r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z głową na IEM, czyli o czym warto pamiętać wybierając się do Katowic

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Finały Intel Extreme Masters, czyli wielkie święto graczy, na stałe wpisały się w kalendarz imprez w Katowicach i co roku przyciągają tłumy. Będzie tak jeszcze przez kilka lat, gdyż lokalne władze oczywiście zdają sobie sprawę, jak ważne to wydarzenie dla promocji miasta. Dlatego naturalnie już jakiś czas temu zabezpieczyły sobie odpowiednie umowy z organizatorami przedsięwzięcia. Trzeci światowy finał, a czwarta z kolei edycja IEM w Polsce, to zdecydowanie nie ostatnia odsłona. Jeżeli wybieracie się na IEM do Katowic po raz pierwszy, warto wiedzieć o kilku ważnych rzeczach. Kilka z porad pozostanie aktualnych i w przyszłych latach, więc warto sobie zanotować.

Noclegi

Zeszłym razem przez finały przewinęło się ponad 100 tysięcy zwiedzających. Nie trzeba być geniuszem, aby dojść do tego, że gdzieś te tłumy muszą regenerować swoje siły pomiędzy poszczególnymi dniami IEM, których są zazwyczaj trzy. Tylko ułamek z nich to mieszkańcy miasta. Wypada wcześniej poszukać hostelu czy hotelu, jeśli zakładacie nocowanie w Katowicach. Najlepiej wziąć się za to zaraz po potwierdzeniu daty imprezy. Zazwyczaj zdradzana jest ona nie dalej jak na kwartał od startu. Czasu wydawać się może w bród, ale popatrzcie jeszcze raz na liczbę osób wyżej i niech ona zmotywuje do działania.

Już na miesiąc przed finałami w Katowicach bardzo trudno znaleźć dla siebie miejsce w sensownej cenie, o bliskości względem Spodka nie wspominając, a tydzień przed to pozostają tylko pokoje w co bardziej ekskluzywnych obiektach. Spóźnieni mogą próbować zostawiać w recepcjach namiary do siebie, jakby się coś nagle zwolniło, co wcale nie jest takie niemożliwe. Najlepiej mają jednak naturalnie ci z rodziną w Katowicach albo tacy, którzy nie boją się internetowych przyjaźni pomiędzy graczami i dogadali się po prostu z poznanymi dawno w sieci kolegami, mieszkającymi akurat na miejscu. Gry naprawdę są sposobem na zawarcie bardzo fajnych znajomości, wbrew wielu opiniom. Jeśli jednak i to nie wyjdzie, poszukajcie noclegów w innych pobliskich miastach Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

r   e   k   l   a   m   a

Jak dotrzeć do Katowic?

Sam dojazd wypadałoby odpowiednio wcześnie rozplanować, ale Katowice mogą pochwalić się całkiem dobrymi połączeniami z innymi stronami Polski. Można wybierać między pociągami czy autokarami, a co oszczędniejsi szybko zaklepią sobie miejsca w popularnym Polskimbusie. Przy tak dużej imprezie warto może także przekonać się wreszcie do BlaBla Cara (dostępne są aplikacje mobilne na Androida i iOS-a), bo na pewno będzie się z kim zabrać zorganizowanym autostopem w tę i z powrotem. W każdym razie serwis e-podróżnik będzie dobrym punktem wyjścia do gdybania, co i jak. Rzecz jasna najlepiej byłoby wybrać się autem z przyjaciółmi, zwłaszcza, gdy noclegownię załatwiliśmy sobie w znacznej odległości od Spodka.

W Katowicach finały IEM odbywają się w dwóch obiektach przy bardzo znanym rondzie imienia generała Jerzego Ziętka, łączącym drogę krajową 79 z Aleją W. Korfantego. Znajdują się one całkiem niedaleko dworca autobusowego oraz PKP i naprawdę nie warto kombinować z taksówkami czy transportem zbiorowym, a po prostu się przejść. No, chyba że macie strasznie ciężki bagaż i przed targami chcecie go zostawić w hotelu. Warto zapamiętać sobie tutaj tramwajowe linie 11 oraz 13 jako te, które dowiozą najbliżej finałów IEM 2016.

