reklama

Autorzy Tixati otworzyli zdecentralizowaną sieć P2P: Fopnu

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Autorzy programu Tixati, pracującego z protokołem BitTorrent, zaprojektowali własną sieć bezpośredniej wymiany plików – Fopnu. Połączenia są realizowane przez UDP i szyfrowane, ponadto sieć jest całkowicie zdecentralizowana. Na razie nie ma wielu użytkowników, ale wydaje się być praktyczna, jeśli zależy nam na wymianie plików w zdecentralizowanej sieci.

Fopnu nie ma żadnych serwerów ani trackerów, a indeksowanie udostępnionych plików odbywa się tylko lokalnie, bez przechowywania w węzłach sieci. Podobnie wygląda obsługa wyników wyszukiwania, które nie są nigdzie przekazywane i widzi je jedynie klient szukający konkretnych plików. Podobnie jak w klientach eMule, tu również można znaleźć pliki i foldery określonego typu w zasobach innych użytkowników. Ponadto połączenia są całkowicie szyfrowane, do czego wykorzystuje się system kluczy publicznych, także działający bez centralnej bazy. Użytkownik połączony z Fopnu może w każdej chwili wygenerować sobie nowy klucz i zmienić nazwę użytkownika, a także wybrać inne foldery z plikami do udostępniania.

Fopnu wykorzystuje tylko protokół UDP z kodowaniem korygującym, dzięki czemu nie ma potrzeby nawiązywania połączeń zwrotnych. Z kolei system tokenów pozwala równomiernie podzielić łącze przy udostępnianiu. Transfery są bezproblemowe i szybkie, a wzorem starszych rozwiązań, jak DC czy Soulseek, Fopnu także ma wbudowany czat. W pokojach można komunikować się z innymi użytkownikami, co daje nieco inne możliwości współpracy przy wymianie plików, niż BitTorrent.

Fopnu powstawał przez kilka lat, oficjalnie ruszył pod koniec lipca. Klienty są na razie dostępne dla Windowsa (także w wersji bez instalacji) i Linuksa.

Warto też wspomnieć o Tixati, na którym wzorowany jest klient Fopnu. To prosty klient sieci BitTorrent, wydany niedawno w wersji 2.55. Interfejs programu trąci myszką, ale pod nim kryją się spore możliwości pobierania i udostępniania z użyciem plików .torrent albo odnośników. Ostatnia aktualizacja przyniosła między innymi możliwość wklejenia odnośników bezpośrednio do programu (Ctrl+V) i poprawki kompatybilności kanałów RSS i komunikacji z trackerami. Optymalizacja rozwiązywania nazw, obsługi błędów i synchronizacji ma znacznie poprawić wrażenia z korzystania z Tixati.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić