Kolejne reklamy w Windowsie 10: tym razem od Microsoftu oberwał Firefox
Popularność przeglądarki Google Chrome i wysyp klonów opartych na tych samych silnikach poddaje w wątpliwość to, czy na mocno zróżnicowanym niegdyś rynku przeglądarek jest jeszcze w ogóle miejsce dla oprogramowania, które nie bazuje na Chromium. W takich okolicznościach pojawił się Edge – program dobry, jednak nie na tyle, by przekonać miliony użytkowników przeglądarki Google. Ale Microsoft walczy jak lew.