Transport zbiorowy

Wróćmy na chwilę do kwestii zakwaterowania. Katowice są przecież częścią konurbacji górnośląskiej, a to oznacza, że hotelu możemy szukać nie tylko w tej metropolii, ale też w innych okolicznych miastach, by następnie publicznymi środkami transportu dojechać pod Spodek. Polecamy więc przykładowo mobilną aplikację Jakdojadę.pl, dostępną w wersjach na Androida, iOS-a i Windows Phone. W jej bazie znajdują się wszystkie połączenia na terenie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP).

Najdroższy bilet w tym przypadku to wydatek rzędu 4,80 zł. Autobus pokonuje odcinek z Gliwic do Katowic w około godzinę. Szybciej będzie pociągiem. Tu koszt biletu to mniej więcej 7 zł. Oczywiście bliżej Katowic znajdują się takie miejscowości jak Sosnowiec, Zabrze, Bytom czy Chorzów. W Gliwicach mamy jednak chociażby hotel Łabędy, gdzie wciąż dostępne są pokoje na czas trwania imprezy. Ceny w klasie ekonomicznej wyglądają następująco: jedynka za 60 zł, dwuosobowa kwatera to wydatek 80 zł, a dla trzech gości 105 zł. Taksówka z tego miejsca pod wrota Spodka to już niemniej niemały wydatek, bo na poziomie 150 zł. Jeśli jednak jedziecie zgraną paczką i koszty wyjazdu podzielicie sobie powiedzmy na trzy, to może to wcale nie być taki zły pomysł. Możliwe jest zatem znalezienie sobie kącika do spania, jednak trzeba się liczyć z tym, że to nie będzie w samych Katowicach. Ale takie Jaworzno czy także Mysłowice to nie jest wcale zła opcja. Jak dobrze traficie, dojedziecie i w pół godziny.

Jak nie stać w kolejce?

Kolejną rzeczą do odhaczenia z listy przygotowujących się do wyruszenia na finały IEM to oczywiście zapolowanie na bilet wczesnego wstępu. Od początku goszczenia wydarzenia w Spodku wstęp był bezpłatny, ale z roku na rok oznacza to coraz dłuższe kolejki do wejścia. Wobec całych godzin zmarnowanych na bezproduktywne stanie w tłumie, zwłaszcza w deszczu, te kilkadziesiąt złotych wydanych za pewność, że szybko wejdziecie na obiekt oraz zwyczajnie zaczniecie zwiedzać, zamiast marznąć, to dobrze zainwestowane oszczędności. 60 złotych za dzień i 150 za karnet trzydniowy (ekstrawaganckie pakiety za kilka tysięcy pomińmy) nie nadszarpną budżetu.

Główny problem z biletami jest gdzie indziej. Bardzo szybko się wyprzedają, gdyż chodzi tu o limitowane pule. Trzeba mieć więc rękę na pulsie i zamawiać zaraz po ogłoszeniu startu ich sprzedaży, co przy szwankującym systemie online też do prostych rzeczy nie należy. Sprzedaż rusza na niecałe dwa miesiące przed finałami, a blisko miesiąc do startu dorzucana jest kolejna tura, która znika jeszcze szybciej. Należy pamiętać, że nie dość, iż liczba biletów jest dosyć ograniczona, dodatkowo podzielone są one także na poszczególne dni. Zejdzie pula na sobotę, zostanie do wyboru piątek lub niedziela.

