Ksiądz nie chce Internetu od Lucyfera. Apeluje o zmianę nazwy Wi-Fi

Strona główna Aktualności
WiFi od "Lucyfera". Pewnie router też w temacie (fot. dobreprogramy, Jan Domański)
WiFi od "Lucyfera". Pewnie router też w temacie (fot. dobreprogramy, Jan Domański)

O autorze

Gdzie leży granica żartów i dobrego smaku? Sąsiedzi jednego z kościołów w Magdalence nietypowo nazwali SSID Wi-Fi swojego domowego routera. Księża i parafianie są oburzeni, chcieliby zmiany nazwy.

Podłącz się do Lucyfera

Odbieranie sygnału Wi-Fi z sieci Lucyfer to niewątpliwie żart. Sygnał jest dostępny też na sąsiedniej posesji, na której mieszczą się budynki Parafii Świętej Marii Magdaleny. Jeden z użytkowników Twittera opublikował list, który zaadresowali księża wspominanej parafii do dowcipnych sąsiadów.

Jak można przeczytać, sprawa była już poruszana przez jednego z parafian. Mimo rozmowy, rodzina, która używa Lucyfera nie zmieniła nazwy rozgłoszeniowej sieci Wi-Fi. Księża oferują nawet bezpłatną pomoc techniczną, jeśli właściciele urządzenia nie potrafią sami przeprowadzić procedury – dla nas to proste, ale domownicy niekoniecznie muszą być czytelnikami portalu technologicznego.

Na szczęście proboszcz nie napisał żądania zmiany nazwy tylko po prostu zwrócił się o zmianę. To tylko przejaw humoru, ale nawet jeśli obraził czy zaniepokoił część wiernych i księży, to można co najwyżej prosić. Chodzi o nazwę sieci Wi-Fi w domowym routerze, a nie opinie wygłaszane na forum publicznym czy w szeroko dostępnych miejscach w sieci.

To tylko nazwa Wi-Fi

Choć dla niektórych sygnał WiFi, jako że przechodzi ściany i dostępny jest poza posesją właścicieli, mógłby być rozumiany inaczej niż kwestia czysto prywatna. Ale to już tylko nadinterpretacja. Przecież nie ogradzamy działek dźwiękoszczelnym i nieprzezroczystym płotem o wysokości 20 metrów, a z innymi kwestiami nie ma problemów.

Niemniej to już kwestia osobista, czy na tym etapie żart stracił oblicze dobrego smaku. Można zrozumieć stanowisku obu stron. A może księża w odpowiedzi powinni pomajstrować przy swoim Wi-Fi? Zmieniając je np. na egzorcystę czy łowcę demonów? Podobnego zdania są inni internauci. Nie brak już kolejnych żartów odnoszących się do kontrnazw czy zagłuszania Wi-Fi mocniejszą siecią z kościoła na tym samym kanale. Ciekawe tylko, czy użyty do żartu router jest z linii Cerberus polskiej nieistniejącej już marki Pentagram?

© dobreprogramy