r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

LG G6: Jakie robi zdjęcia?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

LG G6, jak przystało na telefon z najwyższej półki, powinien mieć świetny aparat. Jego najważniejszą cechą jest możliwość korzystania z różnych ogniskowych. To rozwiązanie jest bardzo praktyczne i warte polecenia, ale jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Jakie naprawdę zdjęcia robi LG G6?

O samym telefonie więcej możecie dowiedzieć się z recenzji, tu zaś skupimy się wyłącznie na aparatach. Trzeba bowiem wiedzieć, że LG G6 ma 3 aparaty – dwa z tyłu i jeden z przodu, przy czym ten przedni ma do wyboru dwa kąty widzenia. Zmiana działającego aktualnie aparatu odbywa się z poziomu aplikacji i nie ma żadnego problemu, by przełączać się między nimi także w innych aplikacjach niż systemowa. Podczas testów korzystaliśmy także z Open Camera, gdyż potrafi ona zapisywać dane z matrycy w pliku DNG (cyfrowy negatyw, RAW).

Tryb automatyczny

Na pierwszy ogień warto wziąć tryb automatyczny aplikacji systemowej. Działa on poprawnie i nie będzie sprawiał problemów początkującym fotografom. Na uwagę zasługuje tu bardzo dobre dopasowanie balansu bieli do warunków oświetleniowych. Nie zdarzyło mi się, by zdjęcia były zbyt ciepłe lub zbyt chłodne, odcienie skóry także prezentowały się przyjemnie i naturalnie. Na plus warto mu doliczyć to, że nie koloruje zdjęć „na siłę”. Aparat był sprawdzany o różnych porach dnia przy naturalnym świetle i przy różnych typach sztucznego oświetlenia i pod tym względem wypadał zawsze bardzo dobrze.

r   e   k   l   a   m   a

W kwestii doboru czasu naświetlania, ekspozycji i czułości także nie jest źle, poza jednym specyficznym wypadkiem. Jeśli scena jest mało kontrastowa, na przykład w całości zacieniona lub zawiera tylko kilka ciemnych przedmiotów, aparat spróbuje ją forsownie rozjaśnić. Efekty nie są dobre. Kiepsko będą wyglądać także zdjęcia, przy robieniu których światło padało pod ostrym kątem na obiektyw. Trzeba bardzo uważać robiąc zdjęcia „pod słońce”, na szczęście można skontrolować jakość oświetlenia na bieżąco na podglądzie.

Aparat w LG G6 ma oczywiście tryb HDR (można go włączyć na stałe lub zdać się na automatyczną aktywację), ale nie jest on szczególnie imponujący. Jeśli fotografowi zależy na zdjęciach naturalnych, prawdopodobnie będzie zadowolony, ale na pewno nie da się tym aparatem zrobić imponujących, kolorowych HDR-ów.

Domyślna aplikacja ma też kilka trybów dodatkowych, jak panorama, panorama 360°, popout (zdjęcia „w ramce”) i jedzenie. Ten ostatni to nic innego jak tryb makro z możliwością regulacji temperatury barw, by potrawy wyglądały atrakcyjniej. Tryb ten z powodzeniem sprawdzi się nie tylko przy fotografowaniu potraw, ale też natury czy drobnych przedmiotów. Ostrość można ustawić już z odległości 6,5 cm od fotografowanego obiektu, także w trybie podstawowym. Aparat sam zmieni punkty pomiaru, jeśli obiekt będzie blisko obiektywu.

Schody zaczynają się kiedy aparat sam musi zdecydować, gdzie ustawić ostrość. Na plus należy zaliczyć to, że perfekcyjnie działa śledzenie poruszających się w kadrze obiektów – wystarczy dotknąć punkt na ekranie, by aparat śledził jego położenie i ustawiał na nim ostrość. Niestety samo ustawianie ostrości zajmuje więcej czasu, niż byśmy sobie życzyli. Aparat sprawia przez to wrażenie topornego i może nam zepsuć wspomnienia. Jeśli chodzi o głębię ostrości, obiektyw nie daje nad nią żadnej kontroli, ale można uznać, że jest przyzwoicie. Można zrobić zdjęcie z rozmytym tłem, jeśli będzie ono odpowiednio daleko, ale nie ma ryzyka, że obiekt z pierwszego planu będzie nieostry. W przypadku aparatu w smartfonie to bardziej zaleta niż wada.

