Blisko 150 tys. danych z aresztowań zostało „przypadkowo usuniętych z policyjnej bazy"

Strona główna Aktualności
Brytyjska policja ma poważny problem [fot. Pixabay]
Brytyjska policja ma poważny problem [fot. Pixabay]

O autorze

Według "The Times" błąd technologiczny może pozwolić oskarżonym wydostać się na wolność, ponieważ dowody z miejsc przestępstw nie znajdują się już w krajowym rejestrze policyjnych danych. Wśród przypadkowo wykasowanych danych były m.in. informacje o odciskach palców, DNA zatrzymanych, a także historii aresztowań.

Cała sytuacja miała miejsce w zeszłym tygodniu w Wielkiej Brytanii i wywołała niemałe oburzenie w różnych środowiskach. Brytyjska Partia Pracy podkreśla, że minister spraw wewnętrznych - Priti Patel musi "wziąć odpowiedzialność" za takie niedopatrzenie. Chodzi o "niezwykle poważne naruszenie bezpieczeństwa, które stanowi ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego".

Niebezpieczny przypadek usunięcia danych z policyjnej bazy

Minister ds. przestępczości i policji – Kit Malthouse powiedział: "wcześniej w tym tygodniu w ramach standardowego procesu porządkowania, który działa na policyjnym komputerze krajowym, usunięto wiele zapisów omyłkowo". Problem został zauważony i podjęto działania, które nie pozwolą, aby takie zdarzenie powtórzyło się w przyszłości. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, NPCC (Krajowa Rada Szefów Policji) i inni partnerzy organów ścigania podjęli intensywne wysiłki, aby odzyskać dane.

"Chociaż strata dotyczy osób, które zostały aresztowane, a następnie zwolnione bez dalszych działań, poprosiłem urzędników i policję o potwierdzenie wyników wstępnej oceny, z której wynika, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego" – mówił Malthouse. Dodał, że na bieżąco będzie aktualizował informacje o postępach w prowadzonych działaniach.

Tłumaczenie przedstawicieli policji nie jest wystarczające dla wszystkich. Sekretarz Partii Pracy – Nick Thomas-Symonds zaznaczył: "po raz kolejny konserwatywna niekompetencja zagraża bezpieczeństwu ludzi". Jego zdaniem minister spraw wewnętrznych powinna zabrać głos w sprawie i powiedzieć, jaka jest rzeczywista skala problemu, a także ponieść odpowiedzialność za tak rażące naruszenie.

© dobreprogramy
s