r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Użytkownicy Windows Phone narzekają na zbyt małe zainteresowanie Microsoftu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Użytkownicy systemu Windows Phone nareszcie dostrzegli problem i powiedzieli dosyć – takie można odnieść wrażenie obserwując system zgłoszeń na stronach Microsoftu, gdzie wyrażono niezadowolenie w związku z tym, iż korporacja bardziej dba o inne platformy, a zupełnie ignoruje własnych klientów. Rozgoryczeni użytkownicy domagają się zmian, a przynajmniej wierzą, że te nastąpią już w najbliższym czasie.

Cała sprawa dotyczy oczywiście tego, w jaki sposób Microsoft rozwija i aktualizuje swój system mobilny. Przeszedł on już sporą drogą, ale w ostatnim czasie wyraźnie widać, że firma skupia się nie na systemie jako takim, ale na usługach jakie oferuje zarówno w formie aplikacji desktopowych jak i webowych. Najwyraźniej w tym przesadza, bo użytkownicy Windows Phone na ogół zostają „na lodzie”, a tak przecież nie powinno być. Doskonałym przykładem jest tu mobilny pakiet Office, który kiedyś był wyznacznikiem tej platformy, a który obecnie jest dostępny także dla Androida i iOS. Nie dość, że za darmo, to na dodatek w wersjach znacznie bardziej rozbudowanych i oferujących np. integrację z chmurą internetową Dropbox. Choć w styczniu zarzekano się, że Microsoft o swojej platformie nie zapomniał, po dziś dzień żadnej aktualizacji pakietu w wersji dla WP nie wydano.

Jeżeli przejrzymy kilka ostatnich miesięcy zobaczymy, że nie jest to jednostkowy przypadek i sytuacja wygląda nieco kuriozalnie. OneNote w wersji mobilnej jest cały czas rozwijany i rozbudowywany, oczywiście nie dla Windows Phone. Klient dysku OneDrive jest uporządkowywany, zyskuje nowe funkcje i coraz lepszy interfejs… oczywiście nie w przypadku Windows Phone. W grudniu zaprezentowano testową wersję mobilnego Outlooka… oczywiście znów zapomniano o użytkownikach Windows Phone. W tym wypadku wytłumaczeniem nie jest to, że dopiero w Windows 10 dojdzie do poważnych zmian, że dopiero w tym systemie aplikacja do obsługi poczty będzie wydzielona i modularna. Korporacja ma na tyle funduszy i mocy przerobowych, że mogłaby już teraz stworzyć osobny program pocztowy dla Windows Phone 8. Nie zrobiła tego jednak, a na innych platformach pokazała niedbale przerobionego klienta wykupionego od firmy Acompli. Pytanie które nasuwa się samo przez się brzmi: po co w ogóle kupować telefon z Windows Phone, skoro na innych platformach dostaniemy więcej właśnie od Microsoftu?

r   e   k   l   a   m   a

Według niezadowolonych obecnie użytkowników zakup urządzenia z systemem Windows Phone na pokładzie był przejawem „miłości” wobec tej firmy, szansą którą klienci postanowili jej dać wierząc, że w niedługim czasie uda się stworzyć produkt nad wyraz silny, który będzie w stanie konkurować nawet z obecnymi liderami rynku. Tak się jednak nie stało i pomimo miliardów wydanych na reklamę, Windows Phone nadal jest na rynku nie rekinem, lecz w zasadzie niewiele znaczącą płotką. Według danych StatCountera udział na rynku wynosi około 2,26% i nie można mówić o jakimkolwiek wzroście względem roku poprzedniego. Owszem, sprzedaje się więcej urządzeń, ale zupełnie umiera to w zalewie sprzętu z Androidem lub iOS na pokładzie. Brakuje zmian w systemie, a oferta telefonów wciąż jest zbyt skromna, aby trafić w gusta wszystkich, tym bardziej, że cała seria Lumia to jednak urządzenia bardzo podobne do siebie (choć nie można im odmówić uroku), które nie każdemu muszą się spodobać.

Firma już raz poważnie nadwyrężyła zaufanie swoich klientów odcinając się od Windows Phone 7 i nie pozwalając na aktualizację tego typu urządzeń do nowego wydania. Wsparcie starej wersji teoretycznie było utrzymywane, ale w praktyce poza dodatkowym rzędem kafelków nie mogli oni liczyć na żadne nowości, pomimo, że jeszcze w chwilę przed premierą urządzenia takie jak Lumia 900 były reklamowane jako pierwszy „prawdziwy”, a nie testowy smartfon. Kolejny taki błąd zapewne nie zostanie wybaczony – wiadomo już, że Windows 10 będzie działał nawet na urządzeniach z niższej półki cenowej, ale i tu doszło do mocnego nietaktu, bo wersja testowa została udostępniona tylko dla takich sprzętów. Użytkownicy smartfonów z wyższej półki zostali potraktowani po macoszemu i muszą czekać na poprawkę.

Trudno dziwić się oburzonym użytkownikom: myśleli, że inwestując w Microsoft będą lepiej traktowani, a oni zamiast tego otrzymali ledwie namiastkę tego co osoby korzystające z alternatywnych platform, na dodatek często w formie pełnej niedoróbek. Trzeba jednak przyznać, że Microsoft i tak wypada o wiele lepiej od np. Google. W przypadku tej drugiej firmy nie ma mowy o jakiejkolwiek dyskusji, a swoich użytkowników zamyka ona na platformie Android powoli zaciskając pętlę, jaką sami zakładają sobie oni na szyję aktywnie wykorzystując różne jej usługi. Co by nie mówić, Microsoft dba o swoich klientów niezależnie od używanej przez ich platformy. A że aktualnie nieco zaniedbał Windows Phone… ten rok i tak będzie należał do Windows 10, stary system może więc jeszcze chwilę poczekać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.