Facebook próbował zablokować rozprzestrzenianie się teorii QAnon. Nie dał rady

Strona główna Aktualności
Szef Facebooka Mark Zuckerberg.
Szef Facebooka Mark Zuckerberg.

O autorze

W zeszłym miesiącu Facebook powiedział, że rozprawił się z działalnością związaną z QAnon – ogromną teorią spiskową, która fałszywie twierdzi, że światem rządzi "szatańska kabała" – oraz z innymi ekstremistycznymi treściami. Wygląda jednak na to, że rzeczywistość nie pokrywa się z tą deklaracją.

Od tego czasu bowiem ruch na Facebooku, który nawoływał do konfliktów zbrojnych na ulicach amerykańskich miast, zyskał tysiące nowych zwolenników. Podobnie z grupami związanymi z QAnon, które kwestionują zdroworozsądkowe praktyki medyczne, takie jak noszenie maski w miejscach publicznych i przebywanie w domu podczas choroby.

Czytaj też: Facebook znów w tarapatach. Firma rzekomo szpiegowała użytkowników Instagrama

Facebook wzmacnia to, z czym walczy

Jednak jak informuje NYT, najbardziej bulwersujące w tej sprawie jest to, że często własny silnik rekomendacyjny Facebooka – algorytm wyświetlający treści dla ludzi na stronie – wpychał użytkowników "w ramiona" tych właśnie grup, które dyskutowały o teorii QAnon, mimo zapewnień firmy, że tak się nie będzie dziać.

Jak zauważa New York Times, "niezdolność firmy z Doliny Krzemowej do zdławienia takich treści, pomimo częstego ich flagowania przez zaniepokojonych użytkowników, odnawia pytania o to, czy obecny kształt polityki portalu w tym aspekcie jest rzeczywiście wystarczający".

– Umożliwiając grupom QAnon dotarcie do tego punktu i dalszy rozwój, Facebook stworzył ogromny problem dla siebie i dla społeczeństwa – powiedział NYT Travis View, gospodarz podcastu QAnon Anonymous, wyjaśniającego fenomen tej teorii.

Czytaj też: Koniec "darmowego dostępu do Facebooka". Operatorzy będą musieli zmienić ofertę

© dobreprogramy
s