Panoramy mamy do wyboru dwie – 360° (do oglądania na smartfonie lub w obsługującej takie zdjęcia przeglądarce) i klasyczną. LG G6 składa panoramy bardzo dobrze, praktycznie bez artefaktów i zakrzywień. Widać je dopiero w pełnej rozdzielczości, ale są naprawdę niewielkie. Schody mogą zacząć się dopiero gdy obiekty będą się poruszać, ale to akurat nie jest niczym dziwnym. Na przykładzie poniżej możecie zobaczyć, jak spłaszczyły się chodzące osoby.

Poza tym w trybie automatycznym możemy skorzystać także z nagrywania krótkich filmów, zwalniania fragmentów nagrań i fotografii poklatkowej.

Tryb manualny

Tryb manualny aparatu pozwala sterować balansem bieli, czułością (ISO), czasem naświetlania i ostrością. Do dyspozycji mamy także poziomicę, mały histogram i światłomierz (wskaźnik EV). Korzystanie z tego trybu jest dość wygodne i warte polecenia. Obiektywy mają stałe przysłony: F1,8 tylny węższy i F2,6 tylny szerszy. Przednim aparatem nie można sterować ręcznie.

LG G6 sprawdzi się przy robieniu zdjęć w nocy dzięki możliwości naświetlania zdjęć przez całe 30 sekund. Czułość można regulować w zakresie 50-3200. Można też w każdej chwili zablokować ustawione parametry (AF-L).

Jeśli chodzi o możliwości matrycy, nie można powiedzieć, że są imponujące. Zamontowane tu sensory mają rozdzielczość jedynie 13 MPix (piksel mierzy 1,12 mikrona), co jest mało imponujące jak na flagowca, ale nie w tym rzecz. Matryce Sony IMX258 Exmor RS o przekątnej 5,867 mm znajdziemy także w smartfonach Zperia XA, kilku modelach Xiaomi, Samsungu Galaxy J7 Prime czy OnePlus X. Nie spotkamy ich w żadnym modelu z najwyższej półki ani w żadnym, który może pochwalić się dobrymi zdjęciami w nocy.

Na wyższych ISO otrzymamy mnóstwo kolorowego szumu, zaś na niższych zdjęcia są „mydlane”. To określenie najlepiej pasuje to efektu, jaki otrzymujemy, prawdopodobnie przez nadmierne usuwanie szumów, a następnie wygładzanie.

Jak na smartfon w takiej cenie, przedni aparat w LG G6 został potraktowany bardzo po macoszemu. Mamy tu 5-megapikselową matrycę i możliwość robienia zdjęć o szerszym i węższym kącie widzenia – odpowiada za to jednak tylko jeden aparat. W zasadzie niczego ciekawego o tym elemencie nie można powiedzieć – jest po prostu przeciętny. Zdjęcia robione przy słabym świetle są bardzo mocno odszumiane, a przez to niewyraźne.

Cieszy jedynie możliwość robienia sobie zdjęć ze znajomymi bez selfie sticka. Nie są to jednak zdjęcia, które chcielibyśmy potem wydrukować i oprawić w ramkach.

Możliwości RAW

Powyższe przykłady zostały zarejestrowane w formacje JPG, kompresowanym przez domyślną aplikację telefonu. Można jednak sięgnąć także po aplikację rejestrującą DNG (RAW), korzystając zarówno z przedniego, jak i tylnych aparatów. Jest tylko jeden problem – w większości programów zdjęcia te będą wymagały zielonej tinty, by wyglądać „normalnie”. To popularny problem z DNG z Androida. Parametry są prawidłowo interpretowane na przykład przez aplikację Snapseed. RAW z tylnych aparatów ma przeciętnie rozmiar 26 MB, JPG zaś do 10 MB. Warto korzystać z tej opcji między innymi po to, by nie tracić szczegółów zdjęć.

Niestety, nie ma nic za darmo. Za wyraźne linie na zdjęciach musimy zapłacić szumem na większych powierzchniach jednego koloru. Można jednak próbować poradzić sobie z tym programowo.