Gdy cały nakład się wyczerpie, nie ma jeszcze co rwać włosów z głowy. Liczni partnerzy medialni przedsięwzięcia, w tym dobreprogramy.pl, organizują różnorakie konkursy, w których do wygrania są jednodniowe wejściówki. Chodzi o kilkaset dodatkowych, specjalnie zarezerwowanych na potrzeby promocji biletów, rozdawanych na odmiennych warunkach. Czasem wystarczy zostawić komentarz pod materiałem, kiedy indziej obejrzeć krótki filmik, a niekiedy niestety przyjdzie przysłowiowo stanąć na głowie i zrobić sobie do tego zdjęcie. Zależy od inwencji twórczej tych, którzy rozdają. W każdym razie szans trochę się uzbiera, ale też nie należy upatrywać w konkursach głównej drogi do bezstresowego wejścia.

Uwaga: tak jak to bywa z biletami na koncerty czy inne ważne wydarzenia, wiele osób para się zaklepywaniem kilku miejsc z myślą o późniejszym odsprzedaniu ich. Na aukcje w sieci trafiają też e-bilety z konkursów. Takie życie. Ogólnie zapłacicie drożej, niż gdybyście sami wstrzelili się w system biletowy, ale zdarzać się będą również ogłoszenia tych, którzy bilet sobie nabyli, ale ostatecznie nie mogą jechać i odstąpią go po kosztach. Warto śledzić fora e-sportowe. Pozostaje jeszcze kwestia superokazji od ludzi pod samym Spodkiem. Ryzyk-fizyk. Pamiętajcie, że to mogą być zwykli oszuści z dobrą drukarką w domu.

Gracz głodny to gracz zły

Przechadzka to jednak bardzo dobry pomysł także z czysto gastronomicznego punktu widzenia. Rozejrzycie się za pobliskimi sklepami czy pizzeriami. Obowiązkowo zjedzcie obfite śniadanie lub złapcie coś do jedzenie przed wejściem na imprezę, bo w Spodku pomiędzy hot-dogiem a waszym podniebieniem jest jakieś 60 minut stania w kolejce. Zwłaszcza jak zgłodniejecie w nieodpowiednim momencie, np. zaraz po tym jak zespół Virtus.Pro zakończy swój mecz i całe tłumy fanów pójdą sobie poszukać czegoś na ząb. Na teren imprezy nie będzie można wnosić własnych napojów w butelkach szklanych, plastikowych i innych. Nie ma w regulaminie natomiast nic na temat ewentualnego szlabanu na kanapki czy jakiegoś batonika, więc nie powinno być problemu z przemyceniem przekąsek. Posiłki spożywać można tylko w wyznaczonych strefach. Przy próbie wejście na trybuny z pączkiem na drodze stanie pan z ochrony. Jeżeli macie zamiar do wieczora nie wychodzić ze Spodka czy Międzynarodowego Centrum Kongresowego, gdzie odbędzie się wystawa IEM Expo, zawczasu pomyślcie o kolacji. Nachodzicie się za dnia, więc szczerze polecamy zamówić sobie posiłek w hotelu, lecz nie z hotelowej restauracji, gdzie ceny będą kosmiczne. Są przecież portale typu Pyszne.pl, za pomocą których zamówicie jedzenie do hoteli. W komentarzach trzeba im wpisać numer pokoju. Najwygodniej zamówić oczywiście za pomocą aplikacji mobilnej, taka dedykowana dla Pyszne.pl dostępna jest na Androida.

Bagaż

Warto zabrać ze sobą plecak. Gdzieś będziecie w końcu chcieli pochować zdobycze targowe, typu koszulki, gry czy pamięci USB, a może też zakupicie jakiś sprzęt w promocyjnej cenie na jednym ze stoisk? W regulaminie czytamy, że dopuszczalny rozmiar bagażu to 55 na 25 na 40 centymetrów, ale raczej nikt z metrówką nie będzie tego sprawdzał. Jeśli jednak zaszalejecie i przyjdziecie ze spadochronem, wtedy przymusowo będziecie musieli skorzystać z bagażowni. Cena za dzień tutaj to 20 zł. Inna sprawa to oczywiście fakt, że w takim tłumie każdy może stać się ofiarą złodzieja. Także z elektroniki nie kombinujcie z aparatami cyfrowymi, jeśli macie dobre oczko kamerki w smartfonie. Zawsze to jeden klamot do pilnowania mniej. Obowiązkowo należy jednak wziąć sobie jakiś bank energii, szczególnie jeśli lubicie rozpowszechniać fotki w kanałach społecznościowych. Nie liczcie na znalezienie wolnego gniazdka do podładowania się. Podstawowy zestaw fana IEM niech dopełni też zeszyt lub notatnik oraz długopisy. Gwiazdy e-sportu dosyć często przechadzają się po halach, chętnie rozdając autografy. Znajdziecie je też w zaplanowanych wcześniej spotkaniach na którymś ze stoisk wystawców lub w strefie fana. Do tego dochodzą popularne osobowości YouTube, ponieważ równocześnie z finałami ma miejsce mYTup z osobno płatnymi biletami, czyli spotkanie z jutuberami. Mają swoją małą imprezę przy Spodku.

Jak się nie zgubić?

Pamiętajcie o mapce obiektów pod ręką, wydrukowaną lub wgraną na telefon. Każde finały IEM powinny mieć swoją darmową aplikację do pobrania, taki przewodnik pojawia się jednak często bardzo późno, a do tego bywa niestabilny, więc nie da się na nim w pełni polegać. Zanotujcie sobie od razu informację o turniejach Unreal Tournament oraz iRacing w strefie Intela, gdzie do zgarnięcia będzie m.in. procesor Inter Core-i7 Extreme Edition. Firma Zowie organizuje zmagania w karciankę Hearthstone, Counter-Strike: Global Offensive i League of Legends. HyperX do LoLa, C-S: GO oraz Hearthstone’a dokłada Rocket League plus simulator jazdy we wnętrzu Porsche. Gigabyte zaś potwierdziło, że do zdobycia będą u nich płyty główne czy karty graficzne, o ile pokażecie swoje umiejętności w Rocket League, C-S: GO lub League of Legends.

W specjalnej strefie Free to Play w Międzynarodowym Centrum Kongresowym każdego dnia regularnie odbywać się będą większe rozgrywki z nagrodami. W piątek od 13 zagracie tu w Heroes of the Storm i o 18:30 w Hearthstone. W sobotę o 13 w League of Legends, zaś o 18:30 w StarCrafta II. Niedziela o 13 należeć będzie do Counter-Strike: Global Offensive, a 18:30 Rocket League. W puli nagród znajdują się produkty Intela, SteelSeries, Komputronika, Gigabyte oraz firmy IIyama. Jeżeli nastawiacie się na kibicowanie gwiazdom eSportu, lepiej przyczaić się pod sceną na miejsce. Bez biletów Premium za kilkaset złotych będzie trudno znaleźć odpowiedni punkt do oglądania zmagań bez wcześniejszego odczekania swojego bezpośrednio na widowni. Co ciekawe, bilety Premium dają w tym roku osobne wejście w MCK i przejście do Spodka. Gwarantują także miejsca siedzące w specjalnych strefach głównych gier.

W każdy dzień IEM 2016 bezpłatne wejścia otwierane są mniej więcej w samo południe. Posiadacze biletów wczesnego wstępu mogą wchodzić już po godzinie 10, kierując się na bramkę numer 1 po lewej stronie Spodka. Nie błąkajcie się pod Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Tam wpuszczają tylko przedstawicieli mediów i partnerów biznesowych albo posiadaczy karnetów Premium. Tak jak w poprzednich latach, relację z wydarzenia prowadzić będą dla czytelników Coleslav, Kristov_pl oraz TomisH i tak jak przy innych relacjach, planujemy rozdać wszystkie gadżety, jakie uda nam się zdobyć na halach. Szykujemy też konkursy z ciekawymi nagrodami. Poszukajcie więc tam nas, by wziąć w nich udział. Początek imprezy już w piątek, 4 marca.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.