Wyścig na liczbę aplikacji w sklepie trwa i nikt nie chce zostać w tyle. I tak Apple może pochwalić się prawie milionem aplikacji w App Store, Google Play ponad milionem, Windows Phone Store 170 tysiącami... a BlackBerry App World stara się, aby tego ostatniego przegonić — ma co prawda 250 tysięcy aplikacji dla wszystkich wersji systemu BlackBerry (co oznacza, że wiele z nich się powtarza), ale dla najbardziej liczącego się obecnie BlackBerry 10 jedynie 120 tysięcy. Niestety, rozbudowa za wszelką cenę może drogo kosztować (o czym już przekonał się Google Play).
Jeśli mamy ograniczoną ilość czasu, możemy postawić albo na ilość, albo na jakość. BlackBerry, przyjmując aplikacje do sklepu, niestety najwyraźniej postawił na to pierwsze. Zaraz znaleźli się deweloperzy, którzy z tego (i możliwości umieszczenia aplikacji w sklepie za darmo) czerpią pełnymi garściami. Doskonałym przykładem jest firma S4BB z Hongkongu. Ma ona na koncie, lekko licząc, 47 tysięcy aplikacji na różne wersje systemu BlackBerry. Niektóre z nich mogą się rzeczywiście przydać, ale większość stanowią paczki emotikonów, fonty, audiobooki (?), przewodniki po miastach czy podstawowe narzędzia, jak latarka, lusterko czy monitor WiFi, których napisanie wprawionemu programiście wcale nie zajmie dużo czasu. Niedawno Mippin chwalił się umieszczeniem w App World 17 tysięcy aplikacji, które w większości stanowią czytniki RSS. Tacy deweloperzy przekłamują statystyki sklepu, a w skali jednak niewielkiego BlackBerry App World mają istotny, negatywny wpływ na ogólny odbiór platformy i kontroli jakości… niektórzy twierdzą, że w tym sklepie jest ona zerowa.
Windows Phone Store może więc być spokojny o swoją trzecią pozycję — kolekcja aplikacji dla BlackBerry 10 mu nie zagraża.