r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ubuntu Touch już gotowe, ale na pierwsze telefony z tym systemem poczekamy do grudnia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W świecie urządzeń mobilnych wiodący temat to oczywiście iOS 8, ale w cieniu jego premiery dzieją się też inne rzeczy, od strony technicznej nie mniej ciekawe. Chcemy zwrócić Waszą uwagę na wydanie pierwszej finalnej wersji Ubuntu Touch, systemu operacyjnego Canonicala, który niebawem już będzie można zobaczyć na telefonach produkowanych przez firmy z Chin i Hiszpanii.

Od wydania pierwszych deweloperskich obrazów Ubuntu Touch minął niemal rok. We wczesnej wersji alfa większość aplikacji systemowych zastępowały makiety, nie działały wszystkie interfejsy sieciowe, a instalacja była możliwa na raptem kilku telefonach (głównie z linii Galaxy i Nexus). Względnie stabilną wersję pokazano jednak już w kwietniu tego roku, wraz z premierą Ubuntu 14.04. Teraz na łamach listy dyskusyjnej ubuntu-phone Łukasz Zemczak z Canonicala oficjalnie poinformował o dostępności wersji RTM, która trafi do producentów sprzętu.

Wielkich zmian tu nie ma, ci którzy widzieli mobilne Ubuntu już wcześniej, nie będą zaskoczeni. Wprowadzono poprawki dla serwera protokołu MTP (transfer plików), dodano powiadomienia dla czata Facebooka, wdrożono kolejną wersję serwera grafiki Mir i dodano nowy toolkit Ubuntu UI. Do tego mnóstwo drobnych poprawek w podstawowych aplikacjach, interfejsie użytkownika i samym systemie operacyjnym. Wreszcie działają wszystkie operacje dotykowe, kod odblokowywania systemu i tryb debugowania przez USB.

r   e   k   l   a   m   a

Pierwsi użytkownicy, którzy mieli okazję zainstalować obrazy Ubuntu Touch 14.09 na swoich urządzeniach donoszą, że stabilność systemu znacznie wzrosła, da się odczuć ilość pracy włożonej w doszlifowanie oprogramowania. Jeśli dysponujecie Nexusami (wsparcie dla Samsungów Galaxy zostało zakończone), możecie sami przetestować system, instalując go według wskazówek przedstawionych na wiki projektu. System może działać obok Androida. Pozostałych zapraszamy na krótką rekapitulację architektury i możliwości Ubuntu Touch.

Ubuntu Touch wykorzystuje ten sam rdzeń systemu co desktopowe Ubuntu, więc w teorii bez problemu oba systemy powinny uruchamiać to samo oprogramowanie. Co więcej, po podłączeniu do telefonu z Ubuntu Touch monitora i klawiatury, w praktyce dostajemy kompletny desktopowy system operacyjny. Działać on będzie na praktycznie każdym urządzeniu, na którym uruchomić można Androida – jest tak dzięki zastosowaniu biblioteki libhybris, pozwalającej na wykorzystanie w Ubuntu Touch linuksowych jąder z Androida.

Użytkownik dostaje całkiem estetyczny i ergonomiczny interfejs dotykowy, napisany z wykorzystaniem biblioteki Qt i wykorzystujący liczne rozwiązania, opracowane niegdyś na potrzeby projektów Maemo i MeeGo. Ekran powitalny zapewnia animowaną wizualizację aktywności urządzenia, status użytkownika, powiadomienia i ostatnie wydarzenia. Przesunięcie palcem od lewej krawędzi daje dostęp do aplikacji przypiętych do launchera, gest z lewej do prawej odsłania pulpit, zawierający listę aplikacji, plików i kontaktów. Gest od prawej do lewej pozwala przejść do wcześniej uruchomionej aplikacji, zaś z dołu do góry ujawnia panel narzędziowy. W razie uruchomienia systemu na większym ekranie, np. na tablecie, dostajemy możliwość jednoczesnego umieszczenia aplikacji „tabletowych” i „telefonicznych” na ekranie obok siebie.

Zestaw podstawowych aplikacji, dołączanych do Ubuntu Touch, wygląda dziś już całkiem przyzwoicie – oprócz podstawowych aplikacji narzędziowych (w rodzaju kalendarza, kalkulatora, czy prognozy pogody), dostajemy też klienty popularnych serwisów internetowych, tj. YouTube, Twittera i Facebooka, czytnik RSS, menedżer plików, odtwarzacz mediów, program pocztowy a nawet terminal. Do tego dochodzi całkiem dobra przeglądarka mobilna, wykorzystująca QtWebKit.

O rynkowych szansach Ubuntu Touch za wcześnie jeszcze mówić. Fani otwartego oprogramowania są oczywiście nastawieni entuzjastycznie, ale jest ich za mało, by produkt Canonicala zdołał nawiązać dziś rywalizację chociażby z Windows Phone. Niskie wymagania sprzętowe mogą pomóc mu w zdobyciu rynków krajów rozwijających się – i zarazem wyparcia stamtąd Firefox OS-a, który mimo starań Mozilli wciąż nie jest w stanie odegrać tam większej roli. W krajach zamożniejszych telefony i tablety z Ubuntu Touch mogą znaleźć dla siebie niszę wśród tych, którzy po prostu nie lubią Androida, a nie zamierzają zamieszkać w złotych klatkach Apple czy Microsoftu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.