Szczegóły i geometria obiektywów

LG G6 to smartfon mający w zasadzie 3 aparaty i o każdym z nich wypada opowiedzieć osobno. Przedni, najmniej dopracowany, został wyposażony w obiektyw o kącie widzenia mierzącym 100° i przysłonie F2,2. Niestety musimy liczyć się z zauważalnymi bez powiększania zdjęć aberracjami chromatycznymi i zniekształceniami. Nie ma tu żadnych dodatków poza autofocusem, prawdopodobnie ze względu na ograniczenia przestrzeni, w jakiej ma się zmieścić ten aparat.

Standardowy obiektyw ma kąt widzenia mierzący 71°, co nie odbiega od możliwości wielu innych smartfonów. Na uwagę zasługuje to, że mimo szerokiego kąta widzenia ten obiektyw wprowadza niewiele zniekształceń. Można nim spokojnie fotografować nawet tekst. Niestety nie unikniemy aberracji chromatycznych, ale są one nieznaczne. Obiektyw ma optyczną stabilizację obrazu, zaś za ustawianie ostrości odpowiada wykrywanie fazy, które działa wolno, ale bardzo precyzyjnie. Zdjęcia byłyby doskonale ostre, gdyby nie artefakty generowane przy odszumianiu.

Szerszy z obiektywów ma kąt widzenia mierzący aż 125° i trzeba już uważać, by nie trzymać palców w jego polu widzenia. Nie ma tu jednak stabilizacji obrazu ani automatycznego ustawiania ostrości (na stałe ostrzy „na nieskończoność”). Stabilizacja obrazu byłaby mile widziana, ale mimo tego aparat sprawuje się dobrze. Ze względu na specyfikę, ten aparat doskonale nadaje się do fotografowania wnętrz, przestrzeni miejskiej i krajobrazów. Trzeba mu wybaczyć zaburzenia geometrii i nieco większe niż przy standardowym aberracje chromatyczne. Dla osób chcących udokumentować swoje wyprawy będzie idealny.

Wszystkie wykorzystane w artykule zdjęcia znajdują się w archiwum, w pełnej rozdzielczości i z danymi EXIF. Zainteresowani mogą też ściągnąć paczkę RAW-ów.

Kręcenie filmów

Na koniec kilka słów o kręceniu filmów tym smartfonem. Poza klasycznym działaniem kamery, mamy tu także tryb manualny, pozwalający sterować ekspozycją, ISO, a także dźwiękiem – między innymi włączyć filtr zakłóceń, jak wiatr czy odgłosy miasta.

Do stabilizacji obrazu w jednym z aparatów należy podejść z pewną rezerwą. Test w samochodzie wykazał, że przy pewnych typach drgań może zrobić więcej złego niż dobrego.

Poza tym w trybie robienia zdjęć mamy możliwość nagrywania poklatkowego, zwalniania fragmentów filmu i nagrywania szybkich „snapów” (od 3 do 60 sekund) do udostępniania. Podczas nagrywania można uruchomić na stałe lampę doświetlającą, by pomóc sobie w trudnych warunkach.

Podsumowanie

Niestety nie da się szybko odpowiedzieć na to pytanie. Do zalet LG G6 jako podręcznego urządzenia fotograficznego trzeba zaliczyć ogromny wybór, jaki dają 3 aparaty o różnych parametrach. Na pochwałę zasługuje też rozbudowana domyślna aplikacja do robienia zdjęć, zapewniająca zarówno dobrze działający tryb automatyczny, jak i świetny tryb manualny. Dzięki szerokiemu kątowi widzenia dodatkowego aparatu z tyłu będzie to idealny smartfon do uwieczniania wakacyjnych wypraw i pod tym kątem na pewno warto się mu przyjrzeć.

Niestety niska w porównaniu do konkurentów rozdzielczość matrycy, mocno przetworzone zdjęcia w formacie JPG i tendencje do wolnego ustawiania ostrości w oczach wielu osób ten smartfon zdyskwalifikują. Na pewno nie można polecić tego urządzenia osobom fotografującym dynamiczne sceny, choćby spacery z psem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.