Wersja 19H1 wciąż się tworzy, a 19H2 jest tajemnicą – tymczasem Microsoft udostępnia testową aktualizację 20H1

Uaktualnienie o roboczej nazwie 19H1 jest już na ostatniej prostej przed premierą, która wypaść powinna jeszcze przed kwietniem (o ile nie powtórzy zeszłorocznego cyrku). W związku z tym niedawno ponownie otwarto zapisy do kanału Skip Ahead i co raczej nikogo nie powinno dziwić, bardzo szybko zapełniono listę chętnych. Po tej zmianie oczekiwano rychłego udostępnienia testowego 19H2, lecz ostatecznie do tego nie doszło.

Jeśli lubisz poprawki i drobne nowości to Windows 10 w odsłonie 18329 jest idealny dla Ciebie

W zeszłym tygodniu Microsoft ponownie otworzył wrota gałęzi Skip Ahead, dzięki czemu każdy zainteresowany mógł je przekroczyć. W związku z tym spodziewano się, że jeszcze przed jego końcem udostępniona zostanie pierwsza testowa odsłona uaktualnienia 19H2, co niestety nie nastąpiło. W zamian uraczono nas kolejnym poprawkowym wydaniem 19H1 (18329), które przyniosło zaledwie trzy drobne nowości.

Jeśli po najnowszym testowym wydaniu Windows 10 oczekiwaliście cudów, to niestety odsłona 18317 Was całkowicie zawiedzie

No to jak, może zaczniemy od małej ciekawostki? Dzisiaj w godzinach popołudniowych zauważono w sieci pierwsze wydanie jesiennego uaktualnienia (19H2), oznaczone numerem 18823. Oczywiście poznaliśmy wyłącznie wymieniony wyżej zbitek cyfr i prawdopodobnie jeszcze przez dłuższy czas nie ulegnie to zmianie.

W zamian mogę Wam przedstawić ciut więcej danych na temat ostatniego testowego wydania Windows 10 –

Windows 10 w testowym wydaniu o numerze 18312 to kolejne szlify i poprawki – ponownie stabilnie i bez szału

Microsoft z przytupem pożegnał 2018 rok udostępniając Insiderom bogate w zmiany wydanie – 18305. Między innymi zaprezentowano nam wtedy mechanizm Windows Sandbox, na temat którego pierwsze wzmianki pojawiły się jakoś w połowie zeszłego roku. Niestety, kolejne kompilacje przynosiły już tylko mniejsze lub większe usprawnienia i nie inaczej jest przy okazji tej najnowszej, oznaczonej numerem

Poprzednia kompilacja była satysfakcjonująca, jednak aktualna znów niezbyt obszerna – Windows 10 w odsłonie 18309

Testowe odsłony Windows 10 udostępniane przez Microsoft są mocno zróżnicowane pod względem swojej objętości. Sytuację tą idealnie obrazuje fala sinusoidalna, która wychyla się raz w jedną, raz w drugą stronę. Patrząc przez pryzmat powyższego stwierdzenia oraz pamiętając poprzedni wpis łatwo dojść do wniosku, iż najnowsze wydanie wielkiego szału nie robi. Jasne, wprowadza kilka mniej lub bardziej użytecznych usprawnień, lecz całościowo nie powoduje opadu szczęki - w przeciwieństwie do swojego poprzednika. 

Ostatnie tegoroczne wydanie jest zaskakująco obszerne, czyli Windows 10 w kompilacji 18305

Zaraz przed świętami Microsoft wydał ostatnie w 2018 testowe wydanie, nadano mu numer 18305. Podejrzewałem, że z racji rozluźnionej atmosfery firma zmniejszy, już i tak niskie, tempo prac. Byłem tego prawie pewny, lecz ostatecznie okazało się, że udostępniona wersja jest co najmniej zadowalająca. Oczywiście w moim odczuciu, gdyż na Waszą opinię przyjdzie jeszcze czas. 

Wracamy do punktu wyjścia, czyli kolejne drobne uaktualnienie z gałęzi 19H1 – Windows 10 w kompilacji 18290

Tworząc ostatni wpis byłem niemal pewny, że Microsoft w końcu zwiększył tempo rozwoju kolejnego uaktualnienia Windows 10. Nie oczekiwałem cudów, lecz wydawało mi się, że ponowne udostępnienie October 2018 Update poruszy ten skostniały temat – najwidoczniej się pomyliłem. Zeszłotygodniowe wydanie, oznaczone numerem 18290