HD Tune Pro HD Tune Pro 5.75

Strona główna Windows Narzędzia Testowanie i diagnostyka
​Pobierz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

HD Tune Pro to bez wątpienia jedno z najlepszych narzędzi do testowania i diagnostyki wszelakiego rodzaju magazynów danych. Z powodzeniem wspiera ono standardowe dyski twarde, dyski SSD, pendrive’y oraz karty pamięci.

Program oferuje pokaźną ilość przydatnych funkcji, które pozwalają skutecznie testować możliwości magazynu danych, jak również wykrywać potencjalne problemy z urządzeniem. HD Tune Pro dysponuje narzędziami do testowania szybkości zapisu/odczytu danych, dostarcza szczegółowych informacji o dysku – w tym o jego kondycji, pozwala wyszukiwać wszelakiego rodzaju uszkodzeń i generuje przejrzyste zestawienia w postaci mapy klastrów.

Inne funkcje narzędzia to możliwość bezpiecznego (trwałego) kasowania danych, wyszukiwania katalogów o największym rozmiarze, testowania szybkości dostępu do plików zapisanych w losowych miejscach nośnika oraz zestaw kilku innych benchmarków.

Uwaga!

  • Wersja testowa pozwala na korzystanie z programu przez 15 dni. Po upływie tego czasu należy usunąć program z komputera lub zakupić licencję.
  • Producent udostępnia bezpłatne wydanie narzędzia HD Tune, które posiada ograniczony zestaw funkcji.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

czytelny interfejs, dostarczanie istotnych informacji o stanie dysku, zapis wyników testów w formie pliku graficznego
drobne błędy testowe, brak polskiej wersji językowej
ocena użytkownika
16.11.2020 00:31 • Recenzja do wersji 5.75

"Zastanawiam się teraz, czy nie skusić się na wersję płatną..." Tymi słowami zakończyłem kiedyś recenzję HD Tune, bezpłatnego programu do testowania dysków i innych nośników danych. Przyszła wreszcie pora na przetestowanie wersji płatnej tego programu. Producent daje na to 15 dni od momentu pobrania, a wersja próbna obejmuje na szczęście wszystkie funkcje programu, czego nie da się powiedzieć o innych programach, oferujących jedynie wersję okrojoną. A więc do dzieła:

Testowane nośniki:
- Dysk C: Toshiba KBG30ZMV256G (SSD, 256 GB)
- Dysk D (na dane): Seagate Barracuda ST1000DM003-1SB102 (HDD, 1 TB)
System operacyjny: Windows 10 Home

Na pierwszy ogień poszły te opcje, które są moim zdaniem najważniejsze (i które oferuje akurat wersja bezpłatna), mianowicie Error Scan i Benchmark.
1) Error Scan - skanowanie w poszukiwaniu błędów. Po jego zakończeniu wynik został wyświetlony w formie prostokątnego diagramu graficznego, podzielonego na 2500 (50 x 50) miniaturowych prostokącików w kolorze jasnozielonym oznaczającym brak błędów. Skan zajął sporo czasu; w przypadku SSD – 27 m 01 s przy szybkości skanowania 116.0 MB/s, a w przypadku HDD – 1 g 39 m 26 s i 180.2 MB/s. Długo, ale najważniejsze, że wszystko w porządku. Test pokazuje też temperaturę dysku i tu jedna osobliwość - w przypadku SSD brak jest pomiaru temperatury! Dziwne, bo dysk ten przecież też się rozgrzewa podczas pracy. W przypadku HDD test pokazał 34 st.

2) Benchmark (test wydajności): prędkość transferu danych (minimalna, maksymalna, średnia), czas dostępu, szybkość transferu danych i użycie procesora:
HDD: min. 99.8 MB/s max 207.9 MB/s , śred. 164.2 MB/s, czas dostępu - 14.3 ms, zużycie CPU - 2,9%.
SSD: 1.7 MB/s, 782.8 MB/s, 204,7 MB/s, 0.134 ms, zużycie CPU - 5,9%. Tu zdziwiła mnie tak duża rozpiętość w prędkości transferu danych. Krzywa na wykresie w przypadku HDD była zygzakowata i spadająca, a w SSD – nieregularna na początku (ze wypomnianym wyskokiem), natomiast w przedziale od 128 do 256 GB amplituda była już w miarę stabilna, gęsta, wahająca się między 100 a 300 MB/s.

3) Info przedstawia ogólne informacje o dysku, m. in. pojemność, rozmiar sektora, średnią szybkość transmisji danych i obroty dysku, generalnie nic ciekawego, więc nie zatrzymywałem się tu dłużej.

4) Health (kondycja dysku): mamy tu kilkanaście pozycji, ale przy wszystkich widnieje status O.K., stan ogólny też O.K., co mnie ucieszyło.

5) Ciekawą opcją jest AAM (Automatic Acoustic Management), który pozwala zmniejszyć hałas podczas wyszukiwania danych (plików lub wczytywania większej liczby danych) lub zwiększyć wydajność wyszukiwania. Możliwe wartości zawarte są przedziale od 128 do 254, gdzie 254 zapewnia maksymalną wydajność z takimże hałasem, podczas gdy wartość 128 oznacza mniejszy hałas ale i niższą wydajność. Ustawienia można regulować suwakiem, a następnie sprawdzić ich efekt przy pomocy testu. SSD to nie dotyczy, bo ten pracuje bezgłośnie, ale w przypadku HDD próba nie powiodła się i nie udało mi się ustalić, dlaczego.

5) Folder usage – wykorzystanie folderów. Skan pokazał, że wykorzystany obszar HDD to 314 GB, 14264 pliki i 817 folderów. Pomiar błędny, przy licznych pozycjach widnieje 0 (narzędzie systemowe pokazuje 478 GB), dla folderów na SSD – skan doszedł do 23% i program… nagle wyłączył się! To jego ewidentna wpadka!

7) Funkcja kasowania (Erase) oferuje bezpiecznie wymazywanie zawartości dysku, nadpisując całą jego zawartość określonym wzorem. Funkcja ma cztery różne metody usuwania danych, ale ponieważ dysku wymazywać nie zamierzam, to z funkcji tej nie korzystałem.

Po każdym teście można jego wynik zapisać w formie zrzutu ekranu. Wybranie opcji automatycznego zapisu sprawi, że zrzut ekranu z wynikami testu zostanie automatycznie zapisywany w określonym folderze. Ta opcja ma zastosowanie do następujących funkcji: Benchmark, File benchmark, Random Access, Extra Tests, Error Scan i Erase.

Program HD Tune Pro oferuje jeszcze kilka innych narzędzi do testowania dysku (m. in. Random Access, Extra Tests), ale z nich nie korzystałem; odniosłem wrażenie, że przydają się one bardziej w firmach, gdzie jest dużo dysków znajdujących się w ciągłym użyciu i gdzie ich wydajność i niezawodność jest szczególnie istotna. Przekonałem się, że domu całkowicie wystarczy mi wersja darmowa z funkcjami: Error Scan i Benchmark. Tym niemniej wersję płatną też warto przetestować, bo, jak wspomniałem, przez 15 dni jest ona dostępna bez ograniczeń. I jeszcze uwaga na zakończenie - wydaje mi się, że prawdziwość danych jakich dostarczają poszczególne testy HD Tune Pro warto, a nawet trzeba zweryfikować poprzez testy wykonane przy pomocy innych programów diagnostycznych.