Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

VKontakte - Idealna społecznościówka?

Ech, no i znowu mam lekki zastój z wpisami. Wdrażanie się w ośmiogodzinny tryb pracy okazało się nie takie znowu proste, za pasem studia magisterskie, a i czas na ASG wygospodarować należy. No nic, nadgonię - zaczynając już teraz!

Case study

Mam nowego kolegę, prosto z Kaliningradu. Jako członek pewnej fajnej organizacji studenckiej zostałem mentorem/tutorem/opiekunem studenta zagranicznego, akurat trafiło na Rosję. Fajny gość.

Wyjaśniałem mu dzisiaj zawiłości systemu USOS. Nie to, żeby był mało pojętny - przeciwnie, po prostu na USOSa nie ma mocnych. Po kolejnym fochu oprogramowania rozmowa zeszła nam nieco na tematy różne. Synchronzacja Danych...taaaaaa.....nie ze mną te numery, nie po 3 latach doświadczenia.

r   e   k   l   a   m   a

Poruszyliśmy między innymi temat Internetu oraz społecznościówek. Już chyba wszyscy nieco bardziej zorientowani w nowinkach wiedzą, że vKontakte jest prawdziwym gigantem. Wikipedia twierdzi nawet, że w Europie popularnością bije go tylko Facebook. Oczywiście bierze się to z prostego faktu, że Rosja to kraj spory z około 143,400,000 mieszkańcami. Ale dlaczego te wszystkie miliony Rosjan preferują lokalny produkt od Facebooka, Pinteresta czy Twittera?

Lokalny patriotyzm

Nie istnieje. A przynajmniej nie w takim stopniu, jak wcześniej podejrzewałem. Wspomniany już kolega zrobił mi krótką demonstrację jego profilu oraz opowiedział o tym, jak jego znajomi używają vKontakte. I nie było tam słowa o tym, że wszyscy męczą się w ramach walki z kapitalistycznym, nomen omen, kapitałem z USA.

vKontakte jest po prostu wygodne, a to z kolei efekt nieco innego podejścia do tematu social media od zachodnich gigantów. Niby szata graficzna na pierwszy rzut oka niewiele różni się od pewnej innej strony (kto zgadnie jakiej?), więc gdzie ten cały sekret?

W kupie siła

W jedności. VK jest naraz typowym Facebookiem, Demotywatorami, Kwejkiem, Youtubem, Last FM, telewizją online i agregatorem treści. Faktycznie profil znajomego jest takim miejscem, gdzie ma cały Internet pod ręką. Seriale i filmiki są głównie wrzucane bezpośrednio na portal, co ma swoje zalety: mniejsza szansa na to, że treść zostanie usunięta w zewnętrznym serwisie.

Młodzi Rosjanie podobno prawie nie odwiedzają stron tak, jak my. Jeżeli coś mnie interesuje, wpisuję to w Google, sprawdzam różnorakie strony i porównuję je, dodaję wybrane do zakładek lub RSS i ew. lajkuję na FB. U nich jest to odwrócone, najpierw szukają grupy (?) na VKontakte, a potem...już mają informacje pod ręką, więc po co się bawić w inne kroki?

Od jakiegoś czasu Facebook też idzie w tym kierunku - fanpejdże i grupy są coraz bogatsze w treść i pokrywają coraz większe spektrum zainteresowań. Klasyką takiego modelu jest też naturalnie Reddit z jego subredditami, tyle że tam brakuje modułu social media (i, jak dla mnie, bardzo dobrze).

Jak widać, kluczowy element nie jest nawet po stronie samej strony (pun intended). VK na początku BARDZO mocno stawiało na powyższy model i po prostu wpoiło użytkownikom, że Internet=vKontakte. Stąd też nie widzimy masowego napływu ludzi ze wschodu na Facebooka. Ba, kolega nie lubi na niego wchodzić i ma profil TYLKO do komunikacji z zagranicznymi znajomymi.

I ja mu się nie dziwię, bo odpalenie jednego po drugim na żywo pokazuje dobrze różnicę. Wychodzi więc na to, że przeciętny rosyjski internauta zainwestował trochę czasu w jeden serwis, ma tam wszystko czego chce i jest kontent. W tym samym czasie menadżer średniego szczebla w USA dziwi się, dlaczego nadal Facebook przegrywa w pewnym regionie z VK i czy nowe kosmetyczne zmiany pomogą. Nie pomogą.

Oczywiście, do takich wniosków na podstawie researchu jednego młodego blogera i jego kolegów z Rosji (których mam raptem z 10, 9 z wymiany w Tartu i 1 z tego wpisu) należy podchodzić bardzo ostrożnie. Może nie mam racji, ale na pewno chętnie usłyszę jak jest - to kto będzie komentarzowym Mariuszem Max Kolonko? ;]

P.S. Jest też u nich usługa kontekstowych map online, np. wpisuje się "Fryzjer" i pokazuje najbliższe salony i nic więcej, za to daje o nich sporo danych. Chce ktoś żebym o tym napisał? 

internet inne

Komentarze