Messenger to już nie tylko Snapchat ale i konferencje wideo

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Użytkownicy Facebook Messengera domagali się nie tylko funkcjonalności znanych ze Snapchata. Chcieli też grupowych czatów wideo. Tak bardzo się tego domagali, że serwis Zuckerberga w końcu się ugiął i wprowadził, jak poinformowano, tę najbardziej oczekiwaną z funkcji.

Jak dowiadujemy się z oświadczenia prasowego firmy Group Video Chat jest superłatwy w użyciu, a żeby z niego skorzystać wystarczy mieć zainstalowaną najnowszą wersję Messengera. Możemy w niej dołączyć do już istniejącej lub założyć nową rozmowę grupową. Jednocześnie zobaczymy do sześciu osób biorących udział w konferencji. Jednak może w niej uczestniczyć znacznie większa grupa, licząca do 50 znajomych. Każdy z nich ma możliwość wyboru, czy chce być jedynie słyszany, czy też chce się pokazać.

W przypadku rozmowy, w której uczestniczy więcej niż 6 osób, wszystkim biorącym udział w konferencji będzie się pokazywał tylko dominujący mówca. Wydaje się zatem, że Facebook zachęca nas, byśmy w rozmowie się przekrzykiwali, jeśli chcemy zostać zauważeni.

Serwis społecznościowy podkreśla, że nowa funkcja została zaimplementowana przed końcem roku. Jego przedstawiciele mają bowiem nadzieję, że grupowe rozmowy wideo staną się popularną formą składania sobie życzeń świątecznych i noworocznych. I zapewne nie są to nadzieje płonne. Każdego miesiąca za pośrednictwem Messengera wykonywanych jest średnio 245 milionów wideorozmów. Dlaczego by więc nie robić w większym gronie tego, co dotychczas robi się we dwójkę? Grupowe rozmowy z podglądem wideo znajdą zapewne wielu amatorów.

Konferencje wideo przez Facebook Messengera można prowadzić za pomocą wersji na Androida oraz iOS-a.

© dobreprogramy