Informacje takie uzyskała grupa vlogerów Team Epiphany. W ramach dostępu do bety zyskali oni także możliwość przeprowadzeniu wywiadu z jednym z programistów Ubisoftu pracującym nad The Division. Po zauważeniu dość ogólnikowych faktów dotyczących silnika Snowdrop, padło pytanie o to, jaką przewagę w stosunku do konsol będą miały pecety. Odpowiedź była więcej niż zaskakująca:— Czy zdarzają się wam takie sytuacje, w których wiecie, że możecie coś zrobić na PC, ale musicie ograniczać się, bo rozwijacie jednocześnie wersje na konsole? — Na pewno jest to ważny czynnik, ale zawsze mamy tę swobodę, że traktujemy PC jako osobną platformę. (…) Musimy mieć to pod kontrolą, bo byłoby to nieuczciwe [w stosunku do graczy konsolowych], gdyby [różnice] zaszły za daleko.Całość materiału jest dostępna na YouTube. Przedstawiciel Ubisoftu oczywiście nie potwierdził oficjalnie, że firma stara się możliwie upodobnić do siebie wersje na PC i konsole, głównie kosztem jakości oprawy graficznej tej pierwszej. Zaskakuje jednak pewna sprzeczność: mowa o traktowaniu PC jako osobnej platformy, a jednocześnie zapowiadane jest upodobnienie wersji pecetowej i konsolowej, gdyż zbyt daleko posunięte różnice byłyby nieuczciwe.
Trudno też powiązać tę deklarację z zapowiadanymi wcześniej informacjami, że pecety w żadnym wypadku nie będą traktowane po macoszemu i otrzymają w pełni zoptymalizowaną wersję. Jak się jednak okazuje, według Ubisoftu optymalizacja nie wiąże się szczególnie z wykorzystywaniem możliwości sprzętowych, nadrzędną wartością pozostaję sprawiedliwość i to z zachowaniem założeń równania w dół. A szkoda, bo The Division zapowiadało się na być może jedną z najładniejszych gier w historii.