Nie ładne to, co ładne, ale co się komu podoba

Oceny dotyczą faktów, sądy dotyczą wartościujących przekonań. Biblijne „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni” załatwia sprawę sądów, ale oceniać wolno, a nawet należy – ważne tylko, by swymi ocenami nie zrobić komuś krzywdy.
Niedawno pozytywnie oceniony został interfejs przeglądarki Vivaldi, ale nawet nie o nią mi chodzi, ale raczej o tendencje w projektowaniu GUI, trendy, z którymi stykamy się od momentu premiery Windows 8. I nie rozumiem, jakim cudem coś takiego:

...może podobać się bardziej od czegoś takiego:

Czy mógłby mi ktoś – spokojnie, bez nerwów, wycieczek osobistych i złośliwości – wyjaśnić, CO konkretnie mu się tak bardzo podoba w tym pierwszym przypadku (najbardziej chodzi rzecz jasna o lewy górny róg) i może jeszcze, DLACZEGO preferuje taki właśnie interfejs?