reklama

Aktualizacja do Windows 10 Mobile trafi na pierwsze urządzenia w grudniu

Strona główna Aktualności

O autorze

Wczoraj miała miejsce konferencja Microsoftu, na której pokazano wiele nowych urządzeń. Wśród nich znajdziemy nowe Lumie z najwyższej półki. Już niebawem trafią one do sklepów, będą pierwszymi urządzeniami z mobilną wersję Windows 10. Co z aktualizacją dla dotychczas sprzedawanych urządzeń? Pojawi się ona już niebawem, choć nie każdego ucieszy w takim samym stopniu.

Nowe modele smartfonów, jakimi są Lumia 950 i 950 XL zrobiły wrażenie na wielu użytkownikach. Rynek od dłuższego czasu czekał na wydajne urządzenia z mobilnym Windowsem, klienci nie mieli natomiast zbyt dużego wyboru. Nie każdy jest jednak zainteresowany wymianą sprzętu na zupełnie nowy – aktualizacje na tej platformie nie przypominają tych, jakie możemy zaobserwować (a zasadzie często wprost przeciwnie, nie możemy zaobserwować) na Androidzie. Windows 10 trafi natomiast do aktualnie używanych i wciąż sprzedawanych urządzeń, skorzystają z niego nawet te osoby, które zdecydowały się na Windows Phone wiele miesięcy temu.

Rąbka tajemnicy korporacja uchyliła na łamach Facebooka. Oficjalna wypowiedź informuje o tym, że aktualizacja do mobilnej odsłony Windows 10 zostanie wydana jeszcze w tym roku, w grudniu. To właśnie wtedy najnowszy system trafi do pierwszych urządzeń, choć jak na razie nie wiadomo, które będą pierwsze w kolejce. Jak do tej pory można było jedynie spekulować na temat daty premiery, wiele wskazywało jednak na późną jesień lub początek jesieni – Microsoft już kilka razy publikował nowe wersje swojego oprogramowania w takim właśnie okresie, a poza tym najprawdopodobniej w listopadzie pojawi się duża aktualizacja dla desktopowej wersji Windows 10 oznaczona kodowo jako Threshold Wave 2. Nowości od Microsoftu zapewne więc do końca roku nam nie zabraknie.

Oczywiście proces aktualizacji mogą nieco opóźnić operatorzy komórkowi, a dodatkowo nie wszyscy otrzymają te same nowości. Sam mobilny Windows 10 jest według niektórych osób opóźniony, nie zadebiutował tak jak wersja desktopowa w lipcu. Te dodatkowe miesiące mogą być jednak dla użytkowników kluczowe, istnieje bowiem nadzieja, że dzięki nim system będzie bardziej dopracowany i nawiąże realną walkę z najnowszymi wydaniami iOS i Androida. Czy tak będzie w istocie, przekonamy się już za dwa miesiące i na podstawie opinii osób, które z niego skorzystają.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama