Life Phorm — owadopodobny statyw na tablet, telefon i aparat

Strona główna Lab Inne

O autorze

Wśród statywów dla różnych urządzeń zdolnych zrobić zdjęcie nie brak pomysłowych konstrukcji, ale Life Phorm firmy Lethal Protection jest wyjątkowo urzekający. Sześcionoga konstrukcja pozwala na zamontowanie w niej różnych urządzeń mobilnych, a także zwykłych kamer i aparatów, wyposażonych w standardowy gwint. Poza tym konstrukcja jest na tyle elastyczna, że nie ma miejsca, w którym się nie sprawdzi. To prawdziwy statyw do „zadań specjalnych”.

Life Phorm składa się z 6 nóg i odlanej z jednego kawałka tworzywa podstawy. Przez otwór w podstawie statywu przechodzi śruba. Jest to identyczny gwint, jak w dowolnym innym statywie, więc aparat można przykręcić bezpośrednio do niej, dodatkowo regulując nacisk nakrętką. Jeśli zaś chodzi o montowanie smartfonów, tabletów i innych tego typu urządzeń, służy do tego metalowy, rozkładany montaż, który przykręca się tą samą śrubą. Uchwyt został pokryty miękkim materiałem, który jest bezpieczny dla delikatnych konstrukcji urządzeń mobilnych i zapobiega ślizganiu. Po dłuższym czasie użytkowania można jednak zauważyć, że w niektórych egzemplarzach trzpień trzymający zawias zaczyna wypadać — trzeba wtedy dokonać drobnej naprawy.

Regulacja uchwytu pozwala na umieszczanie w nim urządzeń mających między 5 i 11 oraz 15 i 21 cm szerokości (bądź długości, jeśli urządzenie ma być zamontowane pionowo w uchwycie) i warto na to zwrócić uwagę przy kupnie. Z 8-calowym tabletem może już być problem — GALAXY Note 8.0 na przykład można zamontować tylko wkładając go pionowo w uchwyt i trzeba do tego przyłożyć trochę siły. uchwyt można już zamontować dowolnie, pionowo, poziomo czy ukośnie względem podstawy, dodatkowo regulując położenie przez przesuwanie śrubki w szynie podstawy. Przy montowaniu warto też zwrócić uwagę na to, czy baza owada nie wchodzi w kadr, co zdarza się przy mniejszych smartfonach. Podobnie może się zdarzyć już po ustawieniu statywu z jego nogami.

Konstrukcja została wykonana z bardzo solidnego i sztywnego tworzywa, i odlana w taki sposób, że trudno ją wygiąć nawet celowo. Fragmenty nóg zostały pokryte gumą w miejscach, które mogą służyć jako podstawa dla statywu. Haczyki na końcach również zostały pokryte gumą, nie trzeba więc martwić się o to, że zarysują jakąś powierzchnię i są całkowicie bezpieczne dla skóry. Oprócz haczyków, na końcach nóg znalazły się także niewielkie otwory, przez które można przewlec dodatkowe zabezpieczenie — gumkę, sznurek, drut i podobne. W ten sposób można wykorzystać statyw również do podwieszania na grubszych obiektach, których sam nogami nie da rady objąć.

Każda noga może ruszać się w płaszczyźnie podstawy i każda może zgiąć się w dwóch miejscach w przód i w tył. Opór stawiany przez stawy przy zginaniu można dostosować, dokręcając śruby mocujące. Do tego wystarczy zwykły śrubokręt krzyżakowy.

Praktyczne zastosowania tego statywu naprawdę trudno zliczyć. Przede wszystkim pozwala na umieszczenie kamery, smartfonu lub aparatu wszędzie i w każdej pozycji — ogranicza go jedynie proporcja siły hamującej stawy nóg względem masy trzymanego urządzenia (chyba że z pomocą przyjdzie sznurek bądź drut) i fantazja fotografa. Podczas kilkunastu już tygodni używania nie zdarzyło się, by nogi słożyły się pod ciężarem trzymanej na nich lustrzanki czy też żeby sprzęt odpadł z jakiejś ciekawej lokalizacji.

Na fotografii jednak zastosowania tego uchwytu się nie kończą. Life Phorm świetnie sprawdza się także w kuchni, w samochodzie (można go zaczepić z tyłu zagłówka i umilić podróż pasażerom bądź na kokpicie jako stojak pod nawigację), na rowerze, jako stojak do czytania czy podstawka pod tablet do oglądania filmów w warunkach polowych. Dzięki niemu możliwa była realizacja zakończenia wideorelacji z tegorocznego HotZlotu ;-).

Urządzenie nie jest dostępne w Polsce — można je jednak bez problemu kupić w kilku sklepach internetowych. Cena wyznaczona przez producenta to 60 dolarów, statyw można jednak kupić sporo taniej. Przykładowo, na Amazonie, w chwili publikacji recenzji, kosztuje 18 dolarów. Wraz z przesyłką i podatkami taki zakup kosztować będzie więc 130-140 złotych. Dla osób korzystających z urządzeń mobilnych do różnych celów i w różnych warunkach będzie to dobrze wydane 130 złotych.

© dobreprogramy
s