zależnie od rodzaju licencji, możesz robić sobie z muzyką, filmem, programem to, na co pozwala licencja.
Druga sprawa. Ty nie kupujesz własności intelektualnej na własność (to kosztowało setki tysięcy lub nawet milionów) i robisz z nią, co chcesz, ale kupujesz prawo do jej użytkowania, które jest określone właśnie w licencji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Draqun | 20.12.2011 15:15#40

@Junoxe

I tak i nie. W większości się z tobą zgadzam. Kupuje film/grę/muzykę i jestem właścicielem prawa do danej kopi. Na mocy prawa w Polsce mam prawo podzielić się tym prawem z osobami z którymi względem prawa jestem w kontaktach koleżeńskich. Ale to prawo posiadam ja i ja posiadam legalną kopię.

Gorzej jest z podawaniem dalej. Kolega, któremu wypożyczę dane prawo nie jest już właścicielem tego prawa, więc on nie może podawać go dalej natomiast może dalej sam z niego korzystać. Twoja zgoda na dalsze rozpowszechnianie nie do końca też jest prawdziwa. Dobrym przykładem jest Napster (nie mam 100% pewności ale 99% tak). Akceptując jego licencję zgadzaliśmy się na punkt, który mówił, że jesteśmy w kontaktach koleżeńskich z innymi użytkownikami tego klienta P2P. Jak myślisz dlaczego dziś ten klient nie działa a jego twórcy byli ciągani po sądach? Ponieważ wszystko ma swoje granice a tym bardziej tzw. kontakty koleżeńskie. Wg. badań człowiek jest w stanie utrzymać takich ~150. A więc mianowicie możesz rozdać swoje prawo około 150 osobom. Wszystko dalej to jest piractwo. Oczywiście jest to dość płynna granica ponieważ znajomi się zmieniają i tak dalej ale w sądzie nie przejdziesz broniąc się tym, że utrzymujesz kontakty koleżeńskie z >1500 osobami. Informacje te nie wyssałem z palca. Całkiem niedawno miałem spotkanie z prawnikiem dotyczące praw autorskich, praw producenta i rozprzestrzenianiem praw konsumenta.

Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Xelosu | 20.12.2011 15:16#41

@Axels
Nie powiem, żebym zgadzał się z Junoxe w 100%, ale Ty też mijasz się z prawdą. Zanim zaczniesz pisać bzdury radzę się zapoznać z art. 23. ust.2. ustawy z dnia 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 15:22#42

@Axies
Wybacz stary, ale moge zrobic moja rzecza dokladnie co chce.
Nie wiem skad masz swoje informacje.
Moja plyta CD jest moim dobrem materialnym.
Ale rowniez zawartosc tego CD, czyli w tym wypadku nagrany material audio rowniez nalezy do mnie.
Jesli jest inaczej, prosze o akt prawny (nie jakis wewnetrzny regulamin jakiejkolwiek, chocby najwspanialszej instytucji).
Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 15:35#43

@Draqun
Co do Napstera.
Jak sam zauwazyles, aby moc korzystac z jego dobrodziejstw/zlodziejstw (coz za cudowna gra slow), musisz sie zastosowac do jego regul wewnetrznych, ktore Cie obowiazuja w ramach aktywnosci w tej spolecznosci. Jesli na dodatek jest to obwarowane aktami prawnymi, to zapisujac sie na Napstera, podpisujac sie, ze to sa Twoi znajomi po prostu klamiesz jak chca jedni, albo mrugasz okiem, jak chca inni. Nie wnikam, nie uczestnicze, nie znam sie.
Co do materialow, ktore ja samodzielnie osadzam z wlasnych zrodel (np. CD) to chyba sprawa jasna. Moje i robie z tym co chce.
Co do materialow, ktore w ramach legalnej dystrybucji materialow (Rapidshare) jestem bezposrednim odbiorca materialu od zamieszczajacego. Jesli on pozyskal material w drodze legalnej, ja rowniez otrzymujac go od niego, pozyskalem na drodze legalnej. Na dodatek, ja nie musze sprawdzac legalnosci jego dystrybucji. Do tego sluza odpowiednie regulaminy, na ktorych uzytkownik zobowiazuje sie do pewnych zachowan i to on jest odpowiedzialny za legalnosc dystrybucji, nie ja i zaden inny uzytkownik. Nie moge zostac pociagniety do odpowiedzialnosci za cudza nierzetelnosc. Chroni mnie prawo.
Poki nie czerpie korzysci materialnych z takiego postepowania to dzialam zgodnie z prawem.
Ogolnie rzecxz biorac, dystrybutorzy chcac nastraszyc ludzi, ze wszelkich aktywnosci wymiany plikow robia na sile piractwo, gdy w rzeczy wistosci piractwo jest zdefiniowane konkretnie przez konkretne przepisy kazdego kraju lub organizacji panstw.
Zanim zaczniecie ciagnac materialy z sieci, zorientujcie sie co jest dozwolone, a co nie i czy zawsze jest to za darmo. :)
Co do etycznej strony procederu to juz sie wypowiedzialem.
Pozdrawiam

Avatar
wiwieu (niezalogowany) | 20.12.2011 15:38#44

@Junoxe
Wiesz, że jest coś takiego, jak licencja? To umowa pomiędzy dystrybutorem a użytkownikiem, określająca warunki użytkowania. Zależnie od rodzaju licencji, możesz robić z dziełem to, na co pozwala ta umowa.
Po drugie. Ty nie kupujesz własności intelektualnej (to kosztowałoby cię setki tysięcy, a nawet milionów złotych), żeby robić z nią, co chcesz, a kupujesz tylko prawo do korzystania z gry, programu, filmu, muzyki na warunkach określonych w licencji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Huherko | 20.12.2011 15:51#45

@Axles - no tak a jak ktoś pożyczy książkę i skseruje/zeskanuje i dopiero mi odda to nie jest to samo według ciebie. W ten sposób wydawca książki też nie zarobi a ty będziesz miał jej egzemplarz, więc też taka osoba jest chyba piratem?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Caffreys | 20.12.2011 15:55#46

Przykro mi TheBlackMan ale tego już nie zatrzymamy, przyczyny zapewne znasz.

Najpierw ściągam muzę z prywatncyh trackerów (piracę - kopiuję), jak mi się spodoba sprawdzam czy wykonawca sprzedaję z pominięciem dystrybutora, jak tak to kupuję (zazwyczaj dużo taniej niż komercyjny syf) jak mnie odsyła do dystrybutora to nie słucham i nigdy nie kupię.

W ten sposób dzięki piraceniu (kopiowaniu) kilku artystów wzbogaciło się dzięki mnie, bo mogłem dokładnie odsłuchać ich dzieła.

Na wielu artystów bardzo mało znanych trafiłem dzięki torrentom (bo w TV i radiu ich nie ma), więc kurka wodna znowu zyskali Ci biedni artyści dzięki torrentom ...

Mój ostatni nabytek nie ma żadnych zabezpieczeń przed kopiowaniem, muzyka bardzo mało popularna ale że jestem smakoszem mogę stwierdzić że jest 100 razy lepsza od komercyjnego gówna wciskanego przez media.

Wszystkich serdecznie namawiam do piracenio-kupowania.


AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 16:12#47

Moim zrodlem nowosci muzycznych sa rozne internetowe stacje radiowe. Ich jest tak wiele i oferta jest tak szeroka, ze spokojnie mozna sobie wynalezc swietne rzeczy poza glownym nurtem dystrybucji materialow.
Dodatkowo w opisie mamy informacje co do pisownie nazw zespolow czy tez artystow, tytuly plyt i utworow.

Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 16:22#48

@wiwieu
Oczywisciem, ze nie kupuje wlasnosci intelektualnej i nie robie tego co jest zabronione czyli: ingerencji w utwor, publikacji, nie kradne praw autorskich twierdzac, ze utwor jest moj, nie prowadze dzialanosci zarobkowej. Czyli absolutnie nie ingeruje w tresc i prawa wlasnosci do utworu.
Kupujac plyte zafoliowana, nie mam jestem zobowiazany do czytania i zapoznawania sie zadna licencja, ktora najczesciej jest w jezyku obcym i wtedy mam ja w nosie.
I o ile wiem, mnie jako uzytkownika koncowego taka licencja nie obowiazuje. Ona obowizuje podmioty, ktore zamierzaja dany material w jakis sposob wykorzystywac.
Moja prywatna archiwizacja w zadnym przypadku nie pozbawia autora jego praw czy to autorskich czy majatkowych.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 20.12.2011 16:24#49

@Junoxe popieram Twoje słowa

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 16:24#50

@aen
Ja mam to:
"Hi. We have no records on you.

This means you are using a private torrent tracker or, of course, you may not be a torrent user at all! It happens. Please, entertain yourself. Feel free to see what other people have downloaded. The search box is on the top. If you have any friends who use torrents, use it to scare them off. We also have a widget that you can install in your website, blog or Facebook page. Or you can just send them a link to this site. They will see a table similar to what you see below. The only difference — they will see their downloads."

:D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 20.12.2011 16:33#51

No i na koniec. Oto co mozna znalezc na szacownym portalu.
http://www.dobreprogramy.pl/Mp-z-sieci-proba-uporzadkowania-dyskusji-cz,Artykul,...
"Inaczej wygląda kwestia udostępnienia utworów. Rozpowszechniać pliki nam wolno, ale jak stanowi przepis - tylko w ramach rodziny i bliskich znajomych (dokładnie przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego). Innymi słowy: płytę z muzyką możemy dać siostrze lub koledze, nie możemy jej jednak dać do ściągnięcia każdemu przez Internet, albowiem ów "każdy" Internauta nie pozostaje w związku osobistym (teoretycznie OK jest zamknięty serwer wpuszczający tylko znajomych po weryfikacji). Ale nam wolno ściągnąć (nie udostępnić!) od każdego, nawet jak nie pozostaje z nami w związku osobistym."
Pozamiatane?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Caffreys | 20.12.2011 16:33#52

aen, na stronie którą podałeś są dwa ciekawe linki:

http://pclab.pl/news48065.html

http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,W-tym-kraju-mozesz-pobierac-pirackie-pliki-d...

Warto je przeczytać i wyrobić swoję zdanie.

Avatar
rysiek121 (niezalogowany) | 20.12.2011 16:37#53

Ludzie przestańcie filozofować proszę , te technologie tak mają że pozwalają na kopiowanie dowolnych tresci cyfrowych i z tego wzgledu walka z tym to walka z wiatrakami .Gdyby rzecz materialną (wyżej wymieniony mercedes ) można by tak samo powielić praktycznie bezkosztowo to świat byłby zadupiasto bogaty i syty , niestety dzisiejszy stan wiedzy nie pozwala na to by z kupy dajmy na to gleby wrzuconej do odpowiedniej maszynki wytworzyć przedmiot zaawansowany technologicznie , moze jednak kiedys ?...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Inventer89 | 20.12.2011 17:00#54

"Zaowocowało to usunięciem 313 plików." Łał, prawdziwy sukces, całe 313 plików. Największym skupiskiem tych treści jest peb.pl, który figuruje na początku wyników w wyszukiwarce.

Avatar
wiwieu (niezalogowany) | 20.12.2011 17:04#55

@Junoxe
Zgodnie z prawem Twoim obowiązkiem jest, żeby zapoznać się z licencją. Poprzez kupienie utworu, zawierasz umowę z dystrybutorem. Jeśli nie zgadzasz się z nią, nie możesz kupić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Tor-1919 | 20.12.2011 17:26#56

Sztab antypiracki powinien zająć się usuwaniem stron typy Torrent itp które udostępniają nielegalne pliki w ogromnej ilościach do ściągnięcia oraz programów za pomocom których się to robi . Jak nie będzie z kąt i co ściągać to piractwa na 100 % nie będzie ale lepiej ścigać szaraka niż wielkie szychy zarabiające wielką kasę na udostępnianiu plików w sieci bo to łatwiejsze . Przykład problemu walki z piractwem to miedzy innymi:Download music, movies, games, software ! The Pirate Bay .

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 20.12.2011 17:44#57

Też myślę, że to bardzo mało, ale jeśli ktoś wpadł, to ma potężną lipę :D

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Martien | 20.12.2011 18:03#58

Znalazłem ciekawą informacje ..
"W Holandii wybuchł właśnie nie lada skandal. Jeden z członków zarządu tamtejszej organizacji Buma/Stemra, która reprezentuje przemysł muzyczny musiał opuścić stanowisko. Okazało się, że organizacja winna jest około miliona euro jednemu kompozytorowi, którego muzyka została bez jego zgody wykorzystana w… antypirackich spotach reklamowych.

Kompozytor Melchior Rietveldt nagrał dla organizacji utwór muzyczny, lecz następnie był on bez jego zgody ani wiedzy puszczany w mediach. Mimo wielokrotnych wezwań do zapłaty nie ujrzał on ani centa za swoje dzieło. Według niego, za wszystkie emisje tego spotu należy mu się obecnie około miliona euro.

Jednak to nie wszystko. Rietveldt spotkał się ostatnio z Jochemem Gerritsem – członkiem zarządu antypirackiej organizacji w celu omówienia sprawy. Dla spokoju ducha – przebieg całego spotkania postanowił nagrać. Jak się okazało – był to bardzo dobry ruch, ponieważ w trakcie rozmowy Gerrits obiecał, że owszem – przedstawi sprawę na zebraniu zarządu, jeśli jednak dostanie 1/3 należnych kompozytorowi pieniędzy.

Wobec tak twardych dowodów i zarzutów o korupcję Gerrits musiał opuścić stanowisko i obecnie czeka na dalszy, zapewne niezbyt przyjemny rozwój sprawy."

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 20.12.2011 18:14#59

Ścigajmy osoby, które sobie pobiorą od czasu do czasu jakąś piosenkę. Brawo, lepiej by coś zrobili, bym mógł wychodząc wieczorem czuć się bezpiecznie, by na meczach nie było rozbojów, bym mógł pójść do sklepu i spokojnie sobie kupić nie martwiąc się o to, że nie starczy. Żebym mógł wsiąść do auta i spokojnie jechać, a nie liczyć spalanie i z niepokojem mijać kolejne stacje benzynowe. A z resztą o czym ja marzę, jedynym rozwiązaniem jest emigracja.

Avatar
Anonymous666 (niezalogowany) | 20.12.2011 19:36#60

Czy ta stronahttp://www.kalkulatorkar.pl/ faktycznie zgłasza?

Moim zdaniem bardziej się opłaca najechać na kogoś kto faktycznie zarabia na piractwie niżeli na domowym użytkowniku, który na bank coś m "pirackiego"

Avatar
disa (niezalogowany) | 20.12.2011 19:44#61

@Junoxe
>

Przegalopowałeś ;-) Zgodnie z polskim prawem jeśli w ww. sposób pobierzesz utwór nie będący programem to nie popełniasz przestępstwa, w przeciwnym wypadku tak.

Co do czerpania korzyści materialnych, oczywiście, że odnosisz korzyść materialną!, przecież zwiększa się Twój stan posiadania.

Co do reszty. Podzielam pogląd, że firmy fonograficzne i wydawcy, zatrzymali się na latach 90, tymczasem minęło już dziesięciolecie.

Avatar
mariant (niezalogowany) | 20.12.2011 20:13#62

A tak w ogóle to polecam opinię ekspertów na temat piractwa, na zlecenie ustawodawcy szwajcarskiego:
http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,W-tym-...ml?ticaid=1d977
http://www.ejpd.admin.ch/content/ejpd/de/h...2011-11-30.html
Na prawdę zaskakująco oczywiste wnioski, o których jakoś 'dziwnym trafem' wcześniej nie słyszałem (i na niektóre sam też bym nie wpadł).

Avatar
vidmo (niezalogowany) | 20.12.2011 21:20#63

sla17 święte słowa kolo :)
A tak apropo zlikwidowanie torrentów wcale nie zniszczy piractwa, bo jest o wiele więcej innych sposobów pobierania w/w wlasnosci intelektualnych.
Wszelkiej masci rs'y peer2mail i inne ktore wcale nie są gorszymi sposobami "pozyskiwania" dóbr cyfrowych.
Mam pokaźną kolekcje oryginalnych edycji kolekcjonerskich i 5 razy tyle pirackich kopii gier i filmów ( o muzyce nie wspomnę).
Kupuje tylko to co uważam za warte uwagi jak również zapłacenia za to moich ciężko zarobionych pieniedzy, reszte sciagam bo chce zobaczyc co jest to warte.Większość jest przecietna ale zostawiam to sobie bo szkoda tych tak skrupulatnie chomikowanych TB danych usuwać, a nóż widelec może kiedyś najdzie mnie ochota obejrzeć lub zagrać w któryś tytuł.
Generalnie wisi mi to co myślą twórcy i ich pijawy dystrybutorzy.Jak to mówia gruby jest wiecznie głodny.
Twórcy i tak swoje zarobią a jak któryś nie kupi sobie 3-ciego mesia to mu sie nic nie stanie.O dystrybutorach to już szkoda pisać.
Generalnie nie rozumiem dlaczego dobra intelektualne są wyżej cenione od materialnych?Choćby taka piosenka czy album?W erze komputerów to naprawdę muzycy muszą latami pisać piesni zeby stworzyc album, gowniane wypocin ktore są hitem w jednym sezonie a pozniej nikt o nich nie pamieta.To samo z grami.W koło klepią jedno , kasę biorą za to o wiele wcześnie, a pozniej to juz tylko pazerne korporacje chca sie nachlapac na ich dorobku, generalnie i tak nie specjalnie wysilajacych sie twórcach.Zasada jest prosta moge to to robie, tu nie chodzi czy chce itp.Po prostu jest mozliwosc latwo cos sciagnac i ludzie to robia.Bez internetu i nagrywarek moze nie bylo by to w takiej skali jak dzis ale zawsze będzie, bo piraci są i będą.Ot taka ludzka natura do chomikowania nie koniecznie potrzebnych im rzeczy.

Avatar
jakiś czytelnik (niezalogowany) | 20.12.2011 21:30#64

Powinni ich już dawno zlikwidować, ciekawe, kto ich w ogóle opłaca?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 20.12.2011 21:57#65

@sla
Będzie bezpiecznie

Jeśli nikt nie spiraci (zakładajmy, że nie ma piractwa), to:
- Firmy zarabiają więcej, więc dają więcej podatku, więc jest więcej na sprawy państwowe
- Nie trzeba płacić Policji za walkę z piractwem.

To grube miliardy złotych, które można lepiej zagospodarować. Ale przecież Piractwo jest dobre ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 20.12.2011 22:50#66

Co do gier, to spójrzcie sobie na platformę Steam - oryginalne tytuły, zarówno te popularne jak i mniej znane, cały czas jakieś promocje (szczególnie teraz na święta - np. HL2 za ~5zł), gra jest wykupiona na zawsze i można ją ściągnąć 24/7... w takim kierunku powinni iść producenci. Wtedy ludzie zobaczą, że nie ma sensu czekać na cracki ani bawić się w różne fixy żeby grać po sieci - wystarczy kilka złotych.

Natomiast to, co ostatnio wyczynia RIAA, ZAiKS czy Tomek Bryja należy tępić z całą stanowczością.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 21.12.2011 0:26#67

Sztab Antrypiracki ?

Kill it with fire !!
http://tinyurl.com/kill-it-with-fire-x2

Avatar
];) (niezalogowany) | 21.12.2011 1:52#68

600 interwencji i 300 skasowanych plików :) .... czyli co druga interwencja poległa w boju albo atakowała rzeczy które nie były nielegalne i musieli odpuścić. :)

50% wydajności pracy, wow musieli niezłych "specjalistów" zatrudnić :)

Avatar
];) (niezalogowany) | 21.12.2011 1:52#69

600 interwencji i 300 skasowanych plików :) .... czyli co druga interwencja poległa w boju albo atakowała rzeczy które nie były nielegalne i musieli odpuścić. :)

50% wydajności pracy, wow musieli niezłych "specjalistów" zatrudnić :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
unrealxx2 | 21.12.2011 7:40#70

piractwo było jest i będzie :)
jak by nie patrzeć nie każdy ma 400 na windowsa 100 na każda nowsza grę 50 na płytę z muzyką itd itp

no i niektóre rzeczy nie można kupić w Polsce przez po*rane prawo
np postal 3 :)

Avatar
cdd (niezalogowany) | 21.12.2011 8:09#71

Jaki znowu 'sztab'?! To SŁUGUSY koncernów multimedialnych!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pardus | 21.12.2011 8:43#72

Ja MAM WSZYSTKO PIRACKIE i SOBIE CHWALĘ. I koniec. I przestańcie siać panikę.

MY COMPUTER IS MY CASTLE !

Avatar
Hixohe_ (niezalogowany) | 21.12.2011 10:39#73

Swojego czasu dostałem wiadomość na youtube od Sztabu. Rzekomo mój filmik instruktażowy o tym "jak ściągać filmiki na darmowych licencjach z youtube" narusza prawo autorskie, co jest oczywiście bzdurą. Widać, cała inicjatywa SA organizowana jest przed bandę ignorantów, którzy nie wiedzą co stanowi polskie prawo. W wiadomości od SA otrzymałem również zaproszenia na ich stronę gdzie jest jak się chwalili "masa ciekawych informacji" - szkoda, że SA szukając "sprawiedliwości" w jednej płaszczyźnie łamie prawo w innej - spamując skrzynki użytkowników internetu, rozsyłając masę niechcianych reklam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Michał Motowidełko | 21.12.2011 14:16#74

];) napisał: "600 interwencji i 300 skasowanych plików :) .... czyli co druga interwencja poległa w boju albo atakowała rzeczy które nie były nielegalne i musieli odpuścić. :)

50% wydajności pracy, wow musieli niezłych "specjalistów" zatrudnić :) "
I wszystko w temacie. Nie potrzeba specjalistów- za nasze publiczne pieniądze - żeby mieć taką trafność. Wystarczyło wziąć książkę telefoniczną i losowo wybrać 600 adresów...Może wtedy skuteczność byłby nawet lepsza i tańsza...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
CzytelnikDP | 21.12.2011 16:22#75

na forum zajefajna.com też pisał jakiś pacan z tego sztabu że pobieranie to kradzież bla bla bla , jak to nie prawda ! jak ma się w domu dvd z filmem to mogę sobie pobrać jego kopie i niech mnie nie denerwuje cymbały głupie i tyle , myślą że wszystko im wolno , to oni niech się wstydzą że nękają normalnych ludzi , niech łapią morderców i gwałcicieli a nie straszą ludzi .

Avatar
kruszynka123 (niezalogowany) | 22.12.2011 10:10#76

A ja z innej beczki.Parę słów do młodych na tym forum.Pochodzę z epoki przed sieciowej i kiedyś w zamierzchłych czasach na moim osiedlu jeden kupił kasetę czy płytę,a stu od niego skopiowało i było git.Nikt nie darł twarzy i nie krzyczał,że go okradają,wykonawcy zarabiali na koncertach,a sprzedaż płyt oryginalnych i tak była kilkukrotnie większa niż dziś.Dziś za to mamy pełno wykonawców studyjnych i clipowych,którzy bez tony sprzętu do korekcji głosu nie są w stanie wydać z siebie artykułowanego dźwięku,nie wspominając już o śpiewie.Dziś mamy beztalencia szpanujące stu calową plazmą w kiblu(MTV Cribs tego dobitnym przykładem)i milionami na koncie,którym wciąż mało,bo lans i kolejny Bentley są najważniejsze.
Wielcy wykonawcy nie muszą się obawiać "piratów",za przykład niech posłuży U2.Bilans ostatniej trasy koncertowej to 700 000 000 dolarów zysku na czysto(po opodatkowaniu).Wykonawca powinien zarabiać na koncertach,płyty powinny tylko służyć zdobyciu nowych wiernych fanów,którzy zrobią wszystko,by być na ich koncercie.I dochodzimy tu do roli pazernych firm fonograficznych,które są motorem tej antypirackiej nagonki,bo to one promują "gwiazdki" jednego lata i zarabiają na nich miliony,bo jak zwykle chodzi tu o kasę i wydojenie potencjalnego wykonawcy,zanim ten dołączy do grona upadłych gwiazdek.WESOŁYCH ŚWIĄT wszystkim życzę.Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Junoxe | 22.12.2011 13:21#77

@kruszynka123
Tutaj chyba zostane adwokatem diabla.
Otoz, znajdowanie, promowanie gwiazdek jednego sezonu, wlacznie z komponowaniem dla nich przebojow jednego sezonu itd itp jest po prostu jak najbardziej legalnym interesem, ktory zarabia dzieki popytowi na taki produkt. Nie ma co winic kogokolwiek o to, ze stara sie sprostac gustom (bez ich oceny) klientow.
Na to tez trzeba miec pomysl i pieniadze. Nie widze nic w tym zlego.
Jesli tylko nagorszy nawet szajs znajduje nabywce, to dlaczego na tym niby nie mozna zarabiac?
Ja sie wylacznie sprzeciwiam probie wchodzenia takiego biznesu w kwestie, ktore leza wylacznie w domenie mojej wlasnosci prywatnej.
Moge sie nie zgadzac na pewne rozwiazania prawne, ktore staraja sie regulowac niezwykle plynna granice pomiedzy moja wlasnoscia i jej forma uzytkowania, a zaplata za prace artysty.
Mnie sie nie podoba, ze jest jakas ustalona mniej wiecej granica (owe rozpowszechnianie), a mimo to wciaz przedstawiciele tego biznesu chca, aby mi jeszcze bardziej ograniczyc mozliwosc zarzadzania moja wlasnoscia.
Niezwykle glupim swojego czasu pomyslem, bylo we Francji sprzedaz odtwarzaczy CD z zabazpieczeniami, ktore uniemozliwiaja odtwarzanie materialu nieoryginalnego (choc wciaz legalnego).
Zas niezwyklym zagrozeniem dla nas, a zyskiem dla showbiznesu bedzie "schmurowanie" wszelkich tresci.
Pozdrawiam.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 23.12.2011 17:01#78

Co niektórzy widzę ze popierają złodziejstwo. Ciekawe co by było gdyby te osoby same zostały okradzione.
Dziwna rzecz - 90% Polaków deklaruje się ze są katolikami, a świadomie przekraczają "ustęp 7 kodeksu karnego".

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 23.12.2011 18:10#79

Ja sie bym wyparł prawem jeśli tylko pobieram nie udostępniam a mianowicie

,,Posiadanie na dysku filmów i plików mp3 jest dozwolone. I przed Sądem zawsze się obronicie przed zarzutami o piractwo.''

Avatar
talarus (niezalogowany) | 23.12.2011 18:24#80

Do-ra-v Hus był kiedyś katolikiem i spalono go na stosie za ....myślenie. Światem rządzi Lobby, sitwa, mafia i przestań pisać glupoty

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fervi.doctor | 24.12.2011 0:05#81

@kruszynka123

Zachowujesz się jak dziecko, które miało zupę podawaną z lewej.

Fajnie - niech jeżdżą i zarabiają, spoko, tylko komu się chce jeździć? Chciałoby ci się przez 340 dni w roku jeździć, bo trzeba kasę? Ludzie mają rodziny, ale muszą za*********, bo miliony dupków nie wydadzą 20 złotych na płytę, bo lepiej jest spiracić - prawda?

Chciałbym, by twoje dzieci były informatykami i tak jak producentom World Of Goo - Odebrali 90% pieniędzy. Przecież mogą się prostytuować, a dać już dzieciom pograć, prawda?

Fervi

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 24.12.2011 0:29#82

"talarus (niezalogowany) | 23.12.2011 18:24#81
Do-ra-v (...) Światem rządzi Lobby, sitwa, mafia i przestań pisać glupoty

W takim razie na Święta i Nowy rok życzę spotkania z takimi ludźmi oraz dodatkowo ze złodziejami. Oby Ci co rządzą światem zabrali Ci najwięcej. I już kończę te głupoty.

Avatar
HIRO. (niezalogowany) | 24.12.2011 21:47#83

Co za bzdura. Ktoś Wam (Internautom) coś zabiera a Wy jeszcze bijecie brawo. Już dak daliście się upodlić systemowi? Żenada.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
CzytelnikDP | 25.12.2011 15:22#84

@ ra-v

Ty chyba jesteś słabo obczajony jak żyją w Polsce artyści kolego , czy widziałeś aby jakaś gwiazda biedowała ? , dajmy muzykę Disco Polo jest niszowa , ostatnio u Kuby Wojewódzkiego był Tomasz niecik i co powiedział ? że przez rok na czysto zarobił 500.000 zł i to ma być sprawiedliwe ? ile Ty na czysto zarobisz pracując w fabryce ? 10tyś zł ? i co jeżeli ja sobie pobiorę muzykę niecika to go okradam tak ? to nas człowieku okradają ! z podatków z wszelkiego co się da ! zastanów się co Ty gadasz .

Wiesz ile dajmy przykład Bodajże Boys też mówili u Kuby zarobił na czysto ponad 1.500.000 zł , to jest kradzież ? oni chłopie dzięki nam żyją jak królowie są bogami a ty ich bronisz ? jak ja bym był artystą i dajmy wydawał płyty i ktoś by je piracił i zamiast zarobić 2 milionów złotych zarobiłem 1,5 miliona co by to dla mnie było , jedna mniej wycieczka na karaiby .

Dla tego nie pisz że pobieranie jest czymś złym , bo człowiek musi zapiepszać cały rok aby zarobić te 10 tys zł a artysta zakichany za 1 występ dajmy biednarek bierze 40tyś zł za koncert i ma gdzieś tylko dla tego że jest lubiany bo ktoś go wypromował , niech zarabia jak my po 200-300zł za koncert a nie 40tyś zł wtedy będę kupować płyty z muzyką , teraz niech mnie cmoknie w tyłek .

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
CzytelnikDP | 25.12.2011 15:31#85

PS. a wiesz co ostatnio widziałem w wywiadzie z jedną taką gwiazdą ? co szła na premierę swojego filmu ? że idzie dlatego bo ma za darmo i nie musi za to płacić ! bo jak by miał płacić to by nie poszedł ! tak powiedział bodajże Szyc albo Karolak już nie pamiętam dokładnie ! ludzie którzy zarabiają ponad MILION ZŁOTYCH ROCZNIE na czysto żydzą wydać do kina 20zł bo mają '' za darmo''

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 25.12.2011 23:58#86

@CzytelnikDP | 25.12.2011 15:22#84
"@ ra-v
Ty chyba jesteś słabo obczajony jak żyją w Polsce artyści kolego , czy widziałeś aby jakaś gwiazda biedowała ? , dajmy muzykę Disco Polo jest niszowa , ostatnio u Kuby Wojewódzkiego był Tomasz niecik i co powiedział ? że przez rok na czysto zarobił 500.000 zł i to ma być sprawiedliwe ?"

Tzn to że zarobił to jest niesprawiedliwe czy to że okradasz i się publicznie przyznajesz jest niesprawiedliwe?
Skoro ludzie kupują to co robi to zarobił - im więcej tym więcej wyda, pośrednio choćby na to co ja i ty produkujemy.. Kasa się kręci a nie paruje.

I ty wychodzą nasze główna wady
- nie życzyć sobie aby zarabiać więcej, tylko sąsiadowi żeby zarabiać mniej.
- złodziejstwo

"Dla tego nie pisz że pobieranie jest czymś złym , bo człowiek musi zapiepszać cały rok aby zarobić te 10 tys zł a artysta zakichany za 1 występ dajmy biednarek bierze 40tyś zł za koncert i ma gdzieś tylko dla tego że jest lubiany bo ktoś go wypromował ,"

Więc zmień branżę, zacznij śpiewać, albo udawać durnia w TVN (czy gdzie teraz KW leci) - ludzie to kupią. Nikt ci nie każe słuchać kradzionej muzyki z "dysku" przenośnego - masz jej od diabła w radio i YT legalnie i za free.

Avatar
iPapież (niezalogowany) | 26.12.2011 14:56#87

Taaa fajnie. Może wyłączcie całego neta żeby chronić przed piractwem... Takie coś jak SOPA w ogóle nie powinno istnieć.
AVE THEPIRATEBAY!!!! ;)

Avatar
hunterro (niezalogowany) | 29.12.2011 8:03#88

A na czym niby polegają konsekwencje ekonomiczne piractwa? Czy ktoś kiedyś udowodnił, że piractwo szkodzi dla rynku, a nie pomaga? Czy to tylko gadanie firm przemysłu rozrywkowego, bo jakże może być inaczej? Wg mnie klient powinien mieć prawo przesłuchać całą płytę zanim ją kupi, a nie kupować kota w worku wykonawcy X. Internet to umożliwia, sprzedawcy i firmy rozrywkowe nie.

Avatar
pio11 (niezalogowany) | 19.01.2012 23:24#89

do 'parasite85': nie wiem czy wiesz, ze wyprodukowanie płyty CD/DVD kosztuje wytwórnię 1zł (cena już pewnie poszła znacznie w dół) a reszta to pijawki: prawa autorskie, artyści i cała śmietana. Niech sobie biorą swoje, ale jak w Empiku kosztuje później takie cacko 50zł = 5000% prowizji to lekka przesada, nawet jak za wyjątkowe dzieło.

Avatar
pio11 (niezalogowany) | 19.01.2012 23:27#90

'CzytelnikDP' - dać mu wódki bo dobrze gada.

Avatar
Anon_XXX (niezalogowany) | 20.01.2012 11:00#91

Czyli suma sumarum, kupuje samochod marki ZZZ... pojezdzilem nim i go sprzedaje... to piractwo!
Poniewaz na poduszki powietrzne sa patenty, na zawieszenie pneumatyczne tez, podobnie na oprogramowanie kopmuteraz i sam komputer... WSZYSCY JESTESMY ZATEM PIRATAMI

Kupuje w sklepie plyte CD-Audio z np. utworem jakiegos artysty np. DDD posluchalem tydzien i sprzedaje koledze z paragonem za 80% stawki ktora dalem bo towar jest uzywany - TEZ JESTEM PIRATEM poniewaz nie wolno mnie odsprzedawac praw "intelektualnych"

Otworzylem firme, kupilem soft za 50000pln ale interes nie idzie wiec firme zamykam a soft chce sprzedac - NIE MOGE BO TEZ JESTEM PIRATEM

Kupuje legalnie sprzed HIFI w najwyzej polki, mieszkam w domu wielorodzinnym. Zapuszczam utwor kupiony calkowicie legalnie na fulla a inni go slysza w domu bo taki mocny sprzet, ja lubie miec na fulla autwory puszczone a innym rodzinom mieszkajacym w tym domu to nie przeszkadza! - TEZ KUFA JESTEM PIRATEM bo inni slysza moj utwor.

Zatem jakim prawem kupuje merca za 300 albo 600 baniek i moge go lunac a prawa patentowe w nim zastosowane przewyzszaja 1000 krotnie wartosc intelektualna jakiegos tam kakofonixa a plyty CD-Audio juz nie chociaz tez ja legalnie nabylem!!!!!!!!!!

Jakim prawem firma nie majaca siedziby w Polsce narzuca mnie co mam z tym robic pozniej a co nie ?

Mercedesa nie podrabiam ale moge go uzytkowac i lunac za ile chce. Dlaczego zatem kupujac film, utwor nie moge zrobic tego samego za pieniadze ktore chce odzyskac. I dlaczego mam brac odpowiedzialnosc za to co zrobi przyszly wlasciciel z utworem ktory kupil odemnie oraz za mojego bylego merola?

Dodatkowo chcialem zaznaczyc ze tlocznia to nie wydatek miliardow funtow, tlocznia o przebiegu 10000 kopii tygodniowo kosztuje okolo 50000pln, wydruki okladek na 10000 kopii to okolo 10000pln, pudelka tak samo. Artysta z kazdej plyty dostaje okolo 5pln. Zatem sprzedanie 10000 kopii to koszt artysta 5pln + 7pln. Dodatkowo niech zarobia posrednicy i dystrybutor. razem powiedzmy niech wyjdzie 20pln

Okazuje sie jednak ze ta plyta wyjdzie za 50pln. A tyle nie dam juz poniwaz na iTunes ja ta sama plytke kupie za 10pln.

Pytam zatem kto kogo oszukuje i kradnie. Nie popieram piractwa - ale skoro taki dystrybutor sobie zyczy 50pln zamiast maksymalnie 20 lub 25 pln to jest czyste zlodziejstwo i wszystkie firmy o tym wiedza!

Pozniej przyjezdza taka kontrol do mnie i mowi ze ja powienienem kupic pakiet office'a microsoftu bo cierpia na tym ludzie bo nie zarabiaja... a ja im mowie: "mam to gdzies" bo skoro pakiet kosztuje 2000pln a uzywam go doslownie w 5% to wystarcza mnie OO.org ktory mnie nic nie kosztuje a wystarcza mnie z nawiazka. Skoro producent potrafi pracownikom wystawiac premie co miesiac, szefom dzialow premie co tydzien a prezesi i rady nadzorcze nie wiedza co z kasa robic to jest ich problem. Nie piszcie zatem ze piractwo jest BEEE, ze piraci to kryminalisci bo kazdy kiedys mial pirata i za to powinien poniesc konsekwencje bo tak to wychodzi.

Skoro taki Adobe wydaje Flasha za duze pieniadze a sa programy mogace go w wiekszej czesci zastapic za 200pln to gdzie tu jest rownowaga ekonomiczna. Skoro taki autodesk ze swoimi licencjami od lat ma gdzies uzytkownikow rzucajac im klody pod nogi, skomplikowane procedury przeniesienia prawa na inna firme i jeszcze za to bierze haracze to nie jest to zgodne z litera polskiego prawa.

Teraz pytam! Dlaczego nikt tym sie nie interesuje! Dlaczego polski rzad w ramach oszczednosci nie kazde sie wszystkim ministerstwom w trybie NOW przesiasc na darmowe oprogramowanie zamiast kupowac winrara, zipa, M$ ( juz pomijajac windowsy do ktorych baby w urzedach sa przyzwyczajone ), dlaczego zamiasta kopii na BR lub macierzach dyskowych sa kupowane dyskietki i jeszcze tasmy do streamerow. Dlaczego w ministerstwach glupie baby zarabiaja po 8000 na reke i co kwartal premie nic nie robiac praktycznie a inne baby majace lata doswiadczen w obsludze np. bezrobotnych czy w rejestracji po nowe tablice do samochodu dostaja 1000 na reke, dlatego maja gdzies bo szlag je trafia jak pracuja za grosze!

Gdzie tu wasza sprawiedliwosc?!?!?!?!

I jeszcze jedno a o tym WARTO pamietac, Microsoft, Adobe, Corel i inne wielkie firmy tego swiata tworzac swoje oprogramowanie pchnely swiat ku lepszemu - JEDNAK SWOJA PAZERNOSCIA PLODZILY PIRATOW. Obnizcie ceny to bedzie lepiej.

A piractwa sie nigdy nie pozbedziecie poniewaz zawsze sie znajdzie ktos kto nie bedzie mial tych pieniedzy na soft czy film z takich czy innych przyczyn i zawsze znajdzie sie ktos taki pazerny ze zarabiajac kupe kasy bedzie chcial miec taniej niz w sklepie jest!

Avatar
Obserwator. (niezalogowany) | 28.02.2012 17:16#92

Zgadzam się że chodzi o kasę i typowo korporacyjne interesy.
Podstawowa sprawa , jak to się dzieje że w tym kraju rządzą sami '' patrioci'' , a zwykli obywatele są coraz bardziej z każdej strony zamieniani w biedotę , chłopów pańszczyżnianych i kto wie w co jeszcze.
Dlaczego funduje się nam za wszystko ceny z kosmosu a zarobki służby???????? , biedny kraj a ceny na każdym kroku zaporowe.
Coraz bardziej jestem przekonany że to celowa robota .
Ceny płyt , filmów , w porównaniu z zarobkami ogromnej większości narodu to po prostu czysta kpina i policzek w twarz ,
i tak ze wszystkim , czynsze , paliwo , żarcie i co tylko wam ślina na język przyniesie. Ta cała Acta i ten cały sztab to kolejna odsłona mająca na celu zniewolenie narodu , cofnięcie o kolejne dekady , może nawet w czasy sprzed komuny.
Ktoś już napisał przykład , zamiast ileś tam płyt po 6 zł i każdy kupi to niestety walą kilka po kosmicznych cenach , gdzie tu logika?????? No chory kraj i to coraz bardziej , a najgorsze że nie ma Polaków do rządzenia Polską , jak patrze co robią z tym Narodem ( służba zdrowia , zusy i wszelka inna zaraza ) , to mam wrażenie że okupacja trwa i to na całego .

Avatar
Zdzichu2 (niezalogowany) | 29.02.2012 21:20#93

Kiedy stworzą Sztab AntyBezrobocie? Jak będę miał za co kupić to nie będę kradł bo obejrzę ten film chetnie w kinie czy zagram w gre na oryginale w multi ewentualnie kupie płyte bo jednak jakość płyty to nie marne mp3.
Rąbią nas na każdym kroku więc ja rąbię ich tak samo.Stwórzcie nam warunki to ja spełnię wasze bo niestety fujarki sobie nie kupię i przez cały dzien będę siedział na łące i w nią dmuchał zamiast korzystać z cudów 21 wieku.Tusk na wekendy samolotem do domu lata w dobie kryzysu i taniego panstwa a ja mam wrocic do sredniowiecza.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av