r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

UKE zbadał ceny stacjonarnego Internetu w Polsce. Uważaj, można nieźle przepłacić

Strona główna AktualnościINTERNET

Urząd Komunikacji Elektronicznej opublikował raport z badania, którego celem było ustalenie, ile tak naprawdę w Polsce kosztuje stacjonarny dostęp do Internetu. Analizowano średni, miesięczny koszt ponoszony przez klientów wybranych telekomów, korzystających z ofert na czas określony. Wzięto pod uwagę okres od stycznia 2014 do sierpnia 2016 roku. Z badania widać, że najatrakcyjniejsza cenowo w niemal wszystkich kategoriach jest oferta Netii.

Pod koniec 2015 roku w Polsce z internetu stacjonarnego korzystało 7,13 mln użytkowników i więcej niż co drugie gospodarstwo domowe (52,96%). Pod względem nasycenia usługami stacjonarnego dostępu do sieci, jesteśmy jednak na szarym końcu Unii Europejskiej. Podczas gdy niemal 43% mieszkańców Holandii i 42% mieszkańców Danii miało dostęp do Internetu w stałej lokalizacji, to w Polsce odsetek ten (z danych za 2015 rok) wyniósł raptem 19% – to poziom porównywalny z Bułgarią i Rumunią.

Nie ma co jednak cieszyć się z tego zrównania z bałkańskimi krajami, gdyż już pod względem szerokopasmowego Internetu znacznie wyprzedzają one nasz kraj. W 2015 roku łącza o przepustowości ponad 30 Mb/s (co dla Digital Agenda Scoreboard jest obecnie progiem szerokopasmowego Internetu) stanowiły 29,69% wszystkich stacjonarnych połączeń internetowych w Polsce.

r   e   k   l   a   m   a

Tymczasem w Bułgarii wskaźnik ten wynosił 48,66%, zaś w Rumunii aż 62,81%. Zdecydowanym liderem była Belgia, gdzie niemal 78% użytkowników stacjonarnego Internetu mogło cieszyć się łączami szerokopasmowymi. Gdy jednak spojrzeć na dostęp do superszybkiej infrastruktury, łączy o przepustowości ponad 100 Mb/s, to liderem okazuje się właśnie Rumunia (49,02%), podczas gdy w naszym kraju z takich łączy korzystać mogło raptem 7,13% internautów.

Za te łącza płaciło się u nas bardzo różnie – nie widać ścisłej korelacji między przepustowością i ceną. UKE podaje przedział miesięcznego kosztu łączy stacjonarnych dla klientów indywidualnych na poziomie od 11 do 147 złotych, zaś dla organizacji od 13 do 232 złotych. W 2014 roku dało się zauważyć początek trendu spadkowego dla cen we wszystkich kategoriach przepustowości łączy, trend ten trwa do dzisiaj.

Gdzie klienci indywidualni płacili więc najdrożej, a gdzie najtaniej? To już oczywiście wiele zależy od okresu trwania umowy, ale można przedstawić jakieś podsumowanie.

Łącza do 2 Mb/s

Takich już praktycznie nie ma, oferowała je w badanym okresie jedynie Inea. Przy umowie na dwa lata kosztowało to 29,28 zł miesięcznie.

Łącza 2-10 Mb/s

Najtańsza w tej kategorii była Netia, która za łącze 10 Mb/s przy umowie na rok chciała jedynie 10,65 zł.

Najdroższy był Orange, który za 10 Mb/s przy umowie na rok chciał aż 84,06 zł.

Łącza 10-30 Mb/s

Ponownie Netia wygrywa tutaj ceną. 20 Mb/s kosztowało przy umowie na rok 28,24 zł.

I ponownie najdroższy był Orange: 20 Mb/s przy umowie na rok kosztowało tyle samo co łącze 10 Mb/s (czyżby w grę wchodziły ograniczenia techniczne?), tj. 84,06 zł.

Łącza 30-100 Mb/s

W tej najbardziej obecnie interesującej klientów kategorii Netia znów wygrała ceną: za 100 Mb/s przy umowie rocznej biorąc jedynie 37,41 zł.

Najdrożej wypadła Vectra, gdzie za łącze 100 Mb/s płaciło się 85,65 zł, ale Orange też nie było tanie, przy umowie na rok biorąc 79 zł.

Łącza ponad 100 Mb/s

W tej przyszłościowej wciąż ofercie trudno porównać ze sobą dostawców ze względu na rozpiętość oferowanych przepustowości. Warto wskazać było na ofertę Vectry, która za 150 Mb/s przy umowie na 18 miesięcy chciała 47,33 zł, oraz Orange, które przy rocznej umowie oferowało aż 600 Mb/s za 119 zł.

Rynek najwyraźniej wciąż jest chłonny: UKE zauważa obecnie znaczny wzrost liczby ofert na Internet o przepustowości powyżej 100 Mb/s. Co Polacy będą z tak szybkim Internetem robili, szczególnie po upadku wiodących polskich serwisów torrentowych? Z dostępnych danych wynika, że coraz częściej zwracają swoją uwagę na pirackie serwisy streamingowe. Ich zaletą jest to, że nawet obejrzenie słynnej polskiej komedii „Wkręceni” nie skutkuje wizytą policji i utratą komputera